Kategorie: Wszystkie | Edukacja | Regionalne
RSS
niedziela, 23 listopada 2014
Debata warszawska 22.11.2014
Debata kandydatów na prezydenta – Jacka Sasina i Hanny Gronkiewicz-Waltz – okazała się tym, co przewidywałem. Tak naprawdę była to przegadywanka na różne, oderwane od siebie tematy. Po prostu nie widzę dobrego wyboru po latach lekceważenia przez wszystkiego co piszę. Zwolennicy obecnej prezydentki dodali do tego kropkę nad i pisząc do mnie, że właściwie to mam się odczepić, bo z tego co piszę wynika, że jestem rozżalony, a w ratuszu na pewno nie siedzą idioci i wiedzą, że należy mnie tak traktować. Zapewnienia o tym jak to oboje chcą współpracować z ludźmi w tym hasełko wszyscy tworzymy Warszawę, są w tym kontekście po prostu śmieszne.
piątek, 21 listopada 2014
Bliżej ludzi, czyli na ulicach i placach
Zawsze się kogoś złapie przed wyborami i zawsze komuś się spodoba kolorowe metro czy darmowa komunikacja ze Smoleńskiem w tle. Wybór w prezydenta w drugiej turze to dla mnie wybór żaden. Między Hanną Gronkiewicz-Waltz i Jackiem Sasinem. Nawet gdyby był doszedł Guział to też by nie było nic ważnego.
sobota, 08 listopada 2014
Słowo Praga ma też pięć liter.
Wybaczcie ludzie z Pragi prawdziwej ten tytuł, ale musiał on paść, aby przywrócić słowu Praga jego właściwe znaczenie. Żebyście się nie musieli nazywać prażanie północni, jakby istnieli jacyś południowi. Przy okazji wyborów samorządowych dowiedzieliśmy się, że ogromna ilość kandydatów nie wie czym chce rządzić, a nawet gdzie mieszka. Wydawało się, że pięć lat dochodzenia do prawdy i publikowania rezultatów, powinno przynajmniej działaczy nasączyć tą wiedzą. Ale niestety. Na ulotkach i afiszach wyborczych można przeczytać kolejne przyprażania nieprawdą: „Praga jakiej pragniemy”, „metrem na Pragę”, „nasza Praga, nasze decyzje”. Kandydaci na radnych nie wiedzą czym chcą rządzić i nie widzą różnicy między pojęciami Praga i Praga Południe. Skoro nie widzę różnicy -po co przepłacać, chciałoby się dodać za reklamami proszku. Słyszałem też uzasadnienie, że taka jest strategia, ale tak naprawdę kandydat nas popiera. Strategia oszukiwania ludzi? Dostało mi się za to, że to pokazałem, jako przecież dziennikarz i działach reprezentujący to co w tytule bloga.
niedziela, 02 listopada 2014
Zaprojektowane jeszcze za czasów Starzyńskiego
Dostałem ulotkę kandydata na radnego (i radnego od dawna), gdzie wylicza on swoje osiągnięcia i plany. Wszystko pod zdjęciem z żoną. Przyznam, że wcale się nie poczułem zauroczony. Radny Suliborski od dawna wie, co ja piszę na temat naszej dzielnicy i projektów. Wie też, jak i ja, że lekceważy to, uznając się za wybitnego specjalistę, bo założył SISKOM. Szukam jakiejś wiedzy na jego witrynie internetowej, a tam czytam (ten wielki akapit to dwa zdania, cokolwiek skomplikowane):
Tagi
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl