Blog > Komentarze do wpisu
Kolejny skutek wadliwego nazewnictwa – na Gocławku prawdziwym
Będąc w centrum Gocławka, czyli w okolicy ronda Ignacego Mościckiego znalazłem się koło umiejscowionej tam firmy samochodowej. Widzę, że się rozrosła od czasów ,gdy byłem tam jako biegły, żeby dokonać oględzin rozbitego samochodu, jaki tam stał. Firma ma też samochody, na których wypisała swój adres itp. Właśnie w adresie określa umiejscowienie za pomocą wadliwej nazwy wielkiej dzielnicy administracyjnej Praga Pd. Wg tego równie dobrze mogłaby być na Kamionku czy Saskiej Kępie....

Tymczasem do określania lokalizacji warto używać (w zasadzie powinno się) nazw lokalnych. Właśnie takich jak Kamionek czy Saska Kępa. Oczywiście firma znajduje się na Gocławku, co wiąże się jednak z tym jaki bałagan w tym względzie wprowadziło nazwanie w 1925 r. pętli tramwajowej Gocławek. Tu widać to jak soczewce: nazwa rozlała się na najbliższą okolicę Grochowa Małego. Do tego stopnia, że twierdzą niektórzy, że nie ma „już” Gocławka w Wawrze, choć tam jest, prawidłowo nazwana stacja Warszawa Gocławek. Już, bo biurokracja przemianowała i „zlikwidowała” nazwy historyczne. Nikomu prawie nie przeszkadza za to to, że Dworek Grochowski, uratowany dzięki legendzie grochowskiej Warszawianki znalazł się na Pradze i Gocławku, choć jest centrum Grochowa I, czyli Małego.

 Nivette-Gocławek

Przy rozszerzaniu Warszawy w 1916 r. granicę opisano „między Grochowem I i Gocławkiem (nie należał wtedy do Warszawy)”. Do tych granic prowadzono instalacje miejskie – w tym tramwaj. Pętla na Grochowie Małym (Pierwszym) nazwana została nieszczęśliwie Gocławek. Miało to sens kierunkowy, choć i wtedy można sobie było wyobrazić, że to źle. Po prostu ktoś popełnił błąd, którego skutki trwają do dziś. Był wtedy dobry przykład w postaci nazwy stacji kolei jabłonowskiej (wąskotorowej) – Grochów II, w miejscu dzisiejszego placu wielkogrochowskiego „Rondo Wiatraczna”. Wtedy jednak przystanki tramwajowe nazw nie miały (sam o nie walczyłem dopiero) prócz krańcowych.

Nikt nie myślał o kojarzeniu kolei wszelkiego typu z komunikacją miejską. Po prostu nazwano sobie pętlę. Przystanki kolejowe nazywała sobie kolej jak chciała, bez uzgadniania z miastem. Przypadkowo całkiem nazwała dobrze stację Gocławek przy przejeździe ulicy Korkowej.

Na to wszystko „wylano” miejski system dezinformacji, czyli MSI. Obszar Gocławek rozlano na pół Grochowa (aż do Zamienieckiej), kierując się tym, że ludzie zaczęli mówić na okolice pętli Gocławek - Gocławek właśnie. Z zażenowaniem o tym piszę, bo świadczy to o niekompetencji projektantów i odbierających projekt, podobno pod nadzorem varsavianistów. Tym ostatnim to specjalnie nie przeszkadza, bo nawet mnie nie wspierają. Nazwa pętli powinna oczywiście brzmieć Grochów Mały, ale nawet na tablicach tramwajowych jest dzielnica określona słowem Gocławek w ramce.

Pętla na Grochowie Małym 

Tablica boczna tramwaju od strony wewnętrznej: mało, że pętla nazywa się źle, to jeszcze się wmawia, że dzielnica to Gocławek!!! Okolica Dworku Grochowskiego!!! Chcą uzgodnić z MSI, czyli czerwonymi paseczkami? Przecież nikt nic nie uzgadnia w Warszawie.

Tak więc konieczne jest nabywanie wiedzy i ignorowanie bzdur propagowanych przez systemy miasta. Firma znajduje się na Gocławku prawdziwym, tak jak stacja Warszawa Gocławek i tak powinna określać swoje położenie. Nazwy administracyjne naprawdę służą do innych celów. Są przede wszystkim zmienne i powinny pochodzić od dominującej dzielnicy funkcjonalno-historycznej. Także tramwaje nie powinny stosować bezmyślnie nazwy Gocławek, bo tak kiedyś ktoś zepsuł. Pętla powinna nazywać się Grochów Mały, a węzeł przy stacji – Gocławek. Pętla autobusowa Gocławek Wschodni to kolejna porażka, wynikająca z bezmyślnego pokazania wobec źle nazwanej pętli tramwajowej, a nie umiejscowienia w dzielnicy: Gocławek ZACHODNI!!!!

Po raz kolejny zapytam: czy leci z nami pilot? Czy wybory samorządowe takich pilotów wskażą, czy dalej będzie jak było, bo komuś wszystko jedno, bo nie rozumie? Bo nie obchodzą ich nawet naukowe opracowania, jakie publikuję? Varsavianistów to też nie obchodzi, czy nie chcą się narażać? Przecież to nie jest żadna Praga!

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji, varsavianista

 



poniedziałek, 30 kwietnia 2018, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
2018/04/30 11:44:02
Nota bene odwrócenie oprawy tablicy, żeby lampa nie zasłaniała napisów to też moja inicjatywa. Kolejny przykład, że czasami warto się odezwać.
-
Gość: RJW, 78.10.53.*
2018/04/30 18:58:19
Na tablicy przystanek Kwatery Głównej. Przy tej ulicy stoi Dworek Grochowski, w którym ta kwatera główna w Warszawiance Wyspiańskiego jest umieszczona... To centrum Grochowa Małego. Dóbr Grochów Dwór... Działacze, ani władze dzielnicy nic w tej sprawie nie robią, a nawet mają do mnie pretensje, że zajmuję się takimi "detalami", kontynuując działania ludzi przedwojennych. Do tego doszło! Pogratulować! Żadnych komentarzy nawet tu....
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl