Blog > Komentarze do wpisu
"Tramwaj na Gocław wśród zieleni".
Z zażenowaniem patrzę na to branie pod pic... Taki tytuł ma moja "konsultacja" o tramwaju. Nawet nie oglądam, bo interesują mnie sprawy systemowe, które nie interesują Tramwajów, które nie powinny tego projektować. Zalecam poczytać moje analizy na ten temat.

Konsultacje: tramwaj na Gocław

Nigdy nie zapomnę waszych zachowań mających przepchnąć ten zły projekt, bo macie w tym interes. Zwłaszcza głupiego  pytania - eksploatacji czego jestem ekspertem i niekulturalnych zachowań. Wyjaśniam więc, że jestem ekspertem inżynierii eksploatacji, która jest tematem samym w sobie (wynikało to wprost z języka polskiego), co zlekceważyliście, jak wielu innych, bo nie rozumiecie. Oczywiście mam też kierunek główny: transport szynowy, co też nikogo nie obchodzi.

To ja pierwszy napisałem, że tramwaj dobrze się wpisuje w zieleń, ALE tu linia nie ma prawa być z przyczyn innych. Tylko ja zrobiłem porządną analizę eksploatacyjną, która zlekceważyliście. Wy zrobiliście manipulację, że niby przez Kinową by było najgorzej. nawet ta manipulacja pokazuje, że wcale nie.

Ja też napisałem, że wzdłuż kanału powinien być park ZAMIAST tramwaju. Jest to Kanał zabytkowy, o czym widać nie wiecie i należałoby go zachować w postaci oryginalnej. Nie ma potrzeby psucia go tramwajem.

Ja też napisałem, że powinna być natychmiast połączona z Trasą ul. Bora-Komorowskiego, żeby autobusy miały wyjazd na buspasy. Zbyliście to, twierdząc, że wcale nie będzie i nie musi. Przedłużenie obwodnicy spowoduje skierowanie ruchu na grenadierów i Poligonową, zamiast na Bora, bo projektuje się metodą sklejankową. Bo macie interes w psuciu okolicy tramwajem.

I takie to wasze konsultacje: szukacie ogólników ludzi,. którzy nie bardzo wiedzą o co dokładnie chodzi. Nie potrafią spojrzeć systemowo. Czują coś niecoś, ale nie bardzo potrafią powiedzieć. Podobają się wam tacy, co  "popierają projekt, bo Gocław jest duży".  Ekspert was nie obchodzi, zwłaszcza dobry. Nawet nie potraficie (więc nie chcecie) ocenić. jest to kompletny nieprofesjonalizm. Transport projektuje się całościowo, a nie przepychając jakieś kawałki, przypadkowo sklejane potem z czymśtam.

Szkoda więc czasu zajmować się tą hucpą więcej. To taka prawidłowość: kierownicy eksploatacji starają się obniżyć poziom do swojego. Pouczają każdego co nie wyżej na stanowisku.

(-) RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

niedziela, 10 grudnia 2017, aph521

Polecane wpisy

(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl