Wpisy z tagiem: Waszyngtona

wtorek, 21 marca 2017
Saskokępianie wymusili pokazanie studium tramwaju z 2011 r.
Dzięki działaczom z Saskiej Kępy dowiedziałem się znów ciekawych rzeczy o sposobie projektowania tramwaju na Gocław. Oto ich notatka z fejsbuka: „Nowe informacje o "tramwaju na Gocław" - dzięki wnioskowi o dostęp do informacji publicznej złożonemu przez jednego z naszych członków udało się ujawnić kolejny dokument. Jest to studium przedprojektowe z 2011, które dotychczas nie było szerzej pokazywane mieszkańcom. Właśnie zostało opublikowane na stronie tramwajnagoclaw.pl w zakładce materiały.
piątek, 24 lutego 2017
Po co nam jakiś Paderewski jeśli mamy fajniutkowy Skaryszak?
Odpowiedź Biuru Kultury: Przyznam, że grudniowa debata o nazewniczym grochu z kapustą na prawym brzegu, pod auspicjami profesora Eugeniusza Cezarego Króla natchnęła mnie optymizmem. Tym bardziej, że w styczniu jej następstwem była audycja w radiu mazowieckim, gdzie także mogliśmy tworzyć wspólną wizję naprawy zaniedbanego systemu. Jak zwykle jednak zapragnięto sprowadzić mnie na ziemię i pouczyć o mojej wyjątkowej głupocie. Wszystko jest jak zwykle dobrze tylko ja nie wiem tego, co napisałem w swoim piśmie (link podaję na dole). Humor i satyra, czarne cokolwiek. Nikt nawet nie raczył zauważyć, że robię to wspierając z fundację Ave Arte, która pracuje nad przywróceniem właściwej pozycji Paderewskiemu, podkreślając zresztą, że współpracuje z nią miasto Warszawa. Szczególnie ważne jest to, że zbliża się stulecie odzyskania Niepodległości.
wtorek, 20 grudnia 2016
Dwa teksty o debacie w Gazecie Stołecznej
Z tego co wiem, tylko Gazeta Stołeczna opublikowała duże relacje o problemie nazewniczym w Warszawie i naszej dzielnicy przede wszystkim (Jarosław Osowski). Warto jednak zastanowić się nad używanymi tam sformułowaniami.
środa, 05 października 2016
Tramwaj na Gocław, czyli kolejne manipulacje
21 marca napisałem ten tekst. Z powodu zbiegu różnych okoliczności nie został on dotąd opublikowany. Dziś ma wydźwięk jeszcze większy, bo manipulacje poszły dalej i są uważane za profesjonalne działania! W czasie roboczego spotkania 5 września 2016 r. w ratuszu dzielnicowym miałem okazję obserwować kolejne zachowania tzw. fachowców i działaczy. Gdy próbowałem zwrócić uwagę na to, co się dzieje jako ekspert po prostu oczekiwano, żebym się zamknął i nie przeszkadzał. Młodzi ludzie, którzy występowali w roli fachowych przedstawicieli Tramwajów Warszawskich w ogóle nie rozumieli o czym mówię (eksploatacji czego jestem ekspertem jeden pytał ileś razy). Byli przyzwyczajeni do opowiadania różnych rzeczy niezbyt kompetentnym ludziom. Do twierdzenia, że to brak miejsc parkingowych może być przyczyną puszczania tramwaju przez działki. Nic nie wiedzieli o Kanale Wystawowym itp. Potwierdziło to moje naukowe ustalenia na temat przyczyn wadliwego projektowania systemów. O oto tekst marcowy:
środa, 16 marca 2016
Rondo Wiatraczna na Paca 40
Wczoraj odbyło się ciekawe spotkanie w sprawie zagospodarowania placu wielkogrochowskiego zwanego nawykowo Rondo Wiatraczna. Szkoda, że musiałem wyjść...
niedziela, 31 stycznia 2016
Trasa Tysiąclecia Starzyńskiego. (1)
Artykuł napisałem w końcu 2011 r. Warto go opublikować i teraz, co czynię w odcinkach.
sobota, 23 stycznia 2016
Tramwaj na Gocław zajmie jeden rząd ogródków koło Kanału
Kanału Wystawowego oczywiście. Pozostałym działkom przy al. Waszyngtona nie grozi ani likwidacja, ani reprywatyzacja. Tym razem Hanna Gronkiewicz-Waltz, co nie miała czasu spotkać się ze mną spotkała się z działkowcami, by im wciskać – kolejny raz- tramwaj „na Gocław”. Jednocześnie opowiadać o tym, że działki w mieście to całkiem normalne. Dostała za to bukiet kwiatów i zrobiło się rzewnie. Zajmą „tylko” jeden rząd działek – pas szerokości 32-35 metrów. Wszystko wkomponują w otoczenie! Jacy oni dobrzy! Odbyło się kolejne spotkanie lokalne tym razem z działkowcami na ten temat! Troszkę tu, troszkę tam i...
środa, 18 listopada 2015
Plac Rondo Wiatraczna - historia
Piszę w takiej formie, bo ta nazwa oduliczna tak naprawdę nie istniała, tylko ludzie tak mówili od czasu zbudowania większej wyspy na początku lat 1960. Na tablicach tramwajowych jest po prostu Wiatraczbna. Na tabliczkach MSI pojawiła się dopiero w 2003 i nie był to dobry pomysł. Nazwa jest byle jaka. Ale tym razem nie o tym.
wtorek, 22 września 2015
Universam najważniejszy?
Bliska perspektywa zburzenia Universamu, skądinąd pierwszego w Polsce takiego centrum handlowego, nagle spowodowała ogromną aktywność zmierzającą do jego uratowania. Przyznam szczerza, że mnie to zadziwia. Jest tyle ważnych spraw, które wymagają zaopiekowania przez społeczność Dzielnicy, które nie spotykają się z odzewem...
sobota, 04 kwietnia 2015
Jak pokonać korki na Saskiej autobusem?
Jak widać na załączonym zdjęciu zrobionym z tramwaju jadącego al. Waszyngtona, na ul. Saskiej tworzą się korki, w których tkwią masowo autobusy. Oznacza to, że demoluje to ich rozkłady jazdy, a ludzie mają potem pretensje, ze po długich przerwach przyjeżdżają stada. Słyszałem o koncepcji, żeby zrobić Saską jednokierunkową. Nie jest to dobry projekt, bo przecież samo doprowadzenie większego strumienia do al. Waszyngtona gdzie znów tworzą się korki sięgające Kinowej niczego nie rozwiązuje, a może nawet zachęcić większą ilość samochodziarzy do skorzystania z tego kierunku.
piątek, 13 lutego 2015
Za tramwaj 1, 2, 3... na Gocław.
Swego czasu już pisałem, że puszczanie kaczki w postaci projektu tramwaju, przez działki, na Gocław jest kolejnym przykładem niesystemowego projektowania, do którego dopisuje się niezwykle dobre opinie. Jest to proces taki jak wybory na stanowiska prezesów, którzy na przygotowanych stanowiskach oczekują na ten wyjątkowy przypadek, że ich wybiorą.... Humor i satyra. Jak już pisałem, linie komunikacji prowadzonej (np. szynowej) buduje się szczególnie starannie, gdy koszty infrastruktury tam są duże i trzeba pamiętać bardzo o kosztach przyszłej eksploatacji. Tak więc rozważanie tramwaju, czy metra na Gocław tak jak się to robi teraz (opisałem to szczegółowo) jest czystą amatorszczyzną eksploatacyjną. Nic nie daje widać sam tytuł doktorski, czy też umocowanie w układach. Nie można projektować metodą „przyjdzie kit będzie git”. No nie można. A ci, którzy się na to zgadzają i wypisują cokolwiek na ten temat do ludzi, ponoszą winę drugą.
niedziela, 11 stycznia 2015
Warszawskie lotnisko (komunikacyjne) na Gocławiu
Parę dni temu warszawski antykwariat Kwadryga opublikował na swoim blogu (też na bloksie) artykuł z pisma Lot Polski z czerwca 1939 r. Nowy port lotniczy. Dokładnie tu opisano koncepcję budowy lotniska komunikacyjnego na Gocławiu. Artykuł jest ilustrowany oryginalnymi ilustracjami, w tym dokładnym planem sytuacyjnym. Wojna, która wybuchła potem zatarła ślady dokładnego projektu. Nikt tego nie propagował. Wypadałoby, żebyśmy wiedzieli o naszej dzielnicy także i to.
poniedziałek, 28 lipca 2014
O działkach w śródmieściu raz jeszcze
W śródmieściu znaczy w przybliżeniu w obrębie obwodnicy śródmiejskiej, która może nie istnieje cała, ale wyznacza obszar, który można za śródmieście uważać. W naszej dzielnicy grochowsko-praskiej są więc dwa obszary ciągle zaniedbane na tyle, że działki przetrwały i stanął problem czy mają one istnieć czy nie. Jeden z nich to działki na Szmulowiźnie (patrz zdjęcia w niedawnym tekście o tym terenie), a drugi to działki Waszyngtona, mieszczące się między głównymi ulicami miasta, pięć minut od centrum.
wtorek, 17 czerwca 2014
Działki w centrum miasta czyli manipulacja, szantaż emocjonalny...
Problem działek „Waszyngtona” odżył znowu, po okresie wyciszenia. Dziś składa się on z dwóch problemów: prób wciśnięcia tam tramwaju wg „świetnego projektu”, którego wielką krytykę już publikowałem (lekceważenie takich rzeczy to sposób działania władz i wielu środowisk) oraz samego sensu istnienia działek w centrum dzielnicy, ale i stolicy. Burmistrz jest za a nawet przeciw: chce przepychać tramwaj (a teraz wymyślił pomysłowy Dobromir autobus torowy tamtędy zamiast tramwaju!) przez działki psują dzielnicę, a jednocześnie mówi działkowcom, że ich popiera i że działki tu zawsze będą. Wszyscy się cieszą, że mają poparcie Burmistrza!
sobota, 06 października 2012
Trwanie w błędzie, czyli tramwaj „na” Gocław
Dowiedzieliśmy się, że Tramwaje (a więc Miasto) mają zamiar trwać w błędzie, a przynajmniej dopuszczają ten błąd zupełnie ignorując uwagi, które na ten temat są. Dalej ma być „tramwaj na Gocław”, który ewentualnie można przepchnąć przez Pragę cokolwiek dokładając się do jej deformacji, a także przecież deformując sieć tramwajową zapewne.
 
1 , 2
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl