Kategorie: Wszystkie | Edukacja | Regionalne
RSS
niedziela, 19 czerwca 2011
Obszary Miejskiego Systemu Informacyjnego a plany miasta.
Wprowadzenie miejskiego systemu informacyjnego w Warszawie, jak juz pisałem, dla przeciętnego człowieka wiele nie oznacza. Nie wie on nawet, że taki istnieje, nie mówiąc już o jego zasadach. Coś tam jest napisane na czerwonych paskach na tabliczkach i stoją jekieś tam słupy z obrazkami. Powszechne jest demolowanie tego systemu – jak jego tworzenie, też odbywa się za nasze pieniądze – przy okazji remontów elewacji i ocieplania domów. Zdjęte tabliczki przyczepia się potem jakkolwiek, wg widzimisię robotników. Strzałki pokazują wtedy śmietnik, albo kierunek wręcz przeciwny niż numeracji (patrz zdjęcie, gdzie tabliczka zdjęta ze strony ulicy została przyczepiona od strony podwórza). Nikt nad tym nie panuje, choć jedni twierdzę, że panują, a drudzy, że to nie ich sprawa. Po raz kolejny okazuje się, że jakość eksploatacji zależy od konsekwencji i współpracy.
czwartek, 02 czerwca 2011
Biuro Kultury przesłało plik naszych wystąpień do burmistrza Pragi Pn. („Pragi”) – Piotra Zalewskiego.
Dostaliśmy odpowiedź urzędową na nasze pismo w sprawie nazwy naszej dzielnicy. Zostało ono prezesłane do burmistrza Pragi Pn. wraz z plikiem przez Biuro Kultury Urzędu Miasta. Plik zawiera pismo Muzeum Historii Warszawy, które oczywiście traktowane jest jak ekspertyza, z racji szaconego papieru firmowego. Otrzymaliśmy je z poniższym emailem 1,5 roku temu.
piątek, 27 maja 2011
Linia 521, dawniej C, a reszta komunikacji publicznej...
Próby zlikwidowania tej linii przez Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie, a także opór przed zwiększeniem jej częstotliwości kursowania szeroko uzasadniony np. w gazetce dzielnicowej Mieszkaniec, gdzie chyba pierwszy raz była wymieniona kolej miejska – skończyły się jak poprzednio dość nieprzygotowana próba przeniesienia jej na Most Siekierkowski. Wypada więc się nad tym problemem zastanowić. W odróżnieniu od czasów poprzednich, ZTM zadaje sobie obecnie trud zmieniania systemowych zasad funkcjonowania eksploatacyjnego systemu transportowego oraz wyjaśniania wszystkiego publiczności - np. w artykułach (ostatnio w Transport i Komunikacja nr 2/2011: Innowacje w transporcie publicznym aglomeracji warszawskiej). Ludzie nie mogą żądać jednocześnie sprzecznych rzeczy: polepszenia komunikacji, potanienia biletów oraz utrzymania tego, co jest. Tego typu postępowanie zawsze okazuje się kosztowne i deformujące system. Wynika na ogół z przesłanek nieracjonalnych: złych nawyków komunikacyjnych wykształconych przez długotrwały okres nieprawidłowości, ale też niedostatków nie zauważanych przez operatora sieci.
środa, 20 kwietnia 2011
Ile już było Prag Południe i Prag Północ?
Kontynuując temat zauważyłem, że Prag Pd. i Pn. było już po cztery. Każda inna i o innym sensie. Co takiego jest w takiej nazwie, że na siłę się ją promuje, nawet wbrew logice? Najmniej sensu ma ona obecnie!!!!
niedziela, 10 kwietnia 2011
Pismo do nas z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji
Pismo podaje jakie są podstawy takich zmian choć tak naprawdę to przecież chodziło tylko o powiadomienie Ministerstwa, że taki problem jest. Władze samorządowe uzyskują konsultacje tutaj i na fejsbuku ze strony zarówno mieszkańców, jak i eksperta systemowego (nazewnictwo tam też jest istotne). Oczywiście problem nie jest zatytułowany JAK CHCĄ MIESZKAŃCY, żeby nazywała się dzielnica administracyjna, ale JAK ZGODNIE Z PRZYJĘTYMI W WARSZAWIE ZASADAMI, MA SIĘ ONA NAZYWAĆ. Udowodniliśmy, że powinna się nazywać Grochów. A że ktoś kiedyś pojął złą decyzję, mimo że plany były dobre? Na przykład z powodu nacisków jakiejś grupy, czy niewiedzy historycznej? Trzeba się z niej wycofać z powodów tutaj opisanych. Kosztuje to niewiele - tym mniej im lepiej się opisze okres przejściowy.
poniedziałek, 21 marca 2011
Nazwa Praga Południe z innej strony
Dalsze analizy sprawy nazewnictwa porawobrzeżnego prowadzą do głębszego zrozumienia sprawy. Otóż warto się zastanowić jak byśmy nazwali dzielice administracyjne robiąc zmiany, jakie zostały zrobione po wojnie. Mieliśmy wtedy stan zastany: Starostwo Praskie obejmujące całą prawobrzeżną Warszawę, w ramach którego znajdowały się dzielnice zwane okręgami najpewniej i obsługiwanych przez komisariaty policyjne o numeracji rzymskiej. Wywodziły się one z pierwotnie istniejących cyrkułów, pododbnie jak ich nazwy. Brak danych w dostępnej literaturze i internecie danych na temat oficjalnego nazewnictwa jednostek tego typu. Jedyny ślad to mapka na odwrocie planu Warszawy przedwojennej: Podział na starostwa i okręgi wraz z towarzyszącą tabelą: ludność wg okręgów (dane szacunkowe). Grochów tam jest okręgiem największym, jak pisałem, mając 1722 ha. 47,2 tysiące ludności (średnio), w tym żydów 3,9 %, gęstość zaludnienia mała, bo tylko 27 osób na ha (wzrosło w 10 lat ok. 3 razy).
poniedziałek, 28 lutego 2011
Przystanki na Grochowskiej
A to takie rozważania na temat nazewnictwa przystanków na Grochowskiej: zupełnie inny sens.... Lepsza lokalizacja dzielnicy i jej obiektów.... Atmosfera...
piątek, 18 lutego 2011
Pismo w sprawie przywrócenia nazwy Grochów
Zostałem wezwany do opublikowania kolejnego pisama do władz samorządowych i państwych w sprawie tu omawianej. Istotnie - przywrócenie właściwej nazwy dzielnicy administracyjnej i likwidacja całkowicie niepoprawnej nazwy Praga Pd., co spowoduje rewzygnację z wątpliwej ozdoby „Pn.” przez Pragę właściwą jest bardzo ważna z wielu powodów. Wbrew temu, że wielu ludziom – także na stanowiskkach - wydaje się, że się przyzwyczaili i już nie ma sprawy. Sprawa kosztów upadła już dawno, choć zwyczajowo jest podnoszona w takich przypadkach. A więc proponuję następujący tekst, który oczywiście każdy może sobie rozwijać, a decydenci – potraktować jako kolejne pismo grupy inicjatywnej, która rok temu spowodowała chwilowe zainteresowanie i dość dziwne wnioski. Nadal występuję w jej imieniu, więc niech odpowiednie władze i media traktują to pismo jako pismo od tych, którzy to podpisali przed rokiem. (-) Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji, redaktor, działacz społeczny
piątek, 11 lutego 2011
Metro tu czy tam
Właśnie trwa ustalanie w którą stronę ma być przedłużona II linia metra po wybudowaniu środkowego odcinka, przekraczającego Wisłę: czy w kierunku Targówka i Białołęki na prawym brzegu Wisły, czy też kierunku Bemowa. Jest to dość przykre widowisko, pozornie wynikające w tego gdzie będzie większy potok pasażerski, a tak naprawdę z niepodjęcia organizacji sieci skm (kolei aglomeracyjnej) przed rozwojem metra. Tak naprawdę dywagacje o potokach są oparte na luźnych szacunkach ignorujących kolej, jako środek komunikacji miejskiej współmierny z metrem. Dotyczy to oczywiście Warszawy prawobrzeżnej (wschodniej), gdy już pierwszy odcinek II linii metra dotrze w rejon Pragi, co oznacza dostępność z Pragi i Grochowa-nie-PPd.
niedziela, 30 stycznia 2011
Kolorowe zaprażanie Grochowa nieprawdą
Po roku od rozpoczęcia naszej akcji w sprawie przywrócenia (to jest prawie ten samo obszar) naturalnej, systemowej nazwy naszej dzielnicy objawiła się kolejna produkcja ignorująca tę sprawę. Wymyślono Kolorową Pragę, jako rzecz dotyczącą Pragi Pd., co oczywiście pokazuje, że ktoś nie rozumie, że nawet, jeśli się uprzeć, to żadnej Pragi to nie dotyczy tylko "Pragi Pd." W cudzysłowie, gdyż jest to nazwa zastępcza w stosunku do nazwy Grochów. Niestety: naprawdę nie da się tak ominąć tego tematu i udać, że wszystko jest w porządku. Taka jest konsekwencja takiego postępowania w demokratycznym społeczeństwie opartym na prawdzie i prawie.
sobota, 22 stycznia 2011
Rok 2016: 100 lat od przyłączenia Grochowa do Warszawy (nie do Pragi).
Oczywiście dotyczy to obszaru większości obszaru dzielnicy administracyjnej zwanej dziś niemądrze Pragą Pd. (tylko Kamionek był do 1951 roku połową przedwojennej dzielnicy Praga Pd., która była połową Pragi...). Należy przypomnieć tę datę w kontekście naszej akcji - zwalczającej idiotyzm wynikający z niewiedzy itp. Do tego roku warto przeprowadzić zakończenie istnienia nazwy Praga Pd., jako deformującej w tym zakresie historię rejonu i niezgodnej z zasadami nazewnictwa warszawskiego. {version francaise}: Naturellement il s'agit de majoriote de surface de l'arrondissement dit pat trop sagement Praga Pd. [Praga sud](seulement le quartier de Kamionek etait jusqu'a 1951 la moitie d'ancien arrondissement Praga pd. qui, lui meme etait la moitie de Praga). Il faut souvenir cette date dans le contexte de notre action contre idiotisme fait par l'ignorance etc. Jusqu'a cette date il faudrait finir l'existence du nom Praga Pd. comme deformant l'hitoire de la region et sans conformite avec les regles des donner les noms a Varsovie.
środa, 12 stycznia 2011
Przypomnieć wypada...
...że nazwa Grochów jest własnością narodową, a jako gospodarze tego miejsca powinniśmy dbać o nią jak i o każdy pomnik historyczny. Tymczasem ciągle widać udawanie, że nic takiego to ważnego. Media sobie upraszczają sprawę z perspektywy lewobrzeżnej ciągle nazywając Pragą wszystko co na prawym brzegu. Może im się myli? Praga, prawa... Aliści Praga, Białołęka, Kamionek i Grochów to nazwy równorzędne i wypadałoby jednak to zauważyć.
czwartek, 23 grudnia 2010
Uwaga!!! Konflikt tunelowy!!!!!
Szczegółowe analizy systemowe naszej dzielnicy doprowadziły mnie do kolejnej konstatacji, że klejenie systemów z pojedynczych projektów z dużym udziałem nawykowych zachowań, a nawet manii, prowadzi do poważnych zagrożeń. Otóż wydumany przebieg III linii metra, której grochowsko-gocławski kawałek funkcjonuje jako odgałęzienie II linii metra oznacza zupełne marnotrawienie potencjału sieci transportu kolejowego. Także projektowanie kolejnej zajezdni metra na Emilianowie-Koziej Górce tworzy nowe zagrożenie dla systemu dzielnicy.
piątek, 03 grudnia 2010
Pomnik lotnika w parku „Leśnika”
Mało kto wie, że w parku Leśnika, co to kiedyś nosił nazwę inną (a potem jeszcze inną) znalazły się części cokołu przedwojennego pomnika lotnika. Tego z placu Unii Lubelskiej. Z dzieciństwa pamiętam w tamtym miejscu już tylko wierzby płaczące, dokoła których zawracał mój chausson linii 107.
środa, 24 listopada 2010
Muzeum Pragi a Grochów
W związku z budową Muzeum Pragi, a także projektami utworzenia muzeum Grochowa warto się zastanowić nad nazewnictwem tego dotyczącym. Otóż jeżeli Muzeum Pragi ma dotyczyć całej części prawobrzeżnej to może się tak nazywać przecież. Nam chodzi o to, aby nazwa dzielnicy administracyjnej (wtedy obu Prag) została doprowadzona do porządku. I wiadomo, że zalążkiem dzielnicy prawobrzeżnej i jej śródmieściem jest Praga. Tyle, że należy je tak zdefiniować.
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl