Blog > Komentarze do wpisu
Komisariat XXVI
Okręg 26. (Marymont) był na drugim końcu Warszawy. W jaki sposób pisali varsavianiści o nim i innych – widać w książce Jerzego Kasprzyckiego, przez lata opisującego Warszawę w gazecie Życie Warszawy w cotygodniowych felietonach pod tytułem Warszawskie Pożegnania. W końcu wydał on je w postaci książkowej. Dużo tam cennego materiału, ale też błędów wynikłych ze złych nawyków i zaszłości historycznych.

Zebrałem tu liczne cytaty wspominające o komisariatach Policji Państwowej, przez wiele lat uważanych z jednostki podziału administracyjnego. Wręcz pierwszy felieton ma tytuł Komisariat XXVI. Znajdował się on przy ulicy Bytomskiej....

 

str. 14 - Dlaczego właśnie na Marymoncie ulokowano po odzyskaniu niepodległości w 1916 roku siedzibę najmłodszego w Warszawie (XXVI) i drugiego pod względem obszaru (po XVII na Pradze Południowej) komisariatu Policji Państwowej.

 

Str 15 - Do tego czasu najważniejsza placówka administracyjna – XVI komisariat Policji Państwowej – mieściła się z dala od swoich interesantów, na Powązkach. (…) Po rozszerzeniu granic dzielnicy – nazywanej wówczas okręgiem policyjnym – przeniesiono komisariat bliżej jej centrum. Nie zdołałem dociec czy willa przy ulicy Bytomskiej 4 zbudowana został specjalnie na potrzeby policji, czy też po prostu wynajęto istniejący dom.

 

str. 67 - Również nadawca odzywał się gdzieś z dalekich krańców dzielnicy: „Komisariat XXVI – ul. Włościańska 45”.

 

str. 101 – Znaczącymi wtedy ośrodkami życia mieszkańców obszaru XXVI komisariatu (taki stosowano wówczas podział administracyjny) były: Powązki, Buraków, Słodowiec, Marymont, Kaskada.

 XVII

XVII Komisariat PP na Grochowie Wielkim (Grochowska 172 + posterunek Kryniczna 28 na Saskiej Kępie). Niemcy prowadzą jeńców polskich.

 

str. 113 - Z rozległego komisariatu XXVI wyróżniały się jako odrębne regiony Żoliborz Oficerski, na przedpolach Cytadeli i Żoliborz Urzędniczy bliżej ulicy Niegolewskiego.

 

str. 133 – Świeżo utworzony komisariat XXVI nazywano długo powązkowsko-marymonckim, bo w tych osadach skupiała się ludność najgęściej, gdy tereny objęte Wisłą, linią kolei obwodowej, ulicami Przasnyską i Potocką dopiero zaczynały się zabudowywać. (…) Na początku lat dwudziestych siedziba XXVI komisariatu mieściła się na Powązkach – gdy zabudowa i środek ciężkości życia nowej dzielnicy przesuwały się coraz bardziej na południe od ulicy Potockiej – przeniesiona została na ulicę Bytomską.

 

str. 181 – Akurat Brylowską przebiegała granica dwóch jednostek administracyjnych (komisariatów PP VI i XXII), uważanych w magistracie za złote zagłębie podatkowe dla budżetu samochodowego (przemysł, handel, transport).

 

str. 184 – Gdy tylko w 1916 roku przyłączono do Warszawy tę dzielnicę, obejmującą z obszaru późniejszego XIX komisariatu Policji Państwowej część najbiedniejszą i najodleglejszą za nasypem kolei obwodowej, zaraz rozpoczęły się potępieńcze swary.

 

str.184-186 - (Koło-Budy) Była najmniejsza rozmiarami spośród 11 komisariatów świeżo przyłączonych do stolicy, ale miała wtedy około sześciu tysięcy mieszkańców, znacznie więcej niż rozległe komisariaty XVIII (Pelcowizna) czy XXI (Czerniaków-Siekierki).

 

Tyle cytaty pochodzące z tej książki... Jerzy Kasprzycki: Warszawskie pożegnania, t. V - Żoliborz i Wola

Warto też przeczytać opracowanie PAN, gdzie sporo jest o podziałach administracyjnych miasta. Andrzej Gawryszewski: LUDNOŚĆ WARSZAWY W XX WIEKU http://rcin.org.pl/Content/2063/WA51_13604_r2009-nr10_Monografie.pdf

 

Trzeba przy tym zachować krytycyzm. Moje opracowania są nowatorskie, bo zajmują się też zmianami znaczenia słowa policja i wydzieleniem funkcji bezpieczeństwa i porządku z zarządzania miastem. Bez zrozumienia tego można powielać nieświadomie błędy. Te cytaty to właśnie taki przykład.

Dla nas jest oczywiste, że okręg 17. nazywano Grochów, a 15. - Praga Południe. Więc pisanie o XVII komisariacie na Pradze Południowej (której zresztą?) to bzdura. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę. Nie wszystko złoto co się świeci! Trzeba czytać krytycznie.

RAFAŁWODZICKI, ekspert eksploatacji

 

 



niedziela, 15 października 2017, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
2017/10/16 09:38:16
Dlaczego to dotyczy tamtych dzielnic? Przejrzałem inne tomy Warszawskich Pożegnań i w żadnym takich częstych wzmianek o komisariatach Policji Państwowej nie znalazłem. Chodzi o pokazanie jak to się plenią błędy. Bo przecież takie teksty istnieją i służą niejednemu jako źródło naukowe wręcz, potwierdzone autorytetem słynnego varsavianisty ..... Wszystko trzeba czytać krytycznie i szukać własnych źródeł.
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl