Wpisy z tagiem: stolica

poniedziałek, 09 lutego 2015
Syrenka Praska na nie-Pradze
Nasz radny Marek Piotr Borkowski znany jest z ilości interpelacji składanych w ratuszu dzielnicowym Grochowa-nie-Pragi-Pd. Interpelację nr 100 złożył nawiązując jedynie do prac działaczy saskokępiańskich dotyczących spuścizny po autorze rzeźby, który tam mieszkał. Tam pierwotnie stała rzeźba, która trzeba było usunąć w związku z rozebraniem kina Sawa i zabudową placu Przymierza. Trafiła ona przed ratusz dzielnicowy. Nawet nie poruszył działalności naszej, czym dał okazję Burmistrzowi do samodzielnego zauważenia jej. Od samego początku o tym wie przecież, czyli od pięciu lat ponad.
piątek, 21 listopada 2014
Bliżej ludzi, czyli na ulicach i placach
Zawsze się kogoś złapie przed wyborami i zawsze komuś się spodoba kolorowe metro czy darmowa komunikacja ze Smoleńskiem w tle. Wybór w prezydenta w drugiej turze to dla mnie wybór żaden. Między Hanną Gronkiewicz-Waltz i Jackiem Sasinem. Nawet gdyby był doszedł Guział to też by nie było nic ważnego.
czwartek, 10 lipca 2014
Briefing w krótkich majteczkach
W związku z huczną zapowiedzą inauguracji u stóp warszawskiego ratusza Porozumienia Ruchów Miejskich udałem się na plac Bankowy, uprzednio rozpowszechniwszy wiadomość w społeczności fb Grochów-nie-Praga-Pd. - Praga-nie-Pn., która przecież ruchem miejskim jest i to od dawna. Fakt, że bez nadbudowy biurokratycznej, ale z towarzyszącym blogiem o tej tematyce. Z racji moich kompetencji byłem tam, jak zwykle w kilku rolach: jako przedstawiciel ruchu miejskiego jw., jako dziennikarz, jako naukowiec-eksploatyk (który bada jakość systemów i przyczyny tego). Przedstawiam przecież wiele rozwiązań ciągle trwających problemów. Także jako mieszkaniec Warszawy i ekspert eksploatacji, którego rzecz interesuje, bo przecież widzę, że działania upolitycznionego ratusza są zawsze wadliwe. Dzieje się to z powodu niespójnego zarządzania, szczególnie projektami i ludźmi, gdzie zupełnie nie są rozumiane efekty synergii. W Warszawie ma to szczególne znaczenie, bo przecież „prezydentka” jest „bankowczynią”, „naukowczynią” i jednocześnie wiceprzewodniczącą partii rządzącej, a więc można by się spodziewać po niej czego innego. Dobrych działań w Warszawie, które promieniowałyby na cały kraj.
niedziela, 12 września 2010
Starzyński zaplanował Kaczyński usunął - co za bzdura!!!.

Z dużą przykrością przyczytałem tekst Obwodnice-kalendarz opóźnień w ostatnim numerze miesięcznika Stolica. Na tym blogu jest szczegółowo pokazana sprawa ulicy Tysiąclecia oraz wcześniej planowanej Trasy Tysiąclecia ze szczegółowym uzasadnieniem eksploatacyjnym oraz materiałem ikonograficznym (nigdzie nie pokazuje się gdzie to jest). Dyskusja na ten temat na podstawie szkicowych planów i pomijająca wiele aspektów, jest na ogół ułomna.  Tym bardziej w chwili tego, co wyprawia jego brat, po Jego śmierci. Wmawianie, że obecnie planowany przebieg obwodnicy nie spełni tej roli jest absurdalne.

Pierwszą nieprawdą jest to, że Starzyński zaplanował (jest to taki szantaż nazwiskiem bohatera). Na ogół prezydent nie planuje, a to co naszkicowano w jego czasach jest tylko szkicem i to nie na wszystkich rozwiązaniach.  Nie będę się powtarzał: czytelnicy znajdą analizy i opisy w poprzednich wpisach. Mnie natomiast poraża gołosłowność twierdzeń autora, dorabiających gębę Kaczyńskiemu. Przypominam: przejście przez tereny parkowe nie  było jedynym zarzutem do projektu tej trasy i były przeprowadzone odpowiednie analizy. Lekceważące traktowanie tego (np. prof. Suchorzewski twierdzi, że Wiatraczna jest prawą ręką przez lewe ucho) jest niedopuszczalne.

Grochów-nie-Praga-Pd. nie jest dziś przedmieściem Warszawy, ani terenami wystawowymi, a pełnopraną dzielnicą Warszawy. Upychanie obwodnicy tam gdzie chce autor jest bzdurą odcinającą od niej obszar  przewidywany do rozwoju i psującą siatkę komunikacyjną. Świadczy to o niezrozumieniu wszystkich zależności systemowych, jakie tu występują i występować będą. I nie podnieca mnie specjalnie, że "większość specjalistów twierdzi, że była to najgorsza decyzja w historii Warszawy". Nie pierwszy to raz widać, że nauka o eksploatacji nie jest powszechnie znana i pewne nawyki, projektowanie linijkowe (jak car tę kolej Moskwa-Petersburg) uniemożliwiają dojrzenie dalszych konsekwencji.

Najciekawsze, że w tym samym numerze pisze się z żalem o burzeniu zabytków, których Trasa Tysiąclecia pochłonęłaby kilka.

Ja mieszkam na Grochowie-nie-Pradze-Pd. 50 lat. I naprawdę nie widzę żadnego powodu dlaczego obwodnica miałaby być wzdłuż ul. Tysiąclecia. Nie widzi tego także wiele osób, które mają trochę wyobraźni.

Zawsze twierdziłem, że nawet krytykując Lecha Kaczyńskiego należy uznać jego trzy dzieła: Muzeum Powstania, Szybką Kolej Miejską, oraz przeniesienie obwodnicy na linię Wiatraczna-Rondo Żaba. I twierdzę to dalej. Mam nadzieję, że tak już pozostanie i dopiero po latach ludzie powiedzą: mieli rację. A raczej pomyślą, bo nikt tej racji nie przyznaje dalekowzrocznym. Często w ogtóle się zapomina o tym, kto to wywalczył.

Zalecam przeczytanie wpisów dotyczących skutków Trasy Tysiąclecia dla Pragi prawdziwej, Kamionka i Saskiej Kępy, a także braku obwodnicy dla Grochowa. Zalecam też zapoznanie się z historią propjektów i dzielnicy Grochów-nie-Praga-Pd.

(-) Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji

(zapewniam, że nawet ważni ludzie zajmujący się eksploatacją i jej tworzeniem nie wiedzą, bądź lekceważą teorię eksploatacji, czym powodują niejednokrotnie błędne decyzje, a także odpychanie specjalistów takich od kierowania)

 

 

 

Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl