Blog > Komentarze do wpisu
Dzięki burmistrzowi Kucharskiemu co lekceważy
Mamy kolejny przypadek zaprażania – przede wszystkim Grochowa – nieprawdą. Na rogu Wspólnej Drogi i Boremlowskiej, na miejscu fabryki szklarskiej Pyroflex (niedaleko od bzdury Nowy Gocławek) mamy budowę osiedla Przystanek Praga. Jego reklama dominuje nad bazarem Szembeka. Budują się jeszcze dwa osiedla tego dewelopera. W związku z tym, że władze nie podejmują żadnych działań (ani ratusz duży i mały, a ni radni), napisałem w naszej społeczności imieniu stosownego emaila do tego dewelopera:

„Zaprażanie nieprawdą jest  problemem Grochowa i innych dzielnica zawartych w dzielnicy administracyjnej wadliwie zwanej Praga Pd.. Informowaliśmy o tym  wielokrotnie. Po raz kolejny stwierdzam, że nazwa Przystanek Praga w środku Grochowa Wielkiego jest bzdurą. Podobnie pisanie o osiedlach Verba i Mieszko - w zielonym sercu Pragi. Jest też śmieszne, bo oznacza brak wiedzy o tym, że serce Pragi jest na Targowej, a Grochów to jest wielka nazwa ważna dla historii Polski.

Żeby było śmieszniej pół kilometra dalej jest przystanek kolejowy Olszynka Grochowska, a przystanek kolejowy Praga jest na Bródnie - nawet nie na Pradze.

W związku z tym, że jest to działanie na szkodę dzielnicy i naszej społeczności - domagam się wycofania słowa Praga z nazw tych i osiedli. Wiem, że jest możliwe stosowanie prawidłowego nazewnictwa zgodnie z tym co piszę na blogu itp.

Pomijanie tego milczeniem uważam za krok nieprzyjazny i podtrzymujący bałagan nazewniczy wynikający z czasów komuny i niechlujstwa bieżącego. Teren dzielnic w większości należał przed wojną do okręgu Grochów - największego w Warszawie. Nie ma żadnego powodu, żeby to pomijać, pogłębiać bałagan i ośmieszać waszą firmę. Słowo Praga nie jest jedyną nazwą na prawym brzegu i naprawdę nic nie ma wspólnego z przystankiem Alaska.”

Boremlowska/Współna Droga

Działania społeczne mają zastąpić działania np. burmistrza Kucharskiego, który lekceważy ten problem i uważa, że wystarczy robić uroczystości z okazji rocznicy bitwy. Nawet nie umie nawiązać do tego, co robili miejscowi działacze przed wojną oraz wykorzystać podawaną mu na tacy wiedzę. Nie raczy nawet nawiązać kontaktu. Nie jest to postawa godna kierownika eksploatacji, czym oczywiście jest. Wpisuje się tym samym w na listę tych, którzy nie mają kompetencji adekwatnych do zajmowanego stanowiska. Wszystko to dzieje się za nasze podatki, bo Burmistrz lubi dzielnicę!

Gorzej jednak, że organizacje także uważają, że nic nie muszą zrobić. Brak współpracy powoduje właśnie taką pracę samorządu oraz zarządu miasta.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji



niedziela, 25 czerwca 2017, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: , *.ssp.dialog.net.pl
2017/06/27 09:50:23
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl