Wpisy z tagiem: kolej

niedziela, 25 grudnia 2016
Zajezdnia na Grochowie II czyli Wielkim
Od dłuższego czasu wiem, że kolej jabłonowska miała swoją zajezdnię w rejonie dzisiejszego placu wielkogrochowskiego Rondo Wiatraczna. Nawet widziałem jej zdjęcie lotnicze, choć w warunkach niesprzyjających jej dokładnej lokalizacji. Teraz dość łatwo znaleźć plan i zdjęcie na witrynie Ratusza. Warto jednak napisać parę słów i pokazać ilustrację na moim blogu. Milczą o tym stele Miejskiego Systemu Informacji, pokazując jedynie stację szlakową Grochów II z wieżą ciśnień na ul. Grochowskiej. Nie było wtedy ani al. Waszyngtona ani tym bardziej al. Stanów Zjednoczonych. W tekście nie ma wzmianki, że za tą stacją był wjazd na stację techniczną zawierającą hale i warsztaty oraz tory postojowe. To tam zbudowano dwa typy wagonów – Grochów (dla kolei grójeckiej, na bazie pozostałości po spalonych przez Rosjan w 1915 r.) oraz Grochów II.
piątek, 11 listopada 2016
O średnicy kolejowej znów słów kilkoro
Wpadł mi w ręce letni numer (25) biuletyny Centrum Zrównoważonego Transportu, gdzie Krzysztof Rytel pisze ważne rzeczy o średnicy kolejowej. M. in. o częstotliwości pociągów i zbyt długiej, wg planów jej modernizacji. Jest tam i o sugerowanych nowych stacjach … Niestety, chodzi tu ciągle tylko o przystanki w strefie śródmiejskiej – od Ochoty do Powiśla. Nie ma nic o wielu stacjach potrzebnych lub których przesunięcie jest wymagane na obszarze prawobrzeża, głównie Pragi i Grochowa .
sobota, 18 czerwca 2016
Sieć kolei aglomeracyjnej i metra w Berlinie a ta w Warszawie
Wielokrotnie pisałem o tym, że kolej aglomeracyjna musi być w jednym systemie z metrem (też koleją). Muszą być stacje przesiadkowe między liniami tych podsystemów. Przy projektowaniu linii trzeba od tego zaczynać. Wtedy przebiegi stają się bardziej naturalne, a efekty są wzmocnione przez relacje przesiadkowe.
sobota, 28 maja 2016
Manipulowanie mostami
Obserwując akcję przeciw mostowi na osi ulic Krasińskiego-Budowlana z prawdziwym zadziwieniem czytam „fachowe” wywody mające na celu ukręcić łeb tej inwestycji planowanej od lat trzydziestych. Kto czyta moje teksty powinien wiedzieć, że wielokrotnie zwracam uwagę na konieczność weryfikacji projektów i jest to dla mnie oczywiste i tu. Konieczne jest też projektowanie systemowe, aby możliwe było wykorzystywanie synergii. Nie mogę się jednak zgodzić z tym, że można anulować w ogóle projekt, stosując rozważania całkowicie pomijające sens eksploatacyjny trasy mostu. Ma to przykryć troska o most „na zaporze” - gdzieś daleko na południu. Rzekomo ma to wynikać z zaniechania budowy mostu Krasińskiego-Budowlana (nazwa Krasińskiego jest absurdalna i nieprawdziwa: jest to most bez nazwy).
niedziela, 24 kwietnia 2016
Metro + kolej aglomeracyjna na Grochowie.
Dziś pokażę tylko jak wygląda na planie ze studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego z 2006 r. III linia metra. Metro tu jest zaznaczone żółtą linią przerywaną. Widać tu cały pierwotny projekt, wraz z odnogą prowadzącą do zajezdni, która miała być na Koziej Górce. Z zajezdni oraz części zachodniej linii zrezygnowano po krytykach. Nie przytaczam ich tutaj. Wspomnę tylko, że zajezdnia ma już być na Annopolu chyba, a część zachodnia – od stacji Stadion Narodowy właśnie ma być odgrzewana. Wybudowanie stacji jako podwójnej (pisałem o tym nie raz) musi teraz być uzasadnione, czyli należy wmówi ludziom, że to jest dobry projekt. Więc nie jest. Wszystko już uzasadniłem szczegółowo. Nie wolno wydawać dalszych miliardów na ten projekt.
poniedziałek, 04 kwietnia 2016
Źródło bajeczki o trasie Łazienkowskiej Starzyńskiego
Na swojej półce znalazłem książkę o zabytkach urbanistyki i architektury, a tam planik przedwojennego projektu alei Piłsudskiego, która zamierzano zbudować na ukos przez Pole Mokotowskie. Na końcu miała być Świątynia Opatrzności. W tej wersji planu widać, że chciano wybudować do niej dojazd od mostu lokalnego znaczenia w rejonie Portu Czerniakowskiego, a więc dzisiejszego mostu Łazienkowskiego. Miał on, jak pamiętamy prowadzić do lotniska komunikacyjnego na Gocławiu i na Saską Kępę.
piątek, 18 grudnia 2015
Przebudowa warszawskiego węzła kolejowego
Odnalazłem wrześniowe opracowanie inż. arch. Leszka Wiśniewskiego (Miasto Jest Nasze) na temat węzła kolejowego w Warszawie. Oczywiście nie chodzi o to, że wszystko mi się podoba, a o to, że jest to jakby kontynuacja dyskusji, którą chciałem wywołać moimi publikacjami tutaj. Jest kilka ciekawych propozycji. Aż szkoda, że z automatu one nie będą zastosowane. Modernizacja węzła jest już zaplanowana. Inne mogą być zastosowane w przyszłości. Nawet ich nie wskazuję, ale dyskutować trzeba, a nie trwać w podtrzymywaniu starych i złych projektów takich jak metro i tramwaj na Gocław.
środa, 18 listopada 2015
Plac Rondo Wiatraczna - historia
Piszę w takiej formie, bo ta nazwa oduliczna tak naprawdę nie istniała, tylko ludzie tak mówili od czasu zbudowania większej wyspy na początku lat 1960. Na tablicach tramwajowych jest po prostu Wiatraczbna. Na tabliczkach MSI pojawiła się dopiero w 2003 i nie był to dobry pomysł. Nazwa jest byle jaka. Ale tym razem nie o tym.
wtorek, 20 października 2015
Grochów w czerwonym berecie.
Wykorzystując plan dzielnicy produkcji Prywatnej Agencji Geograficznej można jeszcze raz spojrzeć na spójność projektowania dzielnicy prawobrzeżnej śródmieścia Warszawy. Pisałem już nie raz o grochowskiej barierze kolejowej o długości prawie 6,5 km, prawie w ogóle nie zauważanej przez władze Warszawy. Tak się wszyscy przyzwyczaili, że zaledwie wspomina się o obwodnicy i ul. Tysiąclecia. Co prawda, ostatnio jednak coś się w tej sprawie ruszyło. Tereny kolejowe zostaną przecięte w połowie, co oczywiście nie znaczy, że to wystarczy.
czwartek, 14 maja 2015
Zamykają zamknięty przejazd przez stację techniczną Grochów.
Krzyk podniósł się niemożebny w związku z tym, że kolej zamyka swój teren, od najdawniejszych czasów narażone na wtargnięcia ludzi i samochodów postronnych. Przed wojną nie zdążono ogrodzić stacji Grochów (zrobiono to na Szczęśliwicach!), a za komuny nikomu nie przychodziło do głowy, że to potrzebne. Każdy kto chciał chodził po terenie, gdzie o wypadek nietrudno, nie mówiąc już o kradzieżach i demolowaniu odstawionych wagonów.
piątek, 17 kwietnia 2015
Tramwaj na Terespolskiej
Pisałem swego czasu o tym, że tramwaj z Gocławia przez Kinową i Terespolską powinien docierać do torów i dalej przez Michałów do ronda Żaba. Wynikło to z analiz systemowych, które – w oparciu o wiedzę na temat systemów eksploatacji – przeprowadziłem. Można je czytać na niniejszym blogu.
sobota, 21 marca 2015
Co robią władze w sprawie bzdurnego nazywania wszystkiego na Grochowie Pragą?
Spowodowanie przed laty nazwanie dzielnicy obecnej (miało być Grochów) kolejną Pragą Pd. powoduje skutki coraz większe. Coraz to ktoś przychodzi i wywiesza swoje transparenty z praskimi nazwami zaśmiecając naszą dzielnice kłamstwami. Czy władze w ogóle reagują na to? Nawet jeśli istnieje ta nieprawdziwa nazwa Praga Pd. spowodowana przez brak wiedzy i arogancję niektórych, nie ma żadnego powodu, żeby nie reagować na eskalację tego problemu.
czwartek, 12 marca 2015
Spalony most i metro
Na konferencji w momencie otwarcia ruchu na II linii metra (M2) prezydentka Hanna Gronkiewicz-Waltz pokazywała plany warszawskiej sieci metra z 1938 r. wskazując, że już wtedy był planowany podobny przebieg. Pominęła fakt innych wtedy warunków, bo przecież lewobrzeżna Warszawa była strasznie zagęszczona, a prawobrzeżna była traktowana jako przedmieście. Inna była też wtedy rola tramwaju. Projekt z 1938 r. był w istocie szkicem sieci maksymalnej (i to z wariantami), która miała ułatwić życie w zagęszczonym nadmiernie mieście. Nawiązywanie do tego projektu może być dziś jedynie luźne. Tak też to robiłem ja pisząc o konieczności połączenia Gocławia z Mokotowem prosto przez Wisłę, a nie za pomocą wąsa grochowsko-gocławskiego. Być może nawet zainspirowałem wypowiedź pani prezydent. Tu muszę jednak podkreślić, że ona i jej ludzie mówią oraz piszą w sprawie wąsa gocławskiego, że to jest dobry projekt i że „na te sześć stacji znajdą się pieniądze unijne”...
sobota, 07 lutego 2015
Moje koncepcje metra, a te Biura Studium Kolei Podziemnej z 6.5.1938 r.
Dopiero publikowałem, w ślad za Antykwariatem Kwadryga, informację na temat koncepcji lotniska komunikacyjnego na Gocławiu, jakie opublikowane zostały w piśmie Lot Polski z czerwca 1939 r. Pisałem też o sposobie powstawania obowiązującego projektu metra, szczególnie w dzielnicy prawobrzeżnej. Warto też omówić szkicowe koncepcje z 6 maja 1938 r. Widać tu dokładnie jak próbowano wtedy za pomocą kolei podziemnej zapanować nad ówczesnym nadmiernym zagęszczeniem śródmieścia.
poniedziałek, 19 stycznia 2015
Gocławskie hangary śladem po projekcie lotniska komunikacyjnego?
Informacje o lotnisku komunikacyjnym Gocław, o których pisałem rozjaśniły mi sytuację hangarów gocławskich, poniekąd bardzo dużych jak na małe samoloty sportowe czy sanitarne. Jak pisałem – hangary zbudowano dopiero po wojnie, ale najprawdopodobniej wg projektu przygotowanego dla lotniska komunikacyjnego. Opublikowany planik sugeruje więcej: ich, oraz płotów działek od strony Kępy Gocławskiej linia wskazuje, że zostały wyznaczone linie regulacyjnej, które tak naprawdę obowiązują do dziś. Te linie wskazują na tę łukowatą ulicę, które miała prowadzić od ul. Międzynarodowej do portu lotniczego – wzdłuż hangarów.
 
1 , 2 , 3 , 4
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl