Kategorie: Wszystkie | Edukacja | Regionalne
RSS
sobota, 25 maja 2013
Trasa Świętokrzyska i okolice – co więcej powiedzieć?
Historia w eksploatacji, a szczególnie w budowie systemów eksploatacyjnych ma wielkie znaczenie. Jej pomijanie utrudnia zrozumienie problemów jakie tu występują. Znalazłem tekst na temat Trasy Świętokrzyskiej z roku 2007. Jest tam m. in. taki fragment: „Chaotyczne plany ratusza krytykuje Jan Rutkiewicz, urbanista z biura planowania rozwoju Warszawy, który był zawsze zwolennikiem budowy estakady z mostu Świętokrzyskiego na skarpę. - Miasto robi uniki. Wreszcie powinno rozwiązać problem zjazdu z mostu na Powiśle. Tymczasem buduje tylko te odcinki, które są łatwiejsze do wytyczenia. Wydaje się też, że władze wciąż nie mają konkretnych planów co do Śródmieścia - denerwuje się Rutkiewicz.”
piątek, 17 maja 2013
Jak to z metrem grochowsko-gocławskim bywało...
Oto zamiast się cieszyć, że ktoś o nas pomyślał z tym metrem: w końcu stacja Stadion (Narodowy) buduje się jako rozgałęźna z myślą o zbudowaniu kiedyś wąsa grochowsko-gocławskiego, musimy się troskać o to jaki to bezsensowny projekt się hołubi od lat. Niezależnie od charakteru władz w poszczególnych okresach. Pisałem już o tym parę razy, ale teraz znalazłem wycinek z 2000 roku, gdzie dokładnie pokazano skąd się wziął ten dziwaczny projekt, proponowany teraz jako wąs grochowsko-gocławski linii II. Taka decyzja zapadła w 2006 roku po krytycznych uwagach na temat projektu III linii!
sobota, 11 maja 2013
Czy władze są dla ludzi czy ludzie dla władzy...
Takie to pytania zadają redaktorki spotkanym przypadkiem ludziom. Oczywiście pokazuje się tych, co mówią standardowe głupstwa, bo po prostu nie mają pojęcia o tematach i wydaje im się, że władza to tylko taka służba do wypełniania woli prostych ludzi. Woli typu „a po co zmieniać”, albo „oni powinni to zrobić, co ja myślę, bo każdy głupi to wie”. Ostatnio takim problemem jest odkrycie, że nazwa Szegedyńska jest źle napisana i ma jeszcze zły kontekst... Długo to trwało, ale i tak mniej niż zrozumienie, że w naszej dzielnicy grochowsko-praskiej jest piramidalny bałagan nazewniczy. Ponieważ u nas te problemy występują, bo przecież wielu się wydaje, że niech-se-będzie-jak-jest i nijak nie rozumieją dlaczego naprawdę nie jest wszystko jedno. Dawniej ludzie nie wiedzący za dużo próbowali dołączyć do wiedzących, a dziś próbują wymuszać złe rozwiązania. Więc warto pokazać mechanizmy powstawania błędów na przykładzie.
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl