Wpisy z tagiem: kierownik eksploatacji

wtorek, 21 lipca 2015
Tramwaj „na Gocław” znów i UE
O to kolejny raz powraca temat jak to Warszawa próbuje poprawić dojazd na Gocław. Teraz martwią się wszyscy, że nowe rozporządzenie unijne stawia jednak dodatkowe wymagania. No i najwięcej wątpliwości budzi akurat zastaw projektów gocławskich. Wyłącznie z powodu niskiej stopy zwrotu – tak tramwaju jak i szybkiego autobusu... A tu ścierają się dwie te możliwości. No i wszyscy się martwią nowym dokumentem unijnym, zamiast własnymi kwalifikacjami, bo przecież UE musi za to zapłacić...
niedziela, 12 lipca 2015
Blogowe lata: jaki efekt?
Na blogu tym oraz na równoległym eksploatyka.pl (oba oparte o eksploatykę, czyli naukę o eksploatacji), opisałem przez te ponad pięć lat wiele problemów i wskazałem możliwe drogi rozwiązania. Jaki efekt tego? Ano prawie żaden.
sobota, 23 sierpnia 2014
Jak dorobić teorię do tego, co się zepsuło, czyli stacja Stadion Narodowy.
Nadziałem się na tekst relacjonujący tramwajowe myśli z ratusza. Niby powinno mi się podobać, bo jest tam coś o systemie tramwajowym którego projektu nie ma, ale od razu widać, że brakuje spojrzenia systemowego na całość systemu transportowego dla Warszawy. Zawsze jest coś zamiast tramwaju. Metro, a teraz autobusy torowe. Od razu widać, że jest to kalka z wrocławskiej historii linii na Nowy Dwór. Jak już pisałem, usiłuje się teraz wcisnąć taką linię :zamiast” na Gocław i do Wilanowa. Szczegóły tego projektu (następna wklejanka) Ratusz przedstawi w ciągu kilku tygodni! Trwają analizy i uzgodnienia potrzebne, żeby zdecydować, „w którą stronę idziemy”. Wielka polityka jest za tym, a nie wiedza eksploatacyjna podobno.
środa, 07 maja 2014
Obywatelu: odczep się - kolejny raz....
Dostaliśmy rzekomą odpowiedź na nasz wniosek w sprawie naprawy nazewnictwa i herbu. Na razie część dotycząca Miejskiego Systemu dezInformacyjnego. Można sobie poczytać na obrazku. Pisemko to dostaliśmy mimo że ostrzegłem, że nie życzę sobie pism o niczym, co zapowiadało skierowanie sporawy z geodezji i katastru do zarządu dróg. Było to więc świadome konstruowanie mało kulturalnego czegoś co miało udawać odpowiedź na zasadzie: mu mu pokażemy, bo my tu rządzimy. Było to z polecenia Geodezji, która wiedziała o tym, co napisałem, bo emaila dostała. Po prostu ZDM (dyrektor Michał Trzciński) dostał zadanie nas spławić i to zadanie wykonał. Wszyscy tam oczywiście są zatrudniani za nasze podatki i chcą być zatrudnieni dalej przez osoby, które wybierać mamy. Nie są w stanie sobie wyobrazić, że jest to skandal.
piątek, 26 kwietnia 2013
Komunikacyjne projekty „nagocławskie” w Warszawie to wizje?
Znów opublikowano w prasie jak to ciężki wybór ma Miasto między dwoma wariantami przebiegu linii tramwajowej jakie rozważono w studium. Udano znów, że innego wariantu nie ma, mimo że go publikowałem ja, ale przecież i Tramwaje Warszawskie. Okazało się też, że po raz kolejny przejścia między stacjami metra i kolei aglomeracyjnej w węźle Stadion Narodowy są niemożliwe do zrobienia, bo są za drogie. Tak jak to jest w centrum od wielu lat. Za większe pieniądze zbudowano za to dwa razy za dużą stację wynikającą ze złego projektu III linii metra, co też wykazałem. I to wszystko wśród MILIARDOWYCH kosztów metra, które łatwiej jest zrobić, niż system skm!!!!!
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl