Wpisy z tagiem: wybory samorządowe

czwartek, 20 października 2016
Spotkanie w ratuszu w sprawie tramwaju na Gocław czyli „konsultacje”
Aktywni obywatele, dialog społeczny, konsultacje to tylko hasła mające uprawomocnić działania często manipulacyjne. Strategia dla Warszawy ma być niestrategiczna i nijak ma nie zmieniać tego, co już jest zaprojektowane, nawet źle. Co najwyżej w mało ważnych szczegółach – co ludzie powiedzą na różnych spędach. Kultura dyskusji jest żadna, bo przecież dyskusją nie można nazwać kolejnych pokazów.
środa, 04 lutego 2015
Zmieniamy Warszawę
Wszystkie te posunięcia państwa, także pewna stabilizacja cen żywnościowych, wzrost wynagrodzeń itp., przyczyniły się do poprawy warunków bytowych ludzi pracy. Poważny wpływ odegrał tu także rozwijający się system opieki społecznej: rozwój ubezpieczeń społecznych, coraz szersze korzystanie przez pracowników ze stołówek przyzakładowych, wczasów pracowniczych, lecznictwa, rozwój żłobków, przedszkoli itp. Wszystko to sprzyjało powolnej, lecz coraz wyraźniejszej poprawie warunków życiowych społeczeństwa.
niedziela, 23 listopada 2014
Debata warszawska 22.11.2014
Debata kandydatów na prezydenta – Jacka Sasina i Hanny Gronkiewicz-Waltz – okazała się tym, co przewidywałem. Tak naprawdę była to przegadywanka na różne, oderwane od siebie tematy. Po prostu nie widzę dobrego wyboru po latach lekceważenia przez wszystkiego co piszę. Zwolennicy obecnej prezydentki dodali do tego kropkę nad i pisząc do mnie, że właściwie to mam się odczepić, bo z tego co piszę wynika, że jestem rozżalony, a w ratuszu na pewno nie siedzą idioci i wiedzą, że należy mnie tak traktować. Zapewnienia o tym jak to oboje chcą współpracować z ludźmi w tym hasełko wszyscy tworzymy Warszawę, są w tym kontekście po prostu śmieszne.
piątek, 21 listopada 2014
Bliżej ludzi, czyli na ulicach i placach
Zawsze się kogoś złapie przed wyborami i zawsze komuś się spodoba kolorowe metro czy darmowa komunikacja ze Smoleńskiem w tle. Wybór w prezydenta w drugiej turze to dla mnie wybór żaden. Między Hanną Gronkiewicz-Waltz i Jackiem Sasinem. Nawet gdyby był doszedł Guział to też by nie było nic ważnego.
czwartek, 10 lipca 2014
Briefing w krótkich majteczkach
W związku z huczną zapowiedzą inauguracji u stóp warszawskiego ratusza Porozumienia Ruchów Miejskich udałem się na plac Bankowy, uprzednio rozpowszechniwszy wiadomość w społeczności fb Grochów-nie-Praga-Pd. - Praga-nie-Pn., która przecież ruchem miejskim jest i to od dawna. Fakt, że bez nadbudowy biurokratycznej, ale z towarzyszącym blogiem o tej tematyce. Z racji moich kompetencji byłem tam, jak zwykle w kilku rolach: jako przedstawiciel ruchu miejskiego jw., jako dziennikarz, jako naukowiec-eksploatyk (który bada jakość systemów i przyczyny tego). Przedstawiam przecież wiele rozwiązań ciągle trwających problemów. Także jako mieszkaniec Warszawy i ekspert eksploatacji, którego rzecz interesuje, bo przecież widzę, że działania upolitycznionego ratusza są zawsze wadliwe. Dzieje się to z powodu niespójnego zarządzania, szczególnie projektami i ludźmi, gdzie zupełnie nie są rozumiane efekty synergii. W Warszawie ma to szczególne znaczenie, bo przecież „prezydentka” jest „bankowczynią”, „naukowczynią” i jednocześnie wiceprzewodniczącą partii rządzącej, a więc można by się spodziewać po niej czego innego. Dobrych działań w Warszawie, które promieniowałyby na cały kraj.
niedziela, 24 października 2010
Nawet jeśli Praga Pd....
Nawet jeśli dzielnica administracyjna ma tę głupią nazwę Praga Pd. to używanie w stosunku do niej nazwy warszawska Praga jest absurdalne. Sprzeczne z topografią. Już wcześniej pisałem, że pojęcie warszawska Praga obejmuje przedmoście prawobrzeżne obejmujace Pragę właściwą i ewentualnie jej najbliższe okolice (Pelcowizna, Śliwice, Golędzinów, Kamionek, Saska Kępa to maksimum. Dlaczego więc z uporem PROPAGUJE się (propagują mający dbać o jakość!!!) niechlujstwo językowe i wmawia się, że Praga to nawet Wesoła??? Podobnie można by zacząć mówić warszawskie Śródmiescie na całe lewobrzeże.
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl