Blog > Komentarze do wpisu
Co by było gdyby nazewnictwo prawobrzeżne rozwijało się prawidłowo?
Ustawa o miastach z 1791 r. przeprowadziła unifikację obszarów miejskich przez likwidację jurydyk (prywatnych miasteczek) wokół dużych, na owe czasy miast. Tak powstały obszar Warszawy został podzielony na osiem cyrkułów, czyli okręgów administracyjnych, które wykonywały także funkcje z zakresu bezpieczeństwa. Na prawym brzegu powstał jeden cyrkuł o numerze VIII (później XII) i nazwie Praga. Obejmował on obszar - na północy miasteczka Golędzinów (prawa miejskie 1764 – tuż przed zbudowaniem okopów Lubomirskiego), po środku miasteczka Praga (prawa miejskie 1648) i na południu miasteczka Skaryszew (prawa miejskie 1641). 1780 – powstała królewska jurydyka Kamion wzdłuż Zamoyskiego. Łukowe okopy Lubomirskiego pierwotnie miały na prawym brzegu zasięg od Golędzinowa przez okolice dzisiejszej ulicy Brzeskiej do okolic dzisiejszego nasypu kolejowego na Skaryszewie.

W królestwie Kongresowym rozszerzono wały Lubomirskiego, na prawym brzegu wyznaczając ich nowy przebieg, którego pozostałością są ulice Lubelska, Markowska i Zaokopowa. Tym samym powiększono cyrkuł Praga. Zostały one przekroczone przez linie kolejowe (ok. 1864) – terespolską i petersburską, co faktycznie zlikwidowało ich znaczenie. Jakiś czas potem – w 1889 r. - kolejny raz rozszerzono granice cyrkułu Praga, włączając doń Kamionek oraz skrawek Grochowa (Wielkiego). Granicą miasta stała się dzisiejsza ulica Podskarbińska (droga między fortami) oraz nasyp kolei nadwiślańskiej, łączący tu linie terespolską i petersburską.

 Jeziorko Kamionkowskie

Kamionek został przyłączony do Warszawy w 1889 r. Widać ulicę Lubelską idącą po śladzie „nowych” okopów. Fot. Rafał Wodzicki

W 1908 r. włączono do Warszawy Nową Pragę i Szmulowiznę, zajmując rteren między „nowymi” okopami, a nasypem kolei obwodowej. Przyrost ludności na obszarze cyrkułu Praga, na tak powiększonym obszarze spowodował konieczność podzielenia go na dwa. Dokonano tego w tymże 1908 r. (początek tramwajów elektrycznych!). Nowopraski – północny – powinien się teoretycznie nazywać Praga, ale wtedy widać urzędnikom przyszło do głowy by oba cyrkuły prawobrzeżne były „praskie”. Nazwę utworzono od świeżo przyłączonej Nowej Pragi ignorując starą Pragę! Nazwa południowego – staropraski - powstała jako opozycja do nowopraskiego, ignorując prawidłową Skaryszew, którego nazwa zanikła po zdemolowaniu Pragi (częściowo) i Skaryszewa (całkowicie) przy budowie napoleońskiej twierdzy przyczółkowej Praga. Czyli obie nazwy są nieprawidłowe od początku! Skaryszew starą Pragą nigdy nie był. On pierwszy na prawym brzegu otrzymał prawa miejskie! Jeśli w ogóle można mówić o starej Pradze to jest nią teren Prag Książęcej i Biskupiej, który otrzymał prawa miejskie od króla Władysława IV. Na pewno nie jest nią teren Skaryszewa, Szmulowizny i Kamionka.

Przy zastosowaniu zasad ogólnych, cyrkuły powinny mieć nazwy Praga (byłby to kolejny cyrkuł o tej nazwie) i Skaryszew (jego granice sięgnęły rogatek grochowskich, czyli granicy miasta, nowych okopów).

Przy powiększaniu Warszawy pod okupacją niemiecką, w 1916 r. dokonano przemianowania cyrkułów na okręgi (nazwa występowała wcześniej, bo przecież ciculus to okrągły, obok rosyjskiego uczastok goroda, czyli część miasta): 14. Praga Pn. I odmiana (powinno być Praga) i 15. Praga Pd. I odmiana (powinno być Skaryszew ). Utworzono okręgi nowe, na terenach przyłączanych – m. in. 17. Grochów, największy w Warszawie, bliski powierzchniowo obecnej Pradze Pd. (czwarta odmiana).

Okręgi w 1928 r. połączono w powiaty grodzkie, niemniej okręgi pozostały np. do celów statystycznych. Powiat prawobrzeżny nazywał się Praga. Granice okręgów pozostały granicami komisariatów Policji Państwowej, co do dziś powoduje liczne nieprawdy w tekstach o Warszawie. Np., że Warszawa była administracyjnie podzielona na komisariaty. Na planach użytkowych można było spotkać określenie „granice okręgów policyjnych”. Mogło to być związane z całkiem niedawną zmianą znaczenia słowa policja, ale też niedawnym wydzieleniem spraw porządku i bezpieczeństwa. Jeszcze na początku XX w. policja to często było zarządzanie miastami, a nie o formacje bezpieczeństwa (jeszcze Piłsudski miał wątpliwości czy nazwać policję policją). Prowadziło się przestępcę do cyrkułu, czyli na policję – część administracji miejskiej. Po wyjściu Rosjan (wraz z administracją) powstały milicje miejskie zatwierdzone przez policję niemiecką...

Po wojnie Warszawa była zburzona i jakkolwiek próbowano nawiązywać do podziału na komisariaty na tabliczkach (przedwojenne ciągle wisiały) pisząc o obwodach MO, to jednak trzeba było zmieniać granice jednostek organizacyjnych miasta. Z podziału na starostwa (powiaty) i okręgi wytworzono dzielnice administracyjne (1958?). Przy okazji zaczęto wmawiać ludziom, że dzielnice historyczne, funkcjonalne już dzielnicami nie są tylko... osiedlami, co świadczy o słabej znajomości języka polskiego.

Powiększono Warszawę jeszcze raz. Na prawym brzegu utworzono cztery dzielnice administracyjne, o nazwach Praga Pn. II, Praga Śródmieście, Praga Pd. II, Wawer. Tak naprawdę to jedyne poprawne nazwy to Praga (Śródmieście) i Wawer. Oczywiście Praga powinna być bez przymiotnika. Praga Pn. II wcielenie powinna się nazywać Golędzinów, a Praga Pd. II wcielenie – Grochów. Tu Grochów znikł.

Połączenie dzielnic nastąpiło zapewne w 1960 r. Praga Pn. II + Praga Śródmieście = Praga Pn. III wcielenie (powinno być Praga). Praga Pd. II + Wawer = Praga Pd. III wcielenie (powinno być Grochów)

Przez jakiś czas (1994-2002) Warszawa była podzielona na gminy. M. in. gmina Centrum obejmowała obszar części prawobrzeża. Była ona znów podzielona na dzielnice, ale zmniejszone – m. in. Praga Pd. IV wcielenie (powinno być Praga) i Praga Pn. IV wcielenie (powinno być Grochów – jest to obszar bliski przedwojennemu okręgowi Grochów), już w obecnych granicach. Wtedy też pierwszy prezydent Warszawy III RP – Stanisław Wyganowski pisał o konieczności zlikwidowania sztucznej nazwy Praga Pd. Nie wiedziałem o tym zaczynając moją pracę i znaczy to, że nie tylko ja widzę ten problem. Wielu ludzi poinformowałem o tym jaka jest prawda.

W końcu w 2002 r. nadeszła ostatnia do dziś zmiana: gminą stała się cała Warszawa, a dzielnice, w tym wchodzące w skład gminy Centrum stały się jej jednostkami pomocniczymi. Obecnie siedem prawobrzeżnych ciągle próbuje się nazywać Pragą w ślad za potocznością. Tak powstępują zarządy i działacze różnych maści. Obrażają się lub udają, że jej nie ma, gdy promuję prawdę wynikłą z moich badań naukowych.

Wychodzi na to, że za cara i w PRL sobie zmieniano wg uważania, co w demokracji jest niemożliwe do wyprostowania, bo miłośnicy tego bałaganu i swojej chaty z kraja – przeszkadzają ile mogą. Po cichu i głośno. Musi być w ustawie dekomunizacyjnej, żeby wojewoda zmienił? Czy mamy dorosłych mieszkańców czy też tylko mających pretensje o prawdę. A kim pan jest, żebym musiał czytać. Ja mam w d... twoje wypociny... Itd. Taki poziom. Zarządy przyczyniają się do takich zachowań, po powzięciu wiadomości nie robią nic, tylko próbuje wymusić zebranie podpisów, jakby chodziło o jakąś sprawę czy mi się podoba czy nie. Nie podejmują działań typu: dziękujemy za wiedzę. My już wiemy jak ją wykorzystać, żeby to naprawić. Nadzorują ten bajzel i oczekują wyboru w najbliższych wyborach.

RAFAŁWODZICKI, ekspert eksploatacji

 

 



sobota, 21 lipca 2018, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
2018/07/21 22:06:56
Przy okazji można wspomnieć, że tu gdzie kończy się ul. Lubelska stał dom, gdzie urodził się Roman Dmowski, który podpisał Traktat Wersalski. jego ojciec dzierżawił jeziorko Kamionkowskie, gdzie zajmował się rybołówstwem. Stoi tam kamień pamiątkowy.
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl