Wpisy z tagiem: Warszawa

czwartek, 30 października 2014
Towarzysz burmistrz ma apetyt na Pragę
W pierwszej chwili myślałem, że chce atakować w wyborach Pragę prawdziwą, ale zaraz przypomniałem sobie, że przecież burmistrz Grochowa-nie-Pragi-Pd. tak naprawdę zapraża naszą dzielnicę nieprawdą na dużą skalę. Po wstępnym zainteresowaniu tematem ileś lat temu, doszedł do wniosku, że to mu się wyborczo nie opłaca i zaczął udawać, że takiej sprawy nie ma. I rzeczywiście: w wywiadzie zamieszczonym w Wiadomościach Sąsiedzkich oraz Super Expressie (dziwnie oba podobne) nie ma ani słowa o stawianych przez nas problemach tak nazewniczych jak i projektowych. Po prostu cisza: nie ma ich. Za to są podkreślenia, że władze są „przychylne ciekawym pomysłom”. A także „zarząd dzielnicy wykonał wiele zabiegów, by propozycja mieszkańców została zaakceptowana”.
czwartek, 04 marca 2010
Dlaczego dzielnica administracyjna Warszawy powinna nazywać się Grochów, a nie Praga Pd.

Rafał Wodzicki, Warszawa

Nazwa przypadkowa

Praga Południe to jedyna dzielnica, która nie ma nazwy utworzonej zgodnie z przyjętymi obyczajami, tzn. od nazwy najstarszej lub najważniejszej dzielnicy funkcjonalnej. Większość mieszkańców nie wie skąd się wzięła nazwa Praga Pd. oraz zapomniało, że obecne granice w przybliżeniu odpowiadają przedwojennej nazwie dzielnicy - Grochów, która to historyczna nazwa została nadana w momencie włączenia tych terenów do Warszawy.

Otóż Praga Południe i Północ przed wojną to były dwie części rzeczywistego obszaru Pragi, czyli Pragi właściwej i Kamionka zawierającego w sobie m. in. Park Skaryszewski. Granice Pragi Południe wtedy były następujące: ul. Ząbkowska-ul. Radzymińska-ul. Podskarbińska-ul. Waszyngtona-Wisła. Ten obszar był wtedy ośrodkiem urbanizacji. Drugim ośrodkiem urbanizacji był Grochów i cała reszta obecnej Pragi Pd. nosiła tę nazwę. Saska Kępa, ani Gocław nie miały wtedy parametrów miejskich.

Rozciągnięcie nazw Praga Pd.  i Pn. na nowo przyłączone dzielnice oznaczało - prócz epizodu z Pragą Śródmieście - zupełnie instrumentalne potraktowanie tych nazw przez nowych zarządców Polski. Podzielenie tych wielkich dzielnic było konieczne, i nawet próbowano wtedy przywrócić nazwę Grochów, ale nie było widać wtedy wystarczających sił społecznych i technicznych, aby to przeprowadzić.

Obecnie takie środki są, jednak spotykają się ze skutkami zacierania historii. Przede wszystkim więc należy upowszchnic wiedzę na temat tak historii jak i znaczenia i poziomów nazewniczych. Nie mozna np. stosować argumentów: ja mieszkam na Grochowie, to to ma być Grochów. W dzielnicy mieszkają także inni ludzie, którzy muszą wiedzieć, co i dlaczego. To jest więc początek.

Wniosek w tej sprawie, ze szczegółowym opracowaniem historyczno-funkcjonalnym, którego część znalazła się powyżej został złożony. Cdn.

Grochów - nazwa właściwa

Zbudowanie kolejowej linii średnicowej w latach trzydziestych spowodowało podzielenie ówczesnej Pragi Pd. na pół nasypem z wiaduktami. Potem był już tylko krok do wykorzystania tego tak jak granic naturalnych. Przez moment funkcjonowała dzielnica Praga Śródmieście (patrz wyżej) w granicach zbliżonych do zamkniętych w obrębie obwodnicy kolejowej. Pragą Południe jest obecnie dzielnica składająca się z przedwojennego Grochowa i kawałka przedwojennej Pragi Południe. Grochów historyczny stanowi jej 60%, przy czym jest to zafałszowane przez nałożenie nazw Miejskiego Systemu Informacyjnego, który niniejszym stał się dezinformacyjnym. Otóż o ile obszary Gocław, Saska Kępa, Kamionek są zblizone do historycznych granic, o tyle Grochów, który jest tak duży, że musi być podzielony na trzy obszary ma w swoim składzie: Grochów, Olszynka Grochowska i Gocławek.

Wynika to wprost z nazwy administracyjnej Praga Pd., gdyż gdyby to była nazwa Grochów nikomu by nie przychodziło do głowy nazywać jednego z obszarów Grochów, za czym poszło coś "dla odróżnienia", czyli nazywanie Gocławiem wielkiej części Grochowa (w tym Witolina). Prawidłowe nazwy tu to: Grochów Główny, Olszynka Grochowska, Grochów Wschodni, z którego można wydzielić rzeczywisty Gocławek (warto by to zrobić także z racji istnienia dzielnicy Gocław o podobnej nazwie). Grochów historyczny zajmuje około 60% powierzchni dzielnicy Praga Pd.

Grochów - skąd się wzięła nazwa

Jest to jedna z najstarszych nazw warszawskich. Jako Grochowo odnotowano ją już w XIII w. O ile Praga stanowiła przemoście Warszawy, co spowodowało m. in. przebieg dróg ku niemu, czego śladem jest przebieg ulicy Grochowskiej, to Grochów był "przedmurzem", co jeszcze bardziej przeszkadzało jego rozwojowi. Dużą rolę historyczną odegrał Grochów w bitwie 25 lutego 1831 roku, która była nierostrzygnięta, ale na skutek wyjątkowej dysproporcji wojsk na polską niekorzyść - zwycięska. Po odzyskaniu niepodległości jej legenda była bardzo silna. Jako przedpole Pragi Grochów był stale niszczony, a zabudowa ograniczana, Rozwój nastąpił dopiero na przełomie XIX i XX w. Zawiązał się układ urbanistyczny. Na ulicy Kinowej znaleziono "najstarszą mieszkankę" Warszawy obecnej.

Inne dzielnice fukcjonalne na obszarze dzisiejszej dzielnicy Praga Południe

W dzielnicy administracyjnej Grochów planowano tereny wystawowe wokół parku Skaryszewskiego, a także na Gocławiu lotnisko komunikacyjne, które ostatecznie stało się sportowym. W 1925 roku rozpoczęto budowę eleganckiej dzielnicy funkcjonalnej Saska Kępa - na terenach wycieczkowych. Pokazuje to poniekąd jak traktowane były te tereny z perspektywy Warszawy lewobrzeżnej.

Najstarszą częścią jest Kamionek mający swoją ciekawą historię, który istotnie był przyłączony do Pragi, a właściwie Warszawy, której była ona wtedy częścią. Do pewnego momentu było usprawiedliwione nazywanie Pragą tej właśnie części Warszawy. Dziś ten obyczaj przetrwał raczej z niedbałości o szczegóły, choć są i tacy, którzy  dorabiają do tego teorię, że nazwa Praga Pd. jest "neutralna" np. dla Saskiej Kępy", co jest raczej niepoważne.

Znaczenie słów osiedle i dzielnica

Wymagają one wyjaśnienia, gdyż okazuje się, że znaczenia te są niejasne dla wielu. Tym bardziej, że jakby zapomnieli oni o wieloznaczności wyrazów lub nigdy się o tym nie uczyli. Stąd próbują zeschematyzować język wyciągając następnie z tego błędne wnioski odnosnie nazewnictwa i intencji takich projektów jak ten. Jak już można było usłyszeć: to jest akcja wyborcza (jakby to było coś złego!), dążenie de dezintegracji za miast do współpracy (co jest o tyle śmieszne, że akurat chodzi o coś wręcz przeciwnego), którą widać ma zapewniać byle jaka nazwa. Inni mają to po prostu gdzieś tak jak wiele innych rzeczy prócz własnej wygody i bezmyślności. Jednak ad rem:

Osiedle jest to miejsce osiedlenia o niewielkich rozmiarach, zarówno w mieście jak i na wsi. Słowo to było używane także jako nazwa określająca zakres projektów urbanistycznych, co często pozostawało nazwą wypierającą nazwy miejscowe.  Istnieją też - od czasów ustroju jedynie słusznego rady osiedli, co stworzyło sytuację mieszania słów osiedle i dzielnica w znaczeniu "funkcjonalna". Jest to oczywiście zależne od zakresów działalności i pokrywania się takich obszarów.

Dzielnica za to jest to słowo określające jakiś podział terenu miejskiego lub kraju, ze względu na jakieś kryteria. Niezbyt słusznie podaje się w słownikach, że ma np. 5 znaczeń. W mieście jest ważne rozróżnianie czterech zakresów rozumienia tego słowa. Bazą dla wszystkich znaczeń jest są nazwy historyczne, których granice są dość płynne, ale utrzymują się przez wiele lat. Bywają to nazwy określające tylko funkcję jak np. dzielnica portowa, wojskowa, przemysłowa, które nigdy nie stały się urzędowymi. Po prostu są tam gdzie jest port, wojsko, przemysł. Bywa, że są włączane do nazw oficjalnych.

Najczęściej wzięły się od nazwy wsi w danym miejscu finkcjonujących przed włączeniem do miasta. I tak np. wieś Gocław znajdowała się w okolicach ulicy Bukowskiego, natomiast dzielnicy funkcjonalnej (po francusku quartier) nazwa określa tereny jej gruntów, a zapewne także niektórych terenów sąsiednich.

Dziś Gocław budowany na terenie lotniska jako osiedle Gocław-Lotnisko (składające się z podosiedli noszących nazwy samolotów), które obrosło innymi osiedlami - jest już dużą dzielnicą funkcjonalną, gdzie nazwa projektu - Lotnisko - zanikła. Jak wspomniałem Gocław wyrósł na terenie dzielnicy administracyjnej (np. po francusku arrondissement) nazywającej się oryginalnie Grochów, której przypisano po wojnie zupełnie biurokratyczną nazwę Praga Pd.

Na ten podział nałożono "nowoczesny" system informacji miejskiej i nazwy obszarów (niepotrzebnie wprowadzono to słowo) pochodzące w zasadzie od nazewnictwa historycznego, ale nie zawsze, co opisałem wyżej.

I tu warto zwrócić uwagę na to, że wypowiadający się na temat zmiany nazwy dzielnicy administracyjnej posługują się tym, co widzą na tabliczkach Miejskiego Systemu Informacyjnego i mieszają poszczególne zakresy znaczenia słowa dzielnica. Niektórzy potrafią się przy tym bardzo kłócić na zasadzie liberum veto (nawet w węgierskim słowniku wyrazów obcych jest słowo "njepozwolim"). Pokazuje to tylko, że wprowadzając systemy należy myśleć o ich przyszłym fukncjonowaniu i ich otoczeniu. Raz stworzony system broni się przed zmianą, nawet jeśli jest bardzo głupi. Tu projekt systemu informacyjnego był bardzo dobry, ale został zepsuty przy wdrażaniu (w eksploatacji tak jest, że kierują nią nie najlepsi, ale ci którzy akurat są na stanowiskach kierowników eksploatacji). "Ktoś, jakoś" się zgodził na nieprawidłowe nazwy.

Ergonomia odczytu nazw Praga Pd. i Praga Pn.

Czytelność nazw Praga Południe i Praga Północ dla przyjezdnych jest względna, zwłaszcza jeśli się zwróci uwagę na bardzo duże podobieństwo słów Północ i Południe oraz powtarzanie początkowych liter P. jest o samo w sobie problemem. Nonszalancję nazewniczą widać w Warszawie powszechnie, choć widać także starania o jej zwalaczanie. To wszystko jest nadrabianie zaległości historycznych z czasów, gdy wmawiano ludziom, że degrengolada to postęp, nad nazwami nie trzeba się zastanawiać. Dziś też tak jest (kierownicy eksploatacji bardzo często dążą - jak dzieci - do pokazania, że oni też potrafią psując na potęgę, wykorzystując swoje stanowisko nie tam gdzie trzeba) tylko są środki by walczyć z tym. Tak więc wypada być gościnnym i myśleć nie tylko o sobie, bo nic dobrego z tego nie wynika. 5.3.2010

Nawet dla miejscowych w niektórych sytuacjach rozróżnianie między Pragą Pd. i Pn. może być trudne. Dotyczy to np. sądów i prokuratury, gdzie jednocześnie mogą się toczyć sprawy w obu sądach, czy prokuraturach rejonowych.

Jak ludzie mówią

Jadę na Grochów mówię, będąc na Pradze i odwrotnie - na Grochowie jadę na Pragę to znaczy jadę w okolice Targowej i placu Hallera. Na to oburzył się ktoś, że on tak nie mówi, tylko, że on jedzie na Gocław. Nikt mu przecież nie broni i nie zabroni tak mówić, bo o kierunku mówi się precyzyjnie (uzywając nazwy dzielnicy funkcjonalnej) lub bardziej ogólnie (używając nazwy dzielnicy administracyjnej). Sytuacja Pragi Pd. [pydy] i Pn. [pyny] jest taka, że obszar określony podobnie jest bardzo duży i zaciera inne obszary, w tym główne, czyli Grochów i Pragę. Powinno to być łatwe do zrozumienia, jeśli tylko ktoś nie myśli kategoriami "moja chata z kraja": przyzwyczaiłem się do głupoty, to niech sobie ona będzie.

Dzielnice nasze są już pełnoprawnymi dzielnicami Warszawy i należą im się nazwy współmierne, niezeleżnie tego, że Praga z Kamionkiem jest i pozostanie centrum historycznym zasiedlenia prawego brzegu Wisły. 6.3.2010 2:45

Grochów jako dobra etykieta

Grochów jest ważną nazwą z punktu widzenia historii Polski i Warszawy oczywiście - która przecież ponosiła obowiązki stolicy. Zdumiewają mnie wypowiedzi na temat naszego projektu, gdzie okazuje się jak słaba jest tego świadomość nawet wśród wykształconych ludzi. Sugerują oni, jak i w innych sprawach jakieś działania podstępne ze strony grochowian, albo jakichś polityków. Jest to cokolwiek żenujące.

Nazwa Grochów była oczywista w momencie tworzenia dzielnicy dlatego, że wtedy był to jedyny centralny obszar zurbanizowany, ale także wspomnienie bitwy grochowskiej było bardzo świeże. Tak jak obecnie ciągle wspominamy II wojnę światową, wtedy wspominano tę bitwę tak ważną w historii. Powstała książka Polińskiego Grochów-przedmurze Warszawy, rozpoczęto budowę kościoła na placu Szembeka (zakończony dopiero po wojnie). To zostało przerwane przez wojnę. Tylko jako harcerze chodziliśmy pod pomnik. Ludzie powoli zapominali, tak ze względu na wymianę pokoleń, jak i ze względu na napływ nowych mieszkańców, którym dzielnica często się podoba, ale traktują ją jako jakić tam zespół później zbudowanych dzielnic funkcjonalnych (choć przecież nikt nie przeczy, że nazwa Gocław jest tak stara jak państwo polskie prawie). Inni z pogardą traktują to, co jest na Grochowie, bo jest stare i niewyremontowane. Jesto też wartość tego, dając niepowtarzalny krajobraz miejski.

Tak więc zmiana nazwy dzielnicy administracyjnej z Praga Pd. na Grochów  oznacza przywrócenie do świadomości całej jej historii. Także promowanie całej Warszawy, która w każdej chwili naszej trudnej walki spełniała swoją powinność stolicy. Zauważali to zaborcy próbując ją zniszczyć i dość dziwny jest zapał niektórych do takiego manipulowania sprawą, by się ona rozpłynęła.  Można usłyszeć np. twierdzenia, że bitwa pod Grochowem była tylko częścią bitwy pod Białołęką i Grochowem, że historia Grochowa jest częścią historii Pragi itp.

Nikt nie przeczy, że historia Grochowa jest z Pragą związana, ani że bitwy pod Białołęką i Grochową są ciągiem wydarzeń. Przecież nie o to chodzi, a o to, aby mieszkańcy wiedzieli o co chodzi i nie dawali się skłócać na bazie niewiedzy np. o sensie nazw. I temu powinny służyć studia nad prawdą, a nie tylko pokazy bitwy oraz doklejanie do książek o Pradze zdjęć z Grochowa czy Saskiej Kępy. Historia ułożyła się tak, że nazwa Grochów stała się tym czym się stała i to powinno być przez wszystkich podjęte dla promowania dzielnicy.  Jako i wszyscy powinni uczestniczyć w walce o poszczególne dzielnice funkcjonalne jak np. Kamionek, który jest naprawe cennym obszarem i powinien być wizytówką dzielnicy.

Spotkałem się także z propozycjami dostosowywania granic dzielnicy administracyjnej do rzeczywistych granic np. na rogatkach. Nie ma takiej potrzeby, jeśli rozumie się sens nazw. Granice dzielnic są ustalane, jeśli to możliwe na obiektach naturalnych - takich jak linia średnicowa, rzeka, duża ulica. Nie zabiera to nikomu tożsamości, bo na codzień wystarczą nazwy historyczne, które powinny być bliskie nazwom obszarów systemu informacyjnego, jeśli taka została przyjęta konwencja. Drobne odstępstwa ludzie zrozumieją. 7.3.2010 r.

 

Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl