Blog > Komentarze do wpisu
Urzędowo lekceważymy Park Paderewskiego...
Niestety, ale muszę to napisać, bo przecież praca nad doprowadzenia naszego nazewnictwa powinny być zespołowe. Znów jednak się dowiedziałem, że rzadko kto tak myśli i robi. Mój wniosek o przywrócenie nazwy Park Paderewskiego został skwitowany w tradycyjnym stylu, że jest dobrze jak jest i to wystarczy. Że Paderewski już jest w nazwie przywrócony... Wszystkie moje argumenty zostały pokrętnie skwitowane. Władze, ani działacze tego w ogóle nie podjęli. Setna rocznica niepodległości zbliża się, a dekomunizacja nazewnictwa trwa... Ale nie tutaj.

Oto fragment bieżącego programu naszego centrum kultury z Podskarbińskiej. Nie ma tam ani jednego słowa o Paderewskim nawet w formie obowiązującej. Centrum nie podjęło moich działań na temat przywrócenia nazwy parku, choć propaguje książkę Polińskiego, gdzie jest opisane nadanie nazwy Park Paderewskiego! A wydawać się mogło, że właśnie ono powinno się szczególnie tym zajmować. A tu: na tym jednym zdjęciu jest cztery razy park Skaryszewski i jeszcze fajniutkowy (kulturalny?) Skaryszak.

Zbliża się setna rocznica niepodległości Polski. Podobno Warszawa współpracuje w sprawie przywrócenia Paderewskiego (wielu już nie wie kto to jest!). Jak współpracuje skoro robi wręcz wbrew! Każda organizacja czy dział ratusza działają osobno jednocześnie twierdząc, że się konsultują i wszystko jest fajnie. Nie jest! Właściwie wszystkie problemy, na które zwracam uwagę są lekceważone. Niech tam se pisze, a my tu urzędujemy i szlus.

 

Gdzie Paderewski?

CPK jak ZTM, którego przystanek nazywa się...

Więc przypominam, że nigdy nie podnoszę mało ważnych problemów. Obowiązkiem władz, ale i działaczy jest współpracować i uczestniczyć w wymianie myśli, a nie marnowanie mojego wysiłku wg własnego widzimisię. Kiedy zaczynałem tego bloga byłem przekonany, że powoli sprawy będą docierać do ludzi i instytucji i uda się po kolei prostować bałagan wytworzony za komuny (taka dekomunizacja). Nic z tych rzeczy się nie dzieje. Każdy sobie rzepkę skrobie. Tyle, że nie mas już wściekłych ataków typu Saska Kępa nie chce być Grochowem, bez pytania czy Grochów chce być Pragą, a Praga Pragą Pn. Grochów ponosi coraz większe konsekwencje wymuszenia bzdurnej nazwy Praga Pd. To nie na Saskiej Kępie buduje się osiedla o nazwach zaprażających nieprawdą.

Za to słyszałem, że Saska Kępa lubi używać nazwy Park Paderewskiego, bo to przecież Saska Kępa historyczna, na co zwracałem uwagę. To tam była wieś Kępa, co widać na starym sztychu.

Tak więc wysiłki w celu przywrócenia nazwy Park Paderewskiego powinny być podjęte w ramach swoistej dekomunizacji i to jak najszybciej. Niewłaściwe przywrócenie imienia Paderewskiego parkowi, tak żeby niewiele zmienić, owocuje tym, że go nie ma. Nawet wciska się ludziom, że to Skaryszew (tak było na wystawie w centrum na Podskarbińskiej, o czym pisałem).

Władze dzielnicy i CPK powinny czynić wysiłki, żeby najpierw w sposób możliwy bez zmiany doprowadzać do świadomości ludzi jak to jest z tymi nazwami. Traktowanie tego co piszę jako takiego sobie pisania, o którym można najwyżej opowiedzieć na jakiejś prezentacji jest z gruntu niewłaściwe. Jest to jeden z mechanizmów spowalniania wszelkiego postępu i szkodliwego trwania w błędzie. Setna rocznica niepodległości już za rok. Dekomunizacja tu jest potrzebna.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

 



piątek, 11 sierpnia 2017, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2017/08/13 18:32:52
Fajniutkowe Liryczne lato w Skaryszaku zamiast Paderewskiego? I nikogo to nie razi?
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl