Wpisy z tagiem: Trasa Łazienkowska

poniedziałek, 04 kwietnia 2016
Źródło bajeczki o trasie Łazienkowskiej Starzyńskiego
Na swojej półce znalazłem książkę o zabytkach urbanistyki i architektury, a tam planik przedwojennego projektu alei Piłsudskiego, która zamierzano zbudować na ukos przez Pole Mokotowskie. Na końcu miała być Świątynia Opatrzności. W tej wersji planu widać, że chciano wybudować do niej dojazd od mostu lokalnego znaczenia w rejonie Portu Czerniakowskiego, a więc dzisiejszego mostu Łazienkowskiego. Miał on, jak pamiętamy prowadzić do lotniska komunikacyjnego na Gocławiu i na Saską Kępę.
sobota, 06 lutego 2016
Trasa Tysiąclecia Starzyńskiego. (2)
W stronę Pragi ciąg ulic miał biec po trasie ul. Bliskiej, pod albo nad Dworcem Wschodnim, który wtedy był rozlany na całą szerokość dzisiejszej ulicy Kijowskiej, na tyłach dzisiejszego bloku o adresie Al. Tysiąclecia, zbieg ulic Radzymińskiej i Kawęczyńskiej, przez tereny dworca Wileńskiego, czynszową i Kowelską do 11 Listopada. I to już koniec. Tego typu ciąg ulic był wtedy oczywisty. Był też zaledwie naszkicowany. Jak widać nie mógł być on częścią żadnej obwodnicy. Nie planowano wtedy likwidacji lotniska Gocław za parę lat, tylko jego rozbudowę, nawet jako komunikacyjnego podobno. Samo to pokazuje, że cały ten rejon był traktowany jako przedmieście, które to słowo pojawia się często we wspomnieniach.
niedziela, 15 lutego 2015
Drugi pożar mostu Łazienkowskiego
Nie sposób się nie odnieść do pożaru mostu Łazienkowskiego, który miał miejsce wieczorem i w nocy. W 1975 roku miał miejsce pożar tego mostu, który akurat odnotowałem w pamięci, gdyż jechałem wtedy autobusem i widziałem gotujący się asfalt.
sobota, 07 lutego 2015
Moje koncepcje metra, a te Biura Studium Kolei Podziemnej z 6.5.1938 r.
Dopiero publikowałem, w ślad za Antykwariatem Kwadryga, informację na temat koncepcji lotniska komunikacyjnego na Gocławiu, jakie opublikowane zostały w piśmie Lot Polski z czerwca 1939 r. Pisałem też o sposobie powstawania obowiązującego projektu metra, szczególnie w dzielnicy prawobrzeżnej. Warto też omówić szkicowe koncepcje z 6 maja 1938 r. Widać tu dokładnie jak próbowano wtedy za pomocą kolei podziemnej zapanować nad ówczesnym nadmiernym zagęszczeniem śródmieścia.
piątek, 16 stycznia 2015
Stacja metra Kępa Gocławska
Skoro już jesteśmy na Gocławiu, w okolicach hangarów polotniskowych, to można więcej powiedzieć na temat przebiegu metra w tej okolicy. Oczywiście pamiętając o pochodzeniu obecnego projektu, tak bronionemu przez Ratusz, prezydentów oraz samego dyrektora Reksnisa. Poświęcają oni swój autorytet obronie czegoś tak bardzo złego, lekceważąc to, co przecież na tym blogu i nie tylko jest pisane od lat. Po prostu kpią sobie z fachowej oceny, nawet nie zdając sobie trudu, żeby używać jakichś argumentów. Jest to możliwe tylko dlatego, że widzą, że brak jest sił społecznych i fachowych zdolnych obalić te rzeczy. Umożliwia to przepychanie kolanem śmieciowych projektów, żeby potem opowiadać bajkę o tym jak zmieniają Warszawę. Jak pisałem – zmieniać można na lepsze, ale też na gorsze, więc takie hasło to bzdura. Świadczy o sposobie traktowania wyborców, którzy i tak wybiorą, bo małe pojęcie mają.
czwartek, 11 grudnia 2014
Plan PPWK z 1974 r.: początki wędrówki nazw?
Odnalazłem ten plan w czasie porządków i stwierdziłem, że jest tam sporo informacji. M. in. jest już Trasa Łazienkowska, jeszcze kolejka radzymińska, a także dorysowana ołówkiem przeze mnie Trasa Świętokrzyska (widać akurat o niej się mówiło, co to znaczy dziś to wiemy). Mamy więc jeszcze jedne dowód jak to następowało rozpływanie się systemu na planach, nie kontrolowanych przez redaktorów i przez miasto.
środa, 13 sierpnia 2014
Reksnisa obwodnica przez Kijowską
Zatkało mnie, gdy przeczytałem informację o tym, że dyrektor drogownictwa miejskiego Reksnis ogłosił, że budowana po śladzie Trasy Świętokrzyskiej (ciągle tak nazywana) z czasów zamierzchłej komuny Rynna Kijowska ma zostać adaptowana do roli obwodnicy! Widać to na załączonym obrazku. Od razu przypomniała mi się rzucona przez działacza z Targówka (którego nie obchodziły moje fachowe uwagi), że Kijowska przybliży Targówek do Grochowa!
czwartek, 01 sierpnia 2013
"Urodziłam się na Grochowie"
Nie sposób pominąć faktu wydania książki Elżbiety Jędrych-Pordes pod powyższym tytułem, której promocja miała miejsce w Kici Koci we wtorek. Jest to pierwsza od lat książka poświęcona tej dzielnicy. Cezary Polak, gospodarz Kici Koci - grochowskiego centrum, powiedział, że właściwie to pierwsza książka od słynnej monografii Polińskiego.
poniedziałek, 09 lipca 2012
Działki z 1939 roku a Grochów-nie-Praga-Pd.
Działki Waszyngtona powstały wiosną roku 1939, a więc chwilę przed wojną. Wtedy zbudowano aleję Waszyngtona, która puszczono autobus K. Trwała budowa linii tramwajowej tędy. Teren ten stał się stosunkowo łatwo dostępny ze śródmieścia, ale ciągle jeszcze był postrzegany jako przedmieście. Zaraz rozpoczęta wojna stworzyła dramatyczne trudności zaopatrzeniowe, co spowodowało wzrost znaczenia takich ogrodów działkowych. Niemcy ukończyli też, jako jedyną, linię tramwajową przez aleję Waszyngtona, a więc dojazd się poprawił.
wtorek, 20 grudnia 2011
Most Północny czyli Marii Skłodowskiej-Curie.
Przed paru dniami mieliśmy okazję obserwować zadziwiające sceny przy okazji nadawania nazwy oficjalnej mostowi łączącemu Młociny z Tarchominem, projektowo nazywanego Północnym. Dostojna nazwa Marii Skłodowskiej-Curie (most Skłodowskiej po prostu) została zaatakowana przez część opozycji dlatego, że „ludzie w głosowaniu” (gdzieś – w internecie, na ulicy itp.) chcą, żeby została nazwa Północny. Byłą to kolejna okazja, aby powiedzieć, że wybrana władza jest „głupia i ma wszy”. Po raz kolejny została zmarnowana energia opozycji, która powinna być wykorzystana do kontroli tej władzy, co jest niezbędne dla prawidłowego jej funkcjonowania. Także zmarnowano okazję do zaproponowania nazwy innej niż Północny. Ja też nie byłem za nazwą Skłodowskiej, ale jest ona na pewno lepsza niż Północny. Zgadzam się też z trybem jej nadania. Dotyczy to w jakiejś mierze otoczenia całej dzielnicy prawobrzeżnej, bo przecież jest to most następny – na północ od mostu Grota-Roweckiego, który jest granicą Pragi-Grochowa. Problemy tego typu dotykają całej Warszawy i naszej dzielnicy też. Wynikają one z tego, że nazwy projektowe, albo zwyczajowe są przyjmowane przez ludność do eksploatacji. Dziś już dawno nazwy nie są nadawane na podstawie zwyczajów czy położenia, jak to miało miejsce dawniej, gdy miasta były małe i nie było systemu nazewniczego, ani numeracyjnego.
niedziela, 26 września 2010
Saska Kępa: niech ci z Gocławia nie jeżdżą przez Saską Kępę
Niezgoda mieszkańców Saskiej Kępy na przepuszczenie linii w kierunku Gocławia pokazuje jak to są tworzone w Warszawie podsystemy eksploatacyjne. Media pisały, że w wąskich uliczkach Saskiej Kępy nie ma na tramwaje miejsca. Wąska jest podobno Międzynarodowa, gdzie nie ma miejsca na przystanki autobusu. Pisałem już na temat projektu linii tramwajowej na osi ul. Międzynarodowej, pomiędzy parkami, na Pragę. Takie projekty były prezentowane. Wykazałem wtedy dlaczego taka linia nie powinna być budowana. Bynajmniej nie dlatego, że „uliczki Saskiej Kępy są wąskie”, a dlatego, że linia taka nie spełnia kilku warunków eksploatacyjnych. Proponowałem wtedy przejście przez ulicę Kinową, aż do Grochowskiej. Niektórzy jednak twierdzą, że to wrzuta przedwyborcza. Sądząc z niesystemowości, jest to możliwe.
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl