Wpisy z tagiem: destrukcja

niedziela, 15 maja 2016
Stary star przy placu Szembeka
Przy myjni przy Mlądzkiej stoi zabytkowy (tak zarejestrowany!) samochód ciężarowy Star 25. Mało kto kojarzy go z grochowską fabryką samochodów Państwowych Zakładów Inżynierii zbombardowaną w 1939 r. Otóż do PZInż. Przyłączono bankrutującą fabrykę Ursus. Na Grochowie była fabryka samochodów osobowych i półciężarowych , a w Ursusie fabryka samochodów ciężarowych. Jak to było dokładnie trzeba postudiować. W każdym razie w 1939 r. wybudowano samochód PZInż. 713, który z samego wyglądu przypomina samochód Star, przez lata królujący na polskich drogach.
czwartek, 10 grudnia 2015
Sinfonia Varsovia na Grochowskiej, a nasi z Kamionka
Z radością należy odnotować akcję samorządu Kamionka na temat projektu rewitalizacji siedziby Orkiestry. Dlatego nic nie należy mówić tylko opublikować ich pismo. Przedmiotem naszej troski jest przecież ów mur mający ukryć jedyny tego typu zabytek na Grochowskiej.
sobota, 08 sierpnia 2015
To też jest pojazd!
Idąc ulicą Rechniewskiego równolegle do ścieżki rowerowej i zobaczyłem zbliżającą się z przeciwka, od Jeziorańskiego rodzinę składającą się z: pani w wózkiem z siedzącym z dzieckiem, pana oraz dwóch chłopców ok. 10 lat. Szeroką ławą szli sobie po ścieżce rowerowej.
poniedziałek, 09 lutego 2015
Syrenka Praska na nie-Pradze
Nasz radny Marek Piotr Borkowski znany jest z ilości interpelacji składanych w ratuszu dzielnicowym Grochowa-nie-Pragi-Pd. Interpelację nr 100 złożył nawiązując jedynie do prac działaczy saskokępiańskich dotyczących spuścizny po autorze rzeźby, który tam mieszkał. Tam pierwotnie stała rzeźba, która trzeba było usunąć w związku z rozebraniem kina Sawa i zabudową placu Przymierza. Trafiła ona przed ratusz dzielnicowy. Nawet nie poruszył działalności naszej, czym dał okazję Burmistrzowi do samodzielnego zauważenia jej. Od samego początku o tym wie przecież, czyli od pięciu lat ponad.
niedziela, 19 czerwca 2011
Obszary Miejskiego Systemu Informacyjnego a plany miasta.
Wprowadzenie miejskiego systemu informacyjnego w Warszawie, jak juz pisałem, dla przeciętnego człowieka wiele nie oznacza. Nie wie on nawet, że taki istnieje, nie mówiąc już o jego zasadach. Coś tam jest napisane na czerwonych paskach na tabliczkach i stoją jekieś tam słupy z obrazkami. Powszechne jest demolowanie tego systemu – jak jego tworzenie, też odbywa się za nasze pieniądze – przy okazji remontów elewacji i ocieplania domów. Zdjęte tabliczki przyczepia się potem jakkolwiek, wg widzimisię robotników. Strzałki pokazują wtedy śmietnik, albo kierunek wręcz przeciwny niż numeracji (patrz zdjęcie, gdzie tabliczka zdjęta ze strony ulicy została przyczepiona od strony podwórza). Nikt nad tym nie panuje, choć jedni twierdzę, że panują, a drudzy, że to nie ich sprawa. Po raz kolejny okazuje się, że jakość eksploatacji zależy od konsekwencji i współpracy.
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl