Wpisy z tagiem: stacja

środa, 01 lutego 2017
Most śliwicki (na trasie Krasińskiego-Budowlana) wykończony?
Chcemy czegośtam zamiast czegośtam gdzieśtam. Nie dla mostu i trasy mostu śliwickiego, zwanego Krasińskiego, bo nie ma żadnej nazwy. Tego typu hasła porażają ogólnikowością i bezzwiązkowością. Sugerują, że ktoś coś wie lepiej. Jasne, że w eksploatacji i jej projektowaniu zawsze jest coś za coś, niemniej nie można tego załatwiać za pomocą tego typu haseł. W zeszłym roku odbyła się walka o być albo nie być mostu śliwickiego zwanego niesłusznie odulicznie Krasińskiego. Piszę o tym dopiero teraz, bo spraw było bez liku dużo ważniejszych, a nadto lepiej można spojrzeć z boku. Most ten nas interesuje jak najbardziej na całym prawobrzeżu. Jak zwykle jednak rozważa się go jedynie na linii przebiegu trasy mostowej, czyli Żoliborz-Śliwice-Targówek. Śliwice są tu na samym skraju naszego obszaru zainteresowania. Obecnie są one enklawą wśród zabudowy przemysłowej, przyklejoną do ul. Jagiellońskiej. Przeciętny człowiek nie widzi tego jak to wszystko będzie wyglądało po zbudowaniu trasy (oczywiście nie szybkiego ruchu).
czwartek, 14 maja 2015
Zamykają zamknięty przejazd przez stację techniczną Grochów.
Krzyk podniósł się niemożebny w związku z tym, że kolej zamyka swój teren, od najdawniejszych czasów narażone na wtargnięcia ludzi i samochodów postronnych. Przed wojną nie zdążono ogrodzić stacji Grochów (zrobiono to na Szczęśliwicach!), a za komuny nikomu nie przychodziło do głowy, że to potrzebne. Każdy kto chciał chodził po terenie, gdzie o wypadek nietrudno, nie mówiąc już o kradzieżach i demolowaniu odstawionych wagonów.
niedziela, 07 grudnia 2014
Chaosik (nazewniczy) nasz codzienny
Gdzie nie spojrzeć to chaosik nazewniczy jakiś. Po prostu nikt nad tym nie panował systemowo. Poszczególne sprawy były załatwiane osobno, co daje oczywiście efekt sklejanki przypadkowych elementów. O ile w wieku dziecinnym jest to pewne osiągnięcie, bo przecież dziecko nie ma dostatecznej wiedzy z natury rzeczy, o tyle w wieku dorosłym oznacza to brak jej dostatecznego poziomu, potrzebnego na danym stanowisku. Oznacza to także brak świadomości, że trzeba tej wiedzy poszukiwać lub też gdzie trzeba jej poszukiwać.
sobota, 11 października 2014
Analiz w sprawie metra wokół dzielnicy grochowskiej ciąg dalszy
Jak już wielokrotnie wskazywałem trwanie przy projekcie „wąsa” grochowsko-gocławskiego metra wynika jedynie z chęci pokazania, że – jak w każdej prawie sprawie – wszystko jest w porządku i nikt nie popełnił żadnych błędów, ani w fazie projektowania, ani w fazie lekceważenia opinii krytycznych. Jak przecież wytłumaczyć fakt, że zbudowano stację Stadion (Narodowy zresztą) jako rozgałęźną wg złego projektu powstałego w czasach, gdy rzeczą normalną było projektowanie metra w zupełnym oderwaniu od kolei aglomeracyjnej. Fachowcy nie potrafili sobie wyobrazić, że ruch miejski to jest coś oczywistego i że kolej aglomeracyjna jest częścią tego samego systemu co metro. Łączy je nawet ta sama nazwa: szybkie koleje miejskie.
środa, 12 stycznia 2011
Przypomnieć wypada...
...że nazwa Grochów jest własnością narodową, a jako gospodarze tego miejsca powinniśmy dbać o nią jak i o każdy pomnik historyczny. Tymczasem ciągle widać udawanie, że nic takiego to ważnego. Media sobie upraszczają sprawę z perspektywy lewobrzeżnej ciągle nazywając Pragą wszystko co na prawym brzegu. Może im się myli? Praga, prawa... Aliści Praga, Białołęka, Kamionek i Grochów to nazwy równorzędne i wypadałoby jednak to zauważyć.
piątek, 08 października 2010
Nadużyć grochowskich-nie-prasko-pd. ciąg dalszy. Identyfikacja problemów.
Pisząc o rzekomym projekcie Starzyńskiego trasy „Tysiąclecia” omówiłem pochodzenie tego mitu, rozbudowanego do planowania obwodnicy tą trasą. Pisałem też o południowej kolejowej linii obwodowej z okolic Emilianowa przez Białowieską/Rembertowską ku Saskiej Kępie i Rakowcowi. Z dworca Wschodniego do Zachodniego. Teraz warto dodać, że koncepcja obwodnicy drogowej była naszkicowana koło roku 1930. Na „schemacie rozwoju Warszawy” widoczna jest taka obwodnica w okolicach okręgu o promieniu 5 km od centrum miasta. Praga prawdziwa (muszę to dodawać ze względu na obowiązujące błędne nazewnictwo) jest wtedy jedynym obszarem zabudowy miejskiej, a Saska Kępa i Grochów są w trakcie i planowana rozwoju. Okazuje się, że śladem po tym projekcie jest nadzwyczajna szerokość ciągu ulic Poligonowa-Grenadierów-Podskarbińska, gdyż obwodnica (wg szkicu!!!) miała przekraczać tereny kolejowe w najwęższym miejscu. Pozostały przebieg na terenie Grochów-nie-Pragi-Pd. był słabo zabudowany. Taka obwodnica nie wchodziła w kolizję z planowanym później lotniskiem na Gocławiu (miało być ono także komunikacyjne – takie wtedy parametry wystarczały).
niedziela, 25 lipca 2010
Obwodnica śródmiejska, a Grochów-nie-Praga-Pd.
Od dłuższego czasu planuje się domknięcie drogowej obwodnicy śródmiejskiej, co zasadniczo zmieniłoby warunki dojazdu do wielu miejsc, a szczególnie odciążyło obszar centralny miasta od zbędnego ruchu samochodowego. Głównym brakującym elementem jest odcinek prawobrzeżny –wschodni. Pierwotnie planowano zamknięcie obwodnicy Aleją Tysiąclecia, co jednak było bardzo oprostestowywane ze względu na negatywny wpływ takiej trasy na strukturę miasta. M. in. degradacji uległby obszar Szmulowizny-Michałowa, stłoczony pomiędzy linią kolejowa oraz trasami. Ponadto w obszarze Kamionka potrzebne byłoby poprowadzenie trasy ulicą Międzynarodową przez obszary parkowe, w szczególności otoczenie parku Skaryszewskiego im. Paderewskiego z trzeciej strony ruchliwą ulicą.
niedziela, 25 kwietnia 2010
Nazewnictwo przystanków grochowskich komunikacji ulicznej, kolei i III linii metra
Na Grochowie-nie-Pradze-Pd. występują pewne problemy nazewnicze, z których zauważone przeze mnie spróbuję tu opisać. W skrócie chodzi o precyzję lokalizacyjna, funkcję poznawczą (niejeden o tego zaczyna się uczyć historii dzielnicy i Warszawy). Istotne jest też językowa prawidłowość. Niewątpliwie ważna jest też zgodność z Miejskim Systemem Informacyjnym, na co zwracałem już uwagę. Miasto Warszawa i kolej muszą dojść w tej sprawie do porozumienia uzgadniając nazewnictwo z perspektywy miasta, przy pełnej świadomości, że nazwy kolejowe były przyjmowane nonszalancko, gdy kolei nie interesowały de facto przewozy miejskie. System nazewniczy dla systemów kolei aglomeracyjnych (na torach ogólnych i metra) opisałem w piśmie Transport i Komunikacja w roku 2009. Przyczyny niezgodności bywają różne i postaram się je opisać. Na początku należy wyjaśnić relacje między słowami przystanek i stacja jakie występują w systemach kolejowych. Ogólnie słowo przystanek jest stosowane w komunikacji ulicznej, co nie budzi kontrowersji, więc pominiemy ten problem.
wtorek, 30 marca 2010
Metro na Grochowie-nie-Pradze-Pd.
III linia metra, w kształcie przewidywanym dotychczas zupełnie nie wykorzystuje zalet tego środka komunikacji, co wynika zresztą z zupełnie niesystemowego sposobu tworzenia sieci. Tylko I linia miała zawsze (od 1927 r.) przebieg oczywisty z małymi zmianami wynikającymi z historii. Już II linia wymagała poprawek. Natomiast III - która interesuje naszą dzielnicę, jest absurdalna. Ponieważ patrzę, jako profesjonalista, także z punktu widzenia ogólnego widzę jeszcze większe jej wady. Opisałem to w piśmie Transport i Komunikacja nr 4/2009.
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl