Wpisy z tagiem: protest

środa, 25 stycznia 2017
Demagogia tramwajowa - demonstracje k. Chicago's pizza
W ostatnią niedzielę odbyły się w al. Waszyngtona, w rejonie przystanku Park Skaryszewski dwie demonstracje – przeciw i za tramwajem „na Gocław”. Na rogu ulic zebrał się spory tłumek z różnymi kolorowymi transparencikami i mikrofonem. Druga demonstracja była widoczna z daleka w rejonie wyjścia chodnika biegnącego wzdłuż Kanału. Miała jeden transparent o treści „Tramwaj musi pojechać” i głośnik ręczny. Gdy się pojawili poszedł pomruk: idą ci od Wieremiejczyka. Cieszę się, że mogłem widzieć na własne oczy co tam się działo. Żadna relacja nie oddała rzeczywistości. Po raz kolejny widziałem jak to tworzy się problemy pozorując jakieś fachowe działania. Także jak się szkaluje ludzi i manipuluje, żeby było „co trzeba”.
poniedziałek, 06 października 2014
Zrób to sam, czyli róbta co chceta
Dostaliśmy kolejne pismo niby odpowiadające na nasze postulaty wraz z zestawem odbitek odpowiednich przepisów. W każdej innej sprawie byłoby to wskazane, ale tutaj – nie bardzo: w końcu wskazaliśmy zasadnicze błędy i dostarczyliśmy wiedzy. Proponuje się nam też wejście we współpracę z Dzielnicą, o której wiadomo, że nie tylko nie współpracuje, ale robi wbrew . Dzielnica wie od lat o tym, co odkryliśmy i po wstępnym zainteresowaniu zaczęła robić jak wyżej. Zawsze przecież znajdą się tacy co mają w nosie prawdę oraz sens i przegłosują.
czwartek, 10 lipca 2014
Briefing w krótkich majteczkach
W związku z huczną zapowiedzą inauguracji u stóp warszawskiego ratusza Porozumienia Ruchów Miejskich udałem się na plac Bankowy, uprzednio rozpowszechniwszy wiadomość w społeczności fb Grochów-nie-Praga-Pd. - Praga-nie-Pn., która przecież ruchem miejskim jest i to od dawna. Fakt, że bez nadbudowy biurokratycznej, ale z towarzyszącym blogiem o tej tematyce. Z racji moich kompetencji byłem tam, jak zwykle w kilku rolach: jako przedstawiciel ruchu miejskiego jw., jako dziennikarz, jako naukowiec-eksploatyk (który bada jakość systemów i przyczyny tego). Przedstawiam przecież wiele rozwiązań ciągle trwających problemów. Także jako mieszkaniec Warszawy i ekspert eksploatacji, którego rzecz interesuje, bo przecież widzę, że działania upolitycznionego ratusza są zawsze wadliwe. Dzieje się to z powodu niespójnego zarządzania, szczególnie projektami i ludźmi, gdzie zupełnie nie są rozumiane efekty synergii. W Warszawie ma to szczególne znaczenie, bo przecież „prezydentka” jest „bankowczynią”, „naukowczynią” i jednocześnie wiceprzewodniczącą partii rządzącej, a więc można by się spodziewać po niej czego innego. Dobrych działań w Warszawie, które promieniowałyby na cały kraj.
poniedziałek, 14 czerwca 2010
Zniszczenie parku Znicza, czyli jak działa samorząd źle wybrany
O parku Znicza już wspominałem przy okazji fortów grochowskich, ale jest to rzecz, o której trzeba pisać i to dużo. Niszczenie wartościowych elementów dziedzictwa jest obecnie na porządku dziennym. Jak się to robi, pokazuje przykład tego pięknego niegdyś parku. Niech nikogo nie zmyli propaganda wokół tego parku roztoczona, ani dużo ludzi tu przychodzących na plac zabaw. Wręcz przeciwni: pokazuje to, że z pięknego parku zrobiono skwer z placem zabaw i wmawia się ludziom, że na tym polega rewitalizacja, tak jak poprzednio wmawiało się, że park jest zdewastowany, w opłakanym stanie. Gorzej, że to „wmawia się” oznacza, że wmawiają tymczasowi zarządcy, którzy pokazują, że nie mają zielonego pojęcia o tym, że duża ilość dzieci na placu zabaw nie oznacza, że park - dzieło dawnym mieszkańców - nie został zniszczony przy ich udziale.
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl