Wpisy z tagiem: Bełżecka

piątek, 28 lutego 2014
Wspomnienia z psucia parku Znicza w 2007 r.
Warto opublikować dziś materiały z tamtych czasów, by pokazać jak zlekceważono nas, działających w interesie społecznym. Nikogo nie obszedł też profesjonalizm. Przypadkowo w sprawach innych też tak jest... Widać tutaj często... Więc kogo wybieramy??? Jak to jest, że prawie nigdy racji nie mam będąc fachowcem??? Kto o tym decyduje? Fachowcy od psucia?
poniedziałek, 04 czerwca 2012
Grochów Wielki i Mały na tabliczkach...
Jak już pisałem nazwy obszarów Miejskiego Systemu Informacyjnego były tworzone na zwichrowanych zasadach, bo przecież od lat brak jest porządku nazewniczego na planach miasta Warszawy. W dzielnicy grochowsko-praskiej złe nazw to Grochów i Gocławek. Zasięg nazwy Gocławek rozciągnięto ponad wszelką miarę dorabiając do tego ideologię, a potem przycięto Kamionek by Grochów był trochę większy. O błędach w innych dzielnicach też się mówi, ale odpowiedzią jest zawsze, że trudno to teraz zmieniać. Fakt: błędy zawsze kosztują i zawsze trudno się do nich przyznać. W eksploatacji to znane zjawisko. Wielu ludzi też nie rozumie znaczenia tego problemu i lekceważy go.
wtorek, 02 sierpnia 2011
Ulica Bełżecka
Ulice i ich nazwy mają różne losy. Warto więc o tym informować mieszkańców i postronnych. Informacje takie są w przedstawiane na tablicach MSI. Nie wszystkie ulice mają już takie tablice. Jedną z nich jest ulica Bełżecka, którą niektórzy nazywają Bełżycką (Bełżyce są niedaleko Bełżca przypadkiem, ale wynika to z niewiedzy i niechlujstwa, anie ze znajomości gfeografii). Oto projekt tekstu na taką tablicę. Przy okazji można zobaczyć jak jest ona zalewana na skutek uklepania niezabezpieczonego pola zalewowego przez ciężarówki tu parkujące. Sześć wież Eiffla to piorunochrony podstacji osiedlowej. Pokazany odcinek był nazwany błędnie Zagójską, choć ta szła ukośnie przez teren podstacji do Ostrobramskiej. Nazywanie miejsca zagłady obozem jest sporym nadużyciem. Była to tragiczna mordownia.
czwartek, 11 marca 2010
Nazewnicze bzdury na Grochowie-nie Pradze Pd. inne niż ta główna

Z bezmyślności, a może i łatwości wymowy dla Francuzów niezbyt zorietowanych w naszych bzdurach (im wmówiono np., że cały prawy brzeg to Praga), się wzięła nazwa King Cross Praga. Kto nie jest stałym bywalcem hipermarketów zaraz by się zastanawiał, czy to nie ten na Stalowej, a może jest jakiś na Pelcowiźnie.

Praga na Gocławku to brzmi jak kpina wręcz z nas, cozywiście nie wszystkich, bo wielu jest takich, którzy mają gdzieś wszystko wygłaszając arbitralnym tonem sądy mające uzasadnić stan zastany. Od tego też zaczynają się nieprofesjonalne dochodzenia, które powinny się zaczynać od analizy tegoż stanu. I wtedy nigdy by nie nazwano Gocławkiem obszaru systemu informacyjnego, którego większość stanowi Grochów (bo Witolin to tylko jego część).

Hitem nowych czasów jest osiedle Saska Kępa na Gocławiu koło Kępy Gocławskiej. Akurat granice obszarów systemu informacyjnego Saska Kępa (obejmującego także Kępę Gocławską) i Gocław przebiegają obok. Co to szkodzi pomanipulować sobie i napędzić klientów wspomnieniem po np. Agnieszce Osieckiej (niech wybaczy, że ją w tym kontekście wymieniam). A że robi to bałagan nazewniczy to niech się bujają ci dokładni. Wykorzystajmy luki prawne i brak reakcji władz dzielnicy.

Dzieje się to w dzielnicy gdzie uchowały się przed zmianami takie nazwy jak ulice Ostrobramska i Stanów Zjednoczonych, a także Łukiska (młodzi nie wiedzą co to są Łukiszki w Wilnie). Wygląda na to, że komuna zapomniała zmienić. Bo i to taka komuna była.

Ciekawostką jest nazwa Bluszcze, która pojawia się i znika na planach. Nikt się o nią nie upomina: ani działacze, ani władze. I tak wędruje sobie ona także za Trasa Siekierkowską (gmina Zagość tu była od której może pochodzić ulica Zagójska w nią wycelowana). Jest tam  dzielnica osiedle Las (tłumacząc nazwę Zagójskiej Kasprzycki przypomina, że goźdź znaczyło las). Nazwa Zagość gdzieś znikła. Widać kartografom nie  chce się sprawdzić jak to jest naprawdę. Jak juz pisałem chyba: Bluszcze były tam gdzie dziś jest osiedle wokół ulicy Kotarbińskiego. Akurat pasuje, bo zajmował się on dobrą robotą, a to, o czy piszę nie jest wcale taką.

Skoro już jesteśmy przy ulicy Zagójskiej to jej losy są ciekawym przykładem nonszalancji nazewniczej. Pozostał z niej tylko kawałek, trochę za moją sprawą. Ulica była wytyczona ukośnie, dość fantazyjnie ku gminie Zagość. Były to właściwie częściowo plany ulicy, tak jak i Ostrobramskiej. w pewnym momencie wpadnięto na pomysł poszatkowania jej: najpierw budując podstację przy Zamienieckiej na jej śladzie. W tym miejscu zbiegała się ona z ulicą Bełżecką, więc wpadnięto na pomysł, aby Zagójską zagiąć i poprowadzić jej śladem do Zamienieckiej. Na płocie domu Ostrobramska 88 wytyczającym ślad Zagójskiej pozostała nawet tabliczka na rogu. Potem wpadnięto na pomsł następny - zbudowania osiedla domków jednorodzinnych przy Filomatów. Osiedle to podzieliło Zagójską na dwa odcinki, a dwa stare jej domy otoczyło. Ponieważ na Zagójskiej od storny Majdańskiej ulokowały się warsztaty samochodowe, więc zaczęły się ich poszukiwania na odcineczku dawnej Bełżeckiej - przy Zamienieckiej.

Wtedy jednak postanowiłem działać i spowodowałem przwrócenie nazwy Bełżecka, a przy okazji przemianowanie resztki Zagójskiej wzdłuż parku Znicza - do Okuniewskiej też na Bełżecką... Ta przedwojenne nazwa nabrała nowego znaczenia w czasie wojny. Warto to wiedzieć. Warto wiedzieć, jak to jest naprawdę i porządkować nazwy. Ma to znaczenie nie tylko historyczne, ale i współczesne. Warto też zauwazyć, że interes jest tu wspólny wszystkich dzielnic funkcjonalnych. 11.3.2010

 

 

 

Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl