Kategorie: Wszystkie | Edukacja | Regionalne
RSS
wtorek, 12 września 2017
Informacja na tablicach warszawskiej komunikacji miejskiej
Można powiedzieć, że Warszawa wypracowała niezły system informacji w komunikacji miejskiej. Warto jednak pokazać, że mógłby on być lepszy, w tym odgrywać ważną rolę w upowszechnianiu informacji o mieście. Należy też zwrócić uwagę na wyjątkową niezgodność między tym systemem, a innymi, a szczególnie Miejskim Systemem Informacji. MSI jest zresztą pełen błędów i trudno jest się odnosić bezpośrednio do niego. Podobno miał być tylko dla kierowców, co jest zasadniczym błędem! Także kierowcom nie powinno się podtykać dezinformacji.
czwartek, 24 sierpnia 2017
Skaryszew raz jeszcze
O Skaryszewie trzeba jeszcze powiedzieć sów kilkoro. Właściwie pisze się o nim ogólniki, podczas gdy można to i owo wyczytać z powszechnie dostępnych materiałów. Funkcjonuje mapka przedstawiająca trzy jurydyki prawobrzeżne, wśród których jest oczywiście Skaryszew-Kamion. Jak pamiętamy Skarszew powstał na gruntach wsi Kamion. Granicy wewnętrznej między Skaryszewem i Kamionem nigdzie nie widziałem.
środa, 16 sierpnia 2017
Skaryszew a nawet Zkaryszew
Jedynymi pozostałościami po Skaryszewie jest ulica Skaryszewska, rozpięta między Targową i przyszłym placem Burgundzkim (na planach przedwojennych miał być Skaryszewski) oraz Park Paderewskiego. Odziedziczył on pierwotną nazwę Skaryszewski po pastwisku miejskim, zwanym Skaryszewskie, związanym z targami bydła w Skaryszewie. I dziś już nikt nie wie, co to jest Skaryszew. Kojarzy się raczej z tym podradomskim – też z targami – końskimi.
piątek, 11 sierpnia 2017
Urzędowo lekceważymy Park Paderewskiego...
Niestety, ale muszę to napisać, bo przecież praca nad doprowadzenia naszego nazewnictwa powinny być zespołowe. Znów jednak się dowiedziałem, że rzadko kto tak myśli i robi. Mój wniosek o przywrócenie nazwy Park Paderewskiego został skwitowany w tradycyjnym stylu, że jest dobrze jak jest i to wystarczy. Że Paderewski już jest w nazwie przywrócony... Wszystkie moje argumenty zostały pokrętnie skwitowane. Władze, ani działacze tego w ogóle nie podjęli. Setna rocznica niepodległości zbliża się, a dekomunizacja nazewnictwa trwa... Ale nie tutaj.
poniedziałek, 31 lipca 2017
Nowe wskaźniki kierunkowe w tunelach pod ulicami dzielnicy
Na równoległym blogu Eksploatyka-Terotechnika zamieściłem felietonik o nowych błędach, jakie tam popełniono.
czwartek, 06 lipca 2017
Dużo krzyku o pomniki radzieckie i lekceważenie Paderewskiego
Wszystko pod hasłem wolności i walki z komunizmem Ton nadają specjaliści od „raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. Budują po prostu „patriotyczną” kulturę polską. Poddają się temu ludzie – wydawało by się – na poziomie. Bardzo przeszkadzają im rzekome pomniki komunizmu, a wcale im nie przeszkadza to, że Paderewski gdzieś zniknął.
czwartek, 15 czerwca 2017
Gocławek suplementarnie
Pisałem już dwa razy o tym, gdzie jest Gocławek, a nawet nie podobało mi się osiedle „gocławskie” po drugiej stronie stacji Warszawa Gocławek, aliści okazało się po raz kolejny, że prace historyczne muszą trwać bez przerwy, bo przecież pojawiają się nowe materiały. No i się pojawiły: życzliwi dostarczyli bardzo ciekawe ogłoszenie o wyprzedaży gruntów Gocławka, gdzie można dokładnie zobaczyć jakie były granice posiadłości.
niedziela, 16 kwietnia 2017
Most Ponińskiego
Jak wiadomo, pierwszy most stały na Wiśle w Warszawie zbudowali jeszcze Jagiellonowie u swego schyłku. Mimo że był wielkim osiągnięciem – na skalę europejską – istniał tylko 30 lat. Był on potrzebny w związku z rosnącą rolą Warszawy w Unii i elekcjami tu. Lody, wtedy potężne zniosły go w 1603 r. Dopiero półtora wieku później zostały podjęte jakieś działania, żeby most przywrócić choćby w formie pływającej. Za Augusta III Sasa zbudowano groblę i pomost do wyładunku kamieni brukowych na osi ulicy Bednarskiej. Basen obok miał służyć przechowywaniu łodzi podmostowych. Było to ok. 1756 r.
poniedziałek, 03 kwietnia 2017
Panie, a gdzie ten Gocławek
Przyznam, że zwątpiłem, gdy jeden z naszych ludzi napisał mi, że takie pytanie zadał mu taksówkarz. Musiał ignorować kierunkowe tablice tramwajów, albo nigdy nie jechać np. Grochowską. Fakt, że MSI, czyli system dezinformacji dodaje element hazardu. Bo na tablicach kierunkowych jest, ale taki taksówkarz może niezauważyć tych tablic podobno stworzonych dla kierowców. Jak już zauważy to nie bardzo wiadomo o co chodzi.
wtorek, 21 marca 2017
Saskokępianie wymusili pokazanie studium tramwaju z 2011 r.
Dzięki działaczom z Saskiej Kępy dowiedziałem się znów ciekawych rzeczy o sposobie projektowania tramwaju na Gocław. Oto ich notatka z fejsbuka: „Nowe informacje o "tramwaju na Gocław" - dzięki wnioskowi o dostęp do informacji publicznej złożonemu przez jednego z naszych członków udało się ujawnić kolejny dokument. Jest to studium przedprojektowe z 2011, które dotychczas nie było szerzej pokazywane mieszkańcom. Właśnie zostało opublikowane na stronie tramwajnagoclaw.pl w zakładce materiały.
poniedziałek, 13 marca 2017
Klimat warszawskiej głupoty jest wszędzie na Grochowie!
Wstrząsnęła mną wiadomość dostarczona przez naszego człowieka o tym, że kolejny deweloper propaguje praskie głupoty na Grochowie. W pobliżu przystanku kolejowego i pętli Olszynka Grochowska widzi mu się klimat warszawskiej Pragi! To taki chwyt reklamowy! Zostawią nam kolejnego śmiecia, z którym będziemy musieli walczyć latami! I uważają, że robią biznes na wysokim poziomie.
piątek, 24 lutego 2017
Po co nam jakiś Paderewski jeśli mamy fajniutkowy Skaryszak?
Odpowiedź Biuru Kultury: Przyznam, że grudniowa debata o nazewniczym grochu z kapustą na prawym brzegu, pod auspicjami profesora Eugeniusza Cezarego Króla natchnęła mnie optymizmem. Tym bardziej, że w styczniu jej następstwem była audycja w radiu mazowieckim, gdzie także mogliśmy tworzyć wspólną wizję naprawy zaniedbanego systemu. Jak zwykle jednak zapragnięto sprowadzić mnie na ziemię i pouczyć o mojej wyjątkowej głupocie. Wszystko jest jak zwykle dobrze tylko ja nie wiem tego, co napisałem w swoim piśmie (link podaję na dole). Humor i satyra, czarne cokolwiek. Nikt nawet nie raczył zauważyć, że robię to wspierając z fundację Ave Arte, która pracuje nad przywróceniem właściwej pozycji Paderewskiemu, podkreślając zresztą, że współpracuje z nią miasto Warszawa. Szczególnie ważne jest to, że zbliża się stulecie odzyskania Niepodległości.
czwartek, 16 lutego 2017
Dzielnica - słowo wieloznaczne...
Po raz kolejny trzeba wyjaśniać co to jest dzielnica. Słowo to, choć widocznie pochodzące od czasownika dzielić sprawia widoczne trudności. Wynikają one często z konieczności nadawania jakichś urzędowych nazw jednostkom podziału. Pojawiają się wtedy tacy, którzy zaczynają traktować przepisy (lepsze lub gorsze) jak słownik języka polskiego. Jest to oczywiście błędne. Słownik nie został anulowany...
środa, 01 lutego 2017
Most śliwicki (na trasie Krasińskiego-Budowlana) wykończony?
Chcemy czegośtam zamiast czegośtam gdzieśtam. Nie dla mostu i trasy mostu śliwickiego, zwanego Krasińskiego, bo nie ma żadnej nazwy. Tego typu hasła porażają ogólnikowością i bezzwiązkowością. Sugerują, że ktoś coś wie lepiej. Jasne, że w eksploatacji i jej projektowaniu zawsze jest coś za coś, niemniej nie można tego załatwiać za pomocą tego typu haseł. W zeszłym roku odbyła się walka o być albo nie być mostu śliwickiego zwanego niesłusznie odulicznie Krasińskiego. Piszę o tym dopiero teraz, bo spraw było bez liku dużo ważniejszych, a nadto lepiej można spojrzeć z boku. Most ten nas interesuje jak najbardziej na całym prawobrzeżu. Jak zwykle jednak rozważa się go jedynie na linii przebiegu trasy mostowej, czyli Żoliborz-Śliwice-Targówek. Śliwice są tu na samym skraju naszego obszaru zainteresowania. Obecnie są one enklawą wśród zabudowy przemysłowej, przyklejoną do ul. Jagiellońskiej. Przeciętny człowiek nie widzi tego jak to wszystko będzie wyglądało po zbudowaniu trasy (oczywiście nie szybkiego ruchu).
środa, 25 stycznia 2017
Demagogia tramwajowa - demonstracje k. Chicago's pizza
W ostatnią niedzielę odbyły się w al. Waszyngtona, w rejonie przystanku Park Skaryszewski dwie demonstracje – przeciw i za tramwajem „na Gocław”. Na rogu ulic zebrał się spory tłumek z różnymi kolorowymi transparencikami i mikrofonem. Druga demonstracja była widoczna z daleka w rejonie wyjścia chodnika biegnącego wzdłuż Kanału. Miała jeden transparent o treści „Tramwaj musi pojechać” i głośnik ręczny. Gdy się pojawili poszedł pomruk: idą ci od Wieremiejczyka. Cieszę się, że mogłem widzieć na własne oczy co tam się działo. Żadna relacja nie oddała rzeczywistości. Po raz kolejny widziałem jak to tworzy się problemy pozorując jakieś fachowe działania. Także jak się szkaluje ludzi i manipuluje, żeby było „co trzeba”.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl