Wpisy z tagiem: Most Poniatowskiego

poniedziałek, 04 kwietnia 2016
Źródło bajeczki o trasie Łazienkowskiej Starzyńskiego
Na swojej półce znalazłem książkę o zabytkach urbanistyki i architektury, a tam planik przedwojennego projektu alei Piłsudskiego, która zamierzano zbudować na ukos przez Pole Mokotowskie. Na końcu miała być Świątynia Opatrzności. W tej wersji planu widać, że chciano wybudować do niej dojazd od mostu lokalnego znaczenia w rejonie Portu Czerniakowskiego, a więc dzisiejszego mostu Łazienkowskiego. Miał on, jak pamiętamy prowadzić do lotniska komunikacyjnego na Gocławiu i na Saską Kępę.
wtorek, 03 kwietnia 2012
Zniszczono wysadzone przęsło
Jak ustaliliśmy, przęsło Mostu Poniatowskiego leżące od 13 września 1944 roku zostało zniszczone zapewne w ramach przygotowań do Euro. Na szczęście zrobiłem jeszcze zdjęcie tego przęsła ze Stadionem Narodowym w tle. Dziś jednak nieodparcie się nasuwa przykład z malowaniem trawy mną zielono. Czemu przed tyle lat broniono tego przęsła przed złomiarzami?
wtorek, 20 grudnia 2011
Most Północny czyli Marii Skłodowskiej-Curie.
Przed paru dniami mieliśmy okazję obserwować zadziwiające sceny przy okazji nadawania nazwy oficjalnej mostowi łączącemu Młociny z Tarchominem, projektowo nazywanego Północnym. Dostojna nazwa Marii Skłodowskiej-Curie (most Skłodowskiej po prostu) została zaatakowana przez część opozycji dlatego, że „ludzie w głosowaniu” (gdzieś – w internecie, na ulicy itp.) chcą, żeby została nazwa Północny. Byłą to kolejna okazja, aby powiedzieć, że wybrana władza jest „głupia i ma wszy”. Po raz kolejny została zmarnowana energia opozycji, która powinna być wykorzystana do kontroli tej władzy, co jest niezbędne dla prawidłowego jej funkcjonowania. Także zmarnowano okazję do zaproponowania nazwy innej niż Północny. Ja też nie byłem za nazwą Skłodowskiej, ale jest ona na pewno lepsza niż Północny. Zgadzam się też z trybem jej nadania. Dotyczy to w jakiejś mierze otoczenia całej dzielnicy prawobrzeżnej, bo przecież jest to most następny – na północ od mostu Grota-Roweckiego, który jest granicą Pragi-Grochowa. Problemy tego typu dotykają całej Warszawy i naszej dzielnicy też. Wynikają one z tego, że nazwy projektowe, albo zwyczajowe są przyjmowane przez ludność do eksploatacji. Dziś już dawno nazwy nie są nadawane na podstawie zwyczajów czy położenia, jak to miało miejsce dawniej, gdy miasta były małe i nie było systemu nazewniczego, ani numeracyjnego.
piątek, 09 kwietnia 2010
Na Francuskiej kawiarenka i młot pneumatyczny
Saska Kępa, jak wiadomo to dzielnica ciekawa i specyficzna. Oczywiście legenda przedwojenna tej dzielnicy to nie to, co dzisiaj - wszystko się zmienia - ale na pewno nastrój jej jest niepowtarzalny. Dobrze, że podjęto działania na rzecz doprowadzenia do właściwego stanu ciągu ulicy Francuskiej. Tuż obok trwa budowa Stadionu Narodowego, którego naturalnym zapleczem jest Saska Kępa - tylko przez ulicę. Widać tu jak historyczne granice pomiędzy dzielnicami funkcjonalnymi nie mają znaczenia w takich przypadkach.
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl