Blog > Komentarze do wpisu
Początek wypierania nazewnictwa historycznego przez zmienne biurokratyczne
Obsesja przykrywania nazewnictwa historycznego biurokratycznym, z jaką mamy do czynienia dziś to rzecz stosunkowo nowa. Wynika ona po prostu z błędów redakcyjnych autorów planów i braku reakcji na to ze strony varsavianistów. Było to około 40 lat temu. Jak do każdego błędu prostaczkowie dorabiają do tego teorię, aby wmawiać, że tak musi być. No nie musi!

Ustawa o miastach, jak wiadomo podzieliła je na okręgi administracyjne zwane cyrkułami (circulus – okrągły, od czego np. cyrkiel, cyrk). Oczywiście takie okręg można nazwać też dzielnicą. Cyrkuły miały numery rzymskie – wpisywane bezpośrednio na planie – oraz nazwy pochodzące od charakterystycznych nazw miejscowych, co było wyjaśnione w legendzie. Np. cyrkuł prawobrzeżny był VII, następnie VIII (potem XII – zawsze ostatni) i nazywał się Praga i obejmował Golędzinów, Pragę oraz Skaryszew. Nazwy i granice cyrkułów były eksponowane jako jedyne.

W 1916 r. wydzielono z kompetencji cyrkułów sprawy bezpieczeństwa i porządku, aż w końcu numery rzymskie uzyskały komisariaty policyjne. Cyrkuły stały się po prostu okręgami administracyjnymi. Na planach często były dalej numery rzymskie wg tradycji z czasów cyrkułów. Odpowiadające im arabskie numery okręgów i ich nazwy bywały w tabelkach statystycznych. Liczyły się jednak tylko nazwy dzielnic historycznych, które zaczęły być eksponowane jako jedyne. Numery komisariatów policji znikły zapewne wraz z reformą 1951 r. i zostały same dzielnice historyczne-funkcjonalne. Było tak, aż do lat 1970!

 1975

Ostatni plan, gdzie podział administracyjny był pokazywany tylko dyskretnie – na osobnym schemacie: Sport i Turystyka 1975.

Wpisanie tego, co było jedynie na planikach pomocniczych wielkimi literami na plan, zaowocowało rosnącym przekonaniem, że to jest informacja najważniejsza, skoro tak eksponowana. Bardzo polubili to biurokraci, których tak było przez to widać, ale też wielu varsavianistów, którzy nie rozumieli, że istotne są mniej więcej stałe nazwy historyczne, a nie dowolnie zmienne i często złe nazwy administracyjne. Błędy zaczęły się plenić w przewodnikach i artykułach.

 1973

Pierwszy plan z wpisaną nazwą dzielnicy administracyjnej: piąte wydanie PPWK 1973.

Wpisywana wielkimi literami nazwa okazywała się też zmienna, bo przecież granice administracyjne się zmieniają i w końcu nie wiadomo co oznacza nazwa Praga Południe. W końcu to już jej piąta chyba wersja. Ludzie poumierali i nowi już myślą, że tak musi być. „Bo się ludzie przyzwyczaili” - mówią.

 1978

Tu nazwa dzielnicy administracyjnej, wpisana wielkimi literami, zaczyna dominować (PPWK 1978).

Okazuje się jednak, że i w naszych czasach ktoś czasem myśli. Nazwy dzielnic administracyjnych, nawet umieszczone na planie głównym można opisać w formie dyskretnej. Wilk syty i owca cała. Po raz kolejny okazało się, że przysłowia opisują prawidła dobrej eksploatacji bardzo dokładnie.

 2007

Plan firmy Demart z 2007 r., gdzie nazwy dzielnic administracyjnych są wpisane dyskretnie – przy ich granicach.

Jak należy postępować teraz? Ano trzeba rozpowszechniać informację. Miasto powinno żądać prawidłowego nazywania swojego terenu od wydawnictw, a więc samemu naprawiać swoje źródła. Na mapach geodezyjnych czy miejskich jest pełno błędów, które owocują i propagacją na inne systemy.

I to jest temat następny.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

 

 

 



sobota, 12 stycznia 2019, aph521

Polecane wpisy

(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl