Kategorie: Wszystkie | Edukacja | Regionalne
RSS
poniedziałek, 28 lipca 2014
O działkach w śródmieściu raz jeszcze
W śródmieściu znaczy w przybliżeniu w obrębie obwodnicy śródmiejskiej, która może nie istnieje cała, ale wyznacza obszar, który można za śródmieście uważać. W naszej dzielnicy grochowsko-praskiej są więc dwa obszary ciągle zaniedbane na tyle, że działki przetrwały i stanął problem czy mają one istnieć czy nie. Jeden z nich to działki na Szmulowiźnie (patrz zdjęcia w niedawnym tekście o tym terenie), a drugi to działki Waszyngtona, mieszczące się między głównymi ulicami miasta, pięć minut od centrum.
środa, 23 lipca 2014
Praski trójkąt kolejowy między Michałowem, Grochowem i Utratą
Na naszym profilu https://www.facebook.com/pages/Groch%C3%B3w-nie-Praga-Pd-Praga-nie-Praga-Pn/159904917359149 pokazałem po raz kolejny sprawę trójkąta kolejowego, który wynikł przed ponad stu laty z układu linii kolejowych. Od tego czasu miasto Warszawa nie miało okazji rozwijać się równomiernie. Trójkąt między torami nadal jest trójkątem ugorów choć znajduje się o rzut beretem do głównego dworca Warszawy i centrum polskiej sieci kolejowej (nawet jest jego częścią). Przez lata nie zrobiono nic, aby jakoś zaprojektować teren trójkąta, podobnie jak nie zrobiono prawie nic w sprawie zniesienia barier kolejowych pomiędzy dzielnicami prawobrzeżnymi. Podobny trójkąt na Bródnie wygląda podobnie, ale nie jest tak centralnie położony i nie występują tam takie potrzeby.
sobota, 19 lipca 2014
Tow. Grabarz ma głos
Tytuł notatki w Internetowej Pradze Południe - „Prawdziwa Praga i Praga Grochów” cytuje używane u nas określenie prawdziwa Praga, ale też zawiera twór Praga Grochów nie wiadomo co znaczący. Być może wynika to z błędnego przetworzenia określenia dzielnica grochowsko-praska, które przecież oznacza dzielnicę złożoną z Grochowa-nie-Pragi Pd. oraz Pragi nie Pn.
środa, 16 lipca 2014
Obsługiwanie Gocławia i Grochowa południowego autobusami – okólnym 123 i bardzo historycznym135.
Wyprowadzenie autobusu 135 z jednego z najstarszych odcinków jego trasy, czyli z Ostrobramskiej (jeździł tamtędy, gdy tylko ten odcinek istniał) i spowodowanie jego peregrynacji po Gocławiu i czterech rondach - nijak nie da się uzasadnić. Oczywiście stworzenie odpowiednich ulic – Nowaka-Jeziorańskiego i Poligonowej wymagało obsłużenia ich autobusami. Jasne, że niektórym ludziom taki przebieg odpowiada. Nie powinno to jednak mieć miejsca, całkiem świadomie kosztem Grochowa.
czwartek, 10 lipca 2014
Briefing w krótkich majteczkach
W związku z huczną zapowiedzą inauguracji u stóp warszawskiego ratusza Porozumienia Ruchów Miejskich udałem się na plac Bankowy, uprzednio rozpowszechniwszy wiadomość w społeczności fb Grochów-nie-Praga-Pd. - Praga-nie-Pn., która przecież ruchem miejskim jest i to od dawna. Fakt, że bez nadbudowy biurokratycznej, ale z towarzyszącym blogiem o tej tematyce. Z racji moich kompetencji byłem tam, jak zwykle w kilku rolach: jako przedstawiciel ruchu miejskiego jw., jako dziennikarz, jako naukowiec-eksploatyk (który bada jakość systemów i przyczyny tego). Przedstawiam przecież wiele rozwiązań ciągle trwających problemów. Także jako mieszkaniec Warszawy i ekspert eksploatacji, którego rzecz interesuje, bo przecież widzę, że działania upolitycznionego ratusza są zawsze wadliwe. Dzieje się to z powodu niespójnego zarządzania, szczególnie projektami i ludźmi, gdzie zupełnie nie są rozumiane efekty synergii. W Warszawie ma to szczególne znaczenie, bo przecież „prezydentka” jest „bankowczynią”, „naukowczynią” i jednocześnie wiceprzewodniczącą partii rządzącej, a więc można by się spodziewać po niej czego innego. Dobrych działań w Warszawie, które promieniowałyby na cały kraj.
wtorek, 01 lipca 2014
Praga i Gocławek atakują Grochów urzędowo...
Ludności naszej wmawia się, że konsultacje i wszystko dla jej dobra... Po raz kolejny jednak agresywnie władza „nasza” pokazała jak to ma wyglądać: my – wybrańcy narodu - wam pokażemy kto tu rządzi. My wam pokażemy, że jak się przewróciło to ma leżeć. Oczywiście w mediach się opowiada o własnej dobroci dla ludu, co przypomina czasy słusznie minione. Jest budżet partycypacyjny (nie przychodzą emaile potwierdzające i podobno trzeba ich szukać nie wiadomo gdzie!), a także dużo malowanek na jezdniach. Podaje się też telefon jeden na wszystko, żeby lud zgłaszał za darmo to, co powinni wiedzieć fachowcy zatrudniani przez ten lud. Dzięki temu fachowcy mogą być swoi, a nie adekwatnie fachowi. Za pieniądze, także unijne robi się różne bezsensowne rzeczy, bo przecież fachowcy „umią” pisać wnioski, a nie „umią” się konsultować z ludem jeśli nie jest to masa ludowa, a rzecz nie jest podpisana KONSULTACJE ZGODNE Z PRZEPISAMI UNIJNYMI.
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl