Wpisy z tagiem: Grochowska

poniedziałek, 03 kwietnia 2017
Panie, a gdzie ten Gocławek
Przyznam, że zwątpiłem, gdy jeden z naszych ludzi napisał mi, że takie pytanie zadał mu taksówkarz. Musiał ignorować kierunkowe tablice tramwajów, albo nigdy nie jechać np. Grochowską. Fakt, że MSI, czyli system dezinformacji dodaje element hazardu. Bo na tablicach kierunkowych jest, ale taki taksówkarz może niezauważyć tych tablic podobno stworzonych dla kierowców. Jak już zauważy to nie bardzo wiadomo o co chodzi.
niedziela, 25 grudnia 2016
Zajezdnia na Grochowie II czyli Wielkim
Od dłuższego czasu wiem, że kolej jabłonowska miała swoją zajezdnię w rejonie dzisiejszego placu wielkogrochowskiego Rondo Wiatraczna. Nawet widziałem jej zdjęcie lotnicze, choć w warunkach niesprzyjających jej dokładnej lokalizacji. Teraz dość łatwo znaleźć plan i zdjęcie na witrynie Ratusza. Warto jednak napisać parę słów i pokazać ilustrację na moim blogu. Milczą o tym stele Miejskiego Systemu Informacji, pokazując jedynie stację szlakową Grochów II z wieżą ciśnień na ul. Grochowskiej. Nie było wtedy ani al. Waszyngtona ani tym bardziej al. Stanów Zjednoczonych. W tekście nie ma wzmianki, że za tą stacją był wjazd na stację techniczną zawierającą hale i warsztaty oraz tory postojowe. To tam zbudowano dwa typy wagonów – Grochów (dla kolei grójeckiej, na bazie pozostałości po spalonych przez Rosjan w 1915 r.) oraz Grochów II.
sobota, 17 września 2016
Siedemnastopiętrowy wieżowiec w ogrodzie Zajdlów
Przy okazji walki z zaprażaniem nieprawdą naszej dzielnicy przez kolejnych deweloperów dowiedzieliśmy się jak to niekompetentne władze demolują prawnie naszą pracę. Czy to będzie ujęte w strategii Warszawa 2030? Zresztą wykorzystując lekceważenie tematu przez działaczy. Trudno się dziwić, że takie problemy powstają, bo przecież to zło jest przedstawiane jako prawo. Zarządzenie NR 3800/2013 Prezydenta m. st. Warszawy z dnia 25 stycznia 2013 r. w sprawie wprowadzenia „Katalogu ulic i placów m. st. Warszawy” oraz zasad zapisu nazw obiektów miejskich. Oto nasza odpowiedź na uprzejmy list dewelopera wraz ze zdjęciem reklamy:
niedziela, 15 maja 2016
Stary star przy placu Szembeka
Przy myjni przy Mlądzkiej stoi zabytkowy (tak zarejestrowany!) samochód ciężarowy Star 25. Mało kto kojarzy go z grochowską fabryką samochodów Państwowych Zakładów Inżynierii zbombardowaną w 1939 r. Otóż do PZInż. Przyłączono bankrutującą fabrykę Ursus. Na Grochowie była fabryka samochodów osobowych i półciężarowych , a w Ursusie fabryka samochodów ciężarowych. Jak to było dokładnie trzeba postudiować. W każdym razie w 1939 r. wybudowano samochód PZInż. 713, który z samego wyglądu przypomina samochód Star, przez lata królujący na polskich drogach.
środa, 16 marca 2016
Rondo Wiatraczna na Paca 40
Wczoraj odbyło się ciekawe spotkanie w sprawie zagospodarowania placu wielkogrochowskiego zwanego nawykowo Rondo Wiatraczna. Szkoda, że musiałem wyjść...
czwartek, 10 grudnia 2015
Sinfonia Varsovia na Grochowskiej, a nasi z Kamionka
Z radością należy odnotować akcję samorządu Kamionka na temat projektu rewitalizacji siedziby Orkiestry. Dlatego nic nie należy mówić tylko opublikować ich pismo. Przedmiotem naszej troski jest przecież ów mur mający ukryć jedyny tego typu zabytek na Grochowskiej.
środa, 18 listopada 2015
Plac Rondo Wiatraczna - historia
Piszę w takiej formie, bo ta nazwa oduliczna tak naprawdę nie istniała, tylko ludzie tak mówili od czasu zbudowania większej wyspy na początku lat 1960. Na tablicach tramwajowych jest po prostu Wiatraczbna. Na tabliczkach MSI pojawiła się dopiero w 2003 i nie był to dobry pomysł. Nazwa jest byle jaka. Ale tym razem nie o tym.
piątek, 12 czerwca 2015
Zepsuta linia 135: brak awantur oznacza, że ZTM czuje się zwolniony z działania
Już rok chyba trwa ZTM w błędzie uniemożliwiając normalną podróż na Pragę ludziom z Grochowa autobusem 135 bez wycieczek po rondkach Gocławia. To, co pisałem na ten temat wtedy, po podziękowaniu za konsultacje, zostało zignorowane jak prawie wszystko inne. Taki obyczaj w ratuszu jest. Niestety, nic się od tego czasu nie zmieniło. Co najwyżej przysyła się wyjaśnienia, z których wynika, że ekspert, traktowany jako jakiśtam – nie ma racji.
poniedziałek, 18 maja 2015
PRAGnienie czytaniA wkoło słowa na pięć liter
Biblioteka i to pod wysokim patronatem zachęciła do czytania tekstów historycznych, lekceważąc teksty historyczne varsavianistów, w tym tych na tutejszym blogu. Jest to naprawdę przerażające, bo przecież promuje się kłamstwa w majestacie instytucji które powinny dbać o jakość, prawdę i porządek. Instytucje te zlekceważyły po raz kolejny wszystko, co na temat historii nazw w dzielnicy wiadomo. Wymyślono jeszcze w jaki jeszcze „dowcipny” sposób ludziom wbijać słowo Praga.
sobota, 11 kwietnia 2015
Konsultacje "praskie"
Nasze wołanie o doprowadzenie do porządku sprawa nazewniczych odbija się od władz (takie sobie wybraliśmy lekceważąc wybory!) jak piłka od ściany. Ostatnio ogłoszono konsultacje, po raz kolejny ignorując konsultacje permanentne jakich udzielamy na tym blogu i na odpowiednim profilu fb.
wtorek, 03 marca 2015
Interpelacje wiceprzewodniczącego
I znów lecą jedna za drugą. Myślimy, że odpowiedzi będą spełniać te same standardy co zawsze, czyli sugerować, że wszystko jest w porządku, tylko - wicie rozumicie...
piątek, 13 lutego 2015
Za tramwaj 1, 2, 3... na Gocław.
Swego czasu już pisałem, że puszczanie kaczki w postaci projektu tramwaju, przez działki, na Gocław jest kolejnym przykładem niesystemowego projektowania, do którego dopisuje się niezwykle dobre opinie. Jest to proces taki jak wybory na stanowiska prezesów, którzy na przygotowanych stanowiskach oczekują na ten wyjątkowy przypadek, że ich wybiorą.... Humor i satyra. Jak już pisałem, linie komunikacji prowadzonej (np. szynowej) buduje się szczególnie starannie, gdy koszty infrastruktury tam są duże i trzeba pamiętać bardzo o kosztach przyszłej eksploatacji. Tak więc rozważanie tramwaju, czy metra na Gocław tak jak się to robi teraz (opisałem to szczegółowo) jest czystą amatorszczyzną eksploatacyjną. Nic nie daje widać sam tytuł doktorski, czy też umocowanie w układach. Nie można projektować metodą „przyjdzie kit będzie git”. No nie można. A ci, którzy się na to zgadzają i wypisują cokolwiek na ten temat do ludzi, ponoszą winę drugą.
poniedziałek, 09 lutego 2015
Syrenka Praska na nie-Pradze
Nasz radny Marek Piotr Borkowski znany jest z ilości interpelacji składanych w ratuszu dzielnicowym Grochowa-nie-Pragi-Pd. Interpelację nr 100 złożył nawiązując jedynie do prac działaczy saskokępiańskich dotyczących spuścizny po autorze rzeźby, który tam mieszkał. Tam pierwotnie stała rzeźba, która trzeba było usunąć w związku z rozebraniem kina Sawa i zabudową placu Przymierza. Trafiła ona przed ratusz dzielnicowy. Nawet nie poruszył działalności naszej, czym dał okazję Burmistrzowi do samodzielnego zauważenia jej. Od samego początku o tym wie przecież, czyli od pięciu lat ponad.
niedziela, 17 sierpnia 2014
Stolica: Tu rodzi się nowe miasto
Jeden z moich młodych współpracowników (zresztą z Pragi prawdziwej) z oburzeniem pokazał mi wywiad Stolicy z Wiesławem Łagodzińskim o powyższym tytule. Powiedział dosłownie: zobacz jakie bzdury! Przeczytałem z dużą przykrością. Przyznam, że i mnie zatkało: w piśmie, o którego sukces się starałem takie coś. Otóż na pytanie redaktor naczelnej Ewy Kielak-Ciemniewskiej „Ta dawna Praga to obecna Praga-Północ, czy Praga-Południe Łagodziński odpowiada: Głównie Praga-Południe.
wtorek, 01 lipca 2014
Praga i Gocławek atakują Grochów urzędowo...
Ludności naszej wmawia się, że konsultacje i wszystko dla jej dobra... Po raz kolejny jednak agresywnie władza „nasza” pokazała jak to ma wyglądać: my – wybrańcy narodu - wam pokażemy kto tu rządzi. My wam pokażemy, że jak się przewróciło to ma leżeć. Oczywiście w mediach się opowiada o własnej dobroci dla ludu, co przypomina czasy słusznie minione. Jest budżet partycypacyjny (nie przychodzą emaile potwierdzające i podobno trzeba ich szukać nie wiadomo gdzie!), a także dużo malowanek na jezdniach. Podaje się też telefon jeden na wszystko, żeby lud zgłaszał za darmo to, co powinni wiedzieć fachowcy zatrudniani przez ten lud. Dzięki temu fachowcy mogą być swoi, a nie adekwatnie fachowi. Za pieniądze, także unijne robi się różne bezsensowne rzeczy, bo przecież fachowcy „umią” pisać wnioski, a nie „umią” się konsultować z ludem jeśli nie jest to masa ludowa, a rzecz nie jest podpisana KONSULTACJE ZGODNE Z PRZEPISAMI UNIJNYMI.
 
1 , 2
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl