Kategorie: Wszystkie | Edukacja | Regionalne
RSS
sobota, 26 czerwca 2010
Ulica Tysiąclecia na Pradze prawdziwej.
Omawiałem przebieg ul. Tysiąclecia na Kamionku, bo to dotyczy bezpośrednio dzielnicy Grochów-nie-Praga-Pd. która jest głównym przedmiotem naszego zainteresowania. Nie można jednak, zwracając uwagę na niekompleksowość projektów kamionkowskich, nie wspomnieć o reszcie ulicy i jej znaczeniu dla struktury urbanistycznej prawobrzeża warszawskiego w ogóle. Projekt ten należy widzieć także w kontekście miasta Warszawy. Jak wiadomo był on tworzony w „pasie opracowania” i tak się go też pokazuje. Nie ma (a przynajmniej nie zwraca się na to uwagi) analiz jego oddziaływania na struktury miejskie i współpracy z innymi projektami, co także po stronie Szmulek i Michałowa (bazylika była budowana na Michałowie, ale Szmulowizna się na to nakłada) ma zasadnicze znaczenie.
poniedziałek, 14 czerwca 2010
Zniszczenie parku Znicza, czyli jak działa samorząd źle wybrany
O parku Znicza już wspominałem przy okazji fortów grochowskich, ale jest to rzecz, o której trzeba pisać i to dużo. Niszczenie wartościowych elementów dziedzictwa jest obecnie na porządku dziennym. Jak się to robi, pokazuje przykład tego pięknego niegdyś parku. Niech nikogo nie zmyli propaganda wokół tego parku roztoczona, ani dużo ludzi tu przychodzących na plac zabaw. Wręcz przeciwni: pokazuje to, że z pięknego parku zrobiono skwer z placem zabaw i wmawia się ludziom, że na tym polega rewitalizacja, tak jak poprzednio wmawiało się, że park jest zdewastowany, w opłakanym stanie. Gorzej, że to „wmawia się” oznacza, że wmawiają tymczasowi zarządcy, którzy pokazują, że nie mają zielonego pojęcia o tym, że duża ilość dzieci na placu zabaw nie oznacza, że park - dzieło dawnym mieszkańców - nie został zniszczony przy ich udziale.
niedziela, 30 maja 2010
Ulica Saska
Ulica ta, choć pełni rolę ważnego dzielnicowego szlaku komunikacyjnego, jakby jest na uboczu problematyki Grochowa-nie-Pragi-Pd.: Saskiej Kępy konkretnie. Ciarki mnie przeszły, gdy usłyszałem o rozważaniu puszczenia tędy tramwaju z Gocławia, co oczywiście zupełnie zniszczyłoby specyficzny nastrój tej ulicy. Szczęśliwie – ale tylko dla Saskiej - projekt ten upadł. Do dziś można się zastanawiać nad sensem linii tramwajowej wycelowanej w Park Skaryszewski i zygzaczków z tego wynikłych. Był to właściwie jedyny projekt alternatywny w stosunku do tego po prostej – między parkami, po śladzie Międzynarodowej. Innej trasy – przez Kinową w ogóle nie rozważono. Dlaczego? A może MUSI choć dotykać Saskiej Kępy?
środa, 19 maja 2010
Urbanistyka Kamionka na Grochowie-nie-Pradze-Pd. w kontekście projektów różnych
Spojrzawszy na tę okolicę z góry można sobie wyobrazić jakie zniszczenia tkanki miejskiej są projektowane. A po co? Ano żeby było pod linijkę. Przypomina się historia z carem, który projektował kolej Moskwa-Petersburg za pomocą linijki tylko w jednym miejscu ołówek mu się omsknął na palcu ją trzymającym. I tak też została ona zbudowana. Prawda-nieprawda, ale pokazuje jak to projekt ten jest niedostosowany do środowiska eksploatacji, a zwłaszcza nie wyciągnięto wniosków z tego, że nie będzie przebijania wielkiej trasy, ulicą. Międzynarodową, przez tereny parkowe, między Parkiem Paderewskiego i Bulwarem Stanisława Augusta.
piątek, 14 maja 2010
Grochów-nie-Praga-Pd. w informacji przejść podziemnych
Kiedy przyjrzałem się informacji kierunkowej, jaką zafundowano pasażerom w przejściach podziemnych znajdujących się na osi Al. Jerozolimskie-ul. Waszyngtona (przejścia przy Dworcu Centralnym i przy przystankach Centrum), okazało się, że jest to zrobione nonszalancko i ma się nijak do Miejskiego Systemu Informacyjnego. O ile kierunki pozostałe określane są nazwami dzielnic administracyjnych (Ochota, Mokotów, Żoliborz), co daje szybką orientację, o tyle kierunek Grochowa, Saskiej Kępy, Gocławka określany jest na ogół jako Praga.
czwartek, 06 maja 2010
Parczewska – kardynała Kakowskiego i inne stracone ulice na Grochowie-nie-Pradze-Pd.
Jak pisałem, kardynał Kakowski bierzmował moją matkę i w ogóle jest to postać historyczna. Na pewno należy mu się ulica. Przykre jest jednak to, że jedną z najstarszych nazw zlikwidowano bezmyślnie, zapewne pod wpływem deweloperów, którym nazwa Parczewska – na Gocławiu - wydała się mało luksusowa. Ganialiśmy tyłami Rawaru, Międzyborską na lotnisko mijając tę wiejską drogę dochodzącą do kapliczki przy Międzyborskiej. Jeszcze dziś, pomiędzy eleganckimi domami przy obu ulicach widać resztki tamtej zabudowy, która rychło zginie. Łatwa likwidacja nazwy Parczewska była zapewne związana z brakiem dostatecznej wiedzy i staranności tymczasowych zarządców dzielnicy. Nazwy tej nie ochroniła nawet kapliczka na jej końcu (patrz felieton o kapliczkach).
sobota, 01 maja 2010
Prawobrzeżna nonszalancja nazewnicza
Wydawać by się mogło, że podniesienie przez nas (poniekąd dużo ludzi) tego tematu już dość dawno pozwoliło zrozumieć o co chodzi przede wszystkim tym, którzy powinni to rozumieć. Niestety, nonszalancja nazewnicza trwa, a złe wzorce są rozpowszechniane np. w gazecie dzielnicowej. Przykro pisać, ale przy okazji pożegnania zmarłych działaczy dano tam wielki tytuł: Praga będzie pamiętać, po czym z tekstu wynika, że Praga to Praga, Rembertów i Wesoła (sic!!!!). Jak się można domyślać temat przywrócenia naszej dzielnicy nazwy Grochów jest celowo wyciszany przy różnych okazjach. Może to być niestosowny felietonik z cyklu Co tam panie na Pradze…, gdzie powtórzono dla pewności ww. bzdury. Ja muszę tu zauważyć, że praktycznie wszystkie projekty, którym lideruję są oprotestowywane, a nawet wyśmiewane…. Potem okazuje się jednak, że rację to miałem.
niedziela, 25 kwietnia 2010
Nazewnictwo przystanków grochowskich komunikacji ulicznej, kolei i III linii metra
Na Grochowie-nie-Pradze-Pd. występują pewne problemy nazewnicze, z których zauważone przeze mnie spróbuję tu opisać. W skrócie chodzi o precyzję lokalizacyjna, funkcję poznawczą (niejeden o tego zaczyna się uczyć historii dzielnicy i Warszawy). Istotne jest też językowa prawidłowość. Niewątpliwie ważna jest też zgodność z Miejskim Systemem Informacyjnym, na co zwracałem już uwagę. Miasto Warszawa i kolej muszą dojść w tej sprawie do porozumienia uzgadniając nazewnictwo z perspektywy miasta, przy pełnej świadomości, że nazwy kolejowe były przyjmowane nonszalancko, gdy kolei nie interesowały de facto przewozy miejskie. System nazewniczy dla systemów kolei aglomeracyjnych (na torach ogólnych i metra) opisałem w piśmie Transport i Komunikacja w roku 2009. Przyczyny niezgodności bywają różne i postaram się je opisać. Na początku należy wyjaśnić relacje między słowami przystanek i stacja jakie występują w systemach kolejowych. Ogólnie słowo przystanek jest stosowane w komunikacji ulicznej, co nie budzi kontrowersji, więc pominiemy ten problem.
wtorek, 20 kwietnia 2010
Związani z naszą dzielnicą - zginęli pod Smoleńskiem

 

O miejscu tym zamierzałem pisać jako o miejscu elekcji kamionkowskich.

fot. Łukasz Mroczkowski

 

 

poniedziałek, 19 kwietnia 2010
Grochów południowy: autobusowa linia 158
Powstanie tej linii było istotną cezurą w historii Grochowa południowego (w sensie funkcjonalnym). Jej znaczenie dla innych dzielnic – Saskiej Kępy i Kamionka było marginalne. Tam można było dojechać tramwajami, a także autobusem 117. Tutaj było gorzej, gdyż okolice Grenadierów i Międzyborskiej obsługiwał tylko lokalny autobus 135, którego wypatrywanie za pomnikiem Armii Radzieckiej już opisywałem. Wieść o przewidywanym uruchomieniu linii gruchnęła nagle i była mało prawdopodobna ze względu na położenie ulicy Kinowej, świeżo wybrukowanej trylinką. Jakoś tak wydawało się to nieprawdopodobne. Jeszcze niedawno było to miejsce pagórków powstałych z wywożonej ziemi. Chodziliśmy tam na lekcje – np. rysować szafę telefoniczną do dziś stojącą na ul. Walewskiej (ćwiczenie z rysunku technicznego). Nie wiedzieliśmy, że tutaj znaleziono najstarszą mieszkankę Warszawy,…
poniedziałek, 12 kwietnia 2010
Wspomnienie po prezydentach Lechu Kaczyńskim, Ryszardzie Kaczorowskim i Sławomirze Skrzypku.
Wspominając Prezydenta Lecha Kaczyńskiego należy przypomnieć dwie jego największe zasługi dla Warszawy, a pośrednio Grochowa-Pragi-Pd. Są to: utworzenie Muzeum Powstania Warszawskiego oraz miejskiej spółki kolejowej Szybka Kolej Miejska. Obie te rzeczy stanowiły istotny przełom tak w propagowaniu zrozumienia idei Powstania jak i nowej myśli o kolei aglomeracyjnej. Choć próbowano to dokonania lekceważyć, bądź ośmieszać (tak często robi się w Polsce z działaniami naprawdę innowacyjnymi) – obroniły się one same. W tym kontekście żółto-czerwona wstęga przecięta przez Lecha Kaczyńskiego w czasie uroczystości inauguracyjnej na Dworcu Centralnym we wrześniu 2005 r. (uczestniczył pociąg 14WE-01, który później otrzymał numer 101, jak feralny samolot), a zabezpieczona przeze mnie nabiera innego znaczenia.
sobota, 10 kwietnia 2010
Prezydent Lech Kaczyński z żoną i inne osoby nie żyją!!!!

 

Tę tablicę na Pałacu Prezydenckim ufundowali niedawno małżonkowie Kaczyńscy.

Cześć  pamięci wszystkich, którzy zginęli!

piątek, 09 kwietnia 2010
Na Francuskiej kawiarenka i młot pneumatyczny
Saska Kępa, jak wiadomo to dzielnica ciekawa i specyficzna. Oczywiście legenda przedwojenna tej dzielnicy to nie to, co dzisiaj - wszystko się zmienia - ale na pewno nastrój jej jest niepowtarzalny. Dobrze, że podjęto działania na rzecz doprowadzenia do właściwego stanu ciągu ulicy Francuskiej. Tuż obok trwa budowa Stadionu Narodowego, którego naturalnym zapleczem jest Saska Kępa - tylko przez ulicę. Widać tu jak historyczne granice pomiędzy dzielnicami funkcjonalnymi nie mają znaczenia w takich przypadkach.
poniedziałek, 05 kwietnia 2010
Dzielnica administracyjna Grochów brzmi dobrze

Przejrzawszy witryny, na których pisze się o dzielnicy Grochów-nie-Praga-Pd., stwierdziłem, że jest tam często używany jakiś metajęzyk, maskujący rzeczywisty problem z nazwą naszej dzielnicy. To powoduje emitowanie błędnych poglądów wśród ludzi, którzy nie są biegli w niuansach języka polskiego. Złe wzorce się rozpowszechniają. Jak wiadomo, przeciwdziałaniu temu służy ten blog. Co ciekawsze widać tendecje te same co na kolei, gdzie usiłuje się zeschematyzować język wg przepisów (często złych) lub widzimisię piszącego. Jest to jeden z efektów ubocznych upowszechniania języka: jako secjaliści chcą występować osoby niezbyt wykształacone w tym kierunku, co rozpowszechnia się np. w internecie, jako złe wzorce.

I tak powszechne jest zastępowanie słowa dzielnica (w domyśle funkcjonalna - fr. quartier) słowem osiedle (fr. colonie). Osiedlem ma być np. Gocław, o czym pisałem i nie będę się powtarzał: dzielnica funkcjonalna. Słaba znajomośc języka polskiego powoduje, że ludzie nie rozumieją, że niektóre wyrazy są wieloznaczne czy bliskoznaczne. Nie da sie zeschematyzować języka, poza niewielkimi obszarami fachowymi. W szczególności nie da się tłumaczyć w sposób prosty. Słowa zmieniają swoje znaczenie przy przechodzeniu z języka do języka. Dlatego bycie tłumaczem to zawód polegający na gruntownej znajomości obu języków, aby oddać ducha jednego w drugim.

Warto podkreślić, że wymyślacze schematów językowych są często bardzo agresywni i najmądrzejsi na świecie. Podobnie język propagandy można znaleźć w opisach działań władzy samorządowej. Opisuje ona prosty park jako dobry, bo tam dużo ludzi chodzi i jest fontanna z dwunastoma dyszami. Nie opisuje za to tego, co złego przy tej okazji zrobiła i kto miał o to pretencje. Zaciera się przy tym historię dostossowując ją do chwili, co jest niedopuszczalne. Temat ten jest blokowany także przez innych specjalistów od "nowoczenych" schematów, w tym media. A dobre nazewnictwo jest też dobrą podstawą innych projektów. Nie sposób tu nie wspomnieć o dziwolążnym systemie informacyjnym wynikającym właśniez nazywania dzielcy Pragą Pd.

W Poniedziałek Wielkanocny przypominam więc, czemu ma służyć niniejszy blog: upowszechnieniu wiedzy na temat naszej dzielnicy i sensu nazewnictwa tutaj. W tym celu nowi czytelnicy powinni przeczytać wpisy od początku. Z przyjemnością konstatuję, że jest dużo ludzi, którzy są zainteresowani tematem pochodzenia nazwy Praga Pd. i historią Grochowa jako dzielicy Warszawy. Wielu się nie ujawnia, ze względów taktycznych - byli przecież zamanipulowani przez pseudofachowe teksty np. o osiedlu Saska Kępa zmiast o dzielicy funkcjonalnej Saską Kępa (jest to tym bardziej ważne, że pojawił się luksusowy dziwoląg o tej nazwie na Gocławiu).

Myślę więc, że idziemy ku dobremu, czyli ku zintegrowaniu dzielnicy i jej skarbów, w tym nazewniczych. Tu przecież są ciekawe obszary nazw międzynarodowych, bohaterów narodowych bitwy grochowskiej oraz powstania warszawskiego i armii podziemnej. I dlatego dzielnica administracyjna powinna się nazywać Grochów, a nie Praga Pd. Że nie jest to żadne wymysł, jak to twierdzili niektórzy, świadczą informacje, które przedstawiłem. Władze powinny pilnować też  aby nie było bzdur typu gocławecki King Cross Praga, czy gocławska Saska Kępa na Kępie  Gocławskiej.

Nadal będę prezentował dzielnicę, w sposób wskazujący na jej sens systemowy, abstrahując od tego, gdzie mieszkam. Nie można patrzeć na wszystko z tej perspektywy, bo ona wypacza widzenie. Trzeba zauważyć, że dzielnica jest obecnie zamknięta Wisłą, torami kolejowymi oraz Trasą Siekierkowską. Stanowi oczywistą całość. Jako symbol jej całości zamieszczam zdjęcie ul. Kawczej. Saska Kępa nazywana była Kawczą Kępą...

Wszystkich mających na ten temat coś dopowiedzenia zachęcam do wpisywania komentarzy i integrowania się w sprawie przywrócenia prawidłowej nazwy naszej dzielnicy. Pozdrawiam Ruch Społeczny Wrocławianie, który był uprzejmy umieścić link do nas u siebie i wszystkich miłośników Warszawy (i Wrocławia).

 

 

niedziela, 04 kwietnia 2010
5 lat od śmierci Jana Pawła II - Gocław
W naszej dzielnicy znajduje się na terenie gocławskiego kościoła świętych Jana i Pawła - pomnik Jana Pawła II. W rocznicę śmierci, w Wielką Sobotę wyglądał on tak, jak na zdjęciach. W pobliżu ustawiono stół do święcenia jedzenia.
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl