Blog > Komentarze do wpisu
Zabytkowe działki
Niedawno usłyszeliśmy, że Ratusz NIELEGALNIE sprzedał deweloperowi zabytkowe Kamionkowskie Błonia Elekcyjne. Zostały one wpisane do rejestru zabytków w 1993 r. mało kto jednak zwrócił uwagę na to, jakie były okoliczności tego wpisu. Swego czasu opisywałem to, ale sprawa ucichła. Po prostu do rejestru zabytków wpisano park Paderewskiego, zwany Skaryszewskim. Było to wtedy, gdy zapomniano, że park wschodni to bulwar Stanisława Augusta. Nazwa niezbyt mądra i długo nie używana. Ponieważ jednak przystanki przy Międzynarodowej nazwano „Park Skaryszewski” to komuś się zdało, że bulwar Stanisława Augusta to też Park Skaryszewski. Tak ogłaszano np. imprezy, w tym rekonstrukcje bitwy grochowskiej. Stąd już niedaleko, do załapania się do rejestru zabytków, do którego wpisano prawdziwy park Skaryszewski czyli Paderewskiego.

 

To ja wtedy zwróciłem na to uwagę i przypomniałem, że to nie jest zabytkowy park Skaryszewski. Efekt był taki, że przestano ten nowy park (pamiętam jak go budowali na ugorach) nazywać Skaryszewskim. W dalszej kolejności wypłynęła inicjatywa nazwania go Kamionkowskimi Błoniami Elekcyjnymi (nazwa myląca w inny sposób: nie tu były elekcje). Zabytkowość jednak pozostała w rejestrach i może dziś służyć do szantażu. Rozumiem, że należy chronić obszary zielone i zabytki, ale argumentacja powinna być poważniejsza. Brak dbałości o nazewnictwo i w ogóle o planowanie przestrzeni owocuje dziś np. takimi stwierdzeniami: „ok. 85% powierzchni sprzedanej działki wchodzi w skład obszaru Kamionkowskich Błoni Elekcyjnych, wpisanych w 1993 roku do rejestru zabytków. Zgodnie z art. 13 ust. 4 ustawy o gospodarce
nieruchomościami w przypadku sprzedaży nieruchomości wpisanych do rejestru zabytków wymaga się uzyskania pozwolenia wojewódzkiego konserwatora zabytków”. Celowo się przekręca sytuację opisaną wyżej. 

Plan działki

Ryc: wycinek planu zagospodarowania okolicy z zacieniowaniem zakupionej działki oraz jednego z możliwych przebiegów tramwaju Bródno-Kinowa-Gocław.

Zwracałem wielokrotnie uwagę na to, że tramwaj na trasie Gocław – Bródno/Praga powinien przebiegać przez ulice Kinową -i Terespolską z przesiadką na kolej na nowej stacji na osi ulicy Terespolskiej. Pisałem, także we wnioskach konsultacyjnych, że teren u zbiegu Kinowej i Terespolskiej powinien być najpierw rozpatrzony jako miejsce dla tramwaju. Dopiero potem jako działka do sprzedaży.

Oczywiście, żadnej reakcji nie było, bo dalej trwa presja na przepchnięcie tramwaju z Gocławia do al. Waszyngtona na skróty przez działki. Zamierza się zniszczyć otoczenie Kanału Wystawowego, który zabytkiem rzeczywiście jest, tylko bez tabliczek. To pamiątka po przedwojennych planach wystawy krajowej, która tu miała być. Wtedy uregulowano przebieg istniejącego na terenie dzisiejszych działek cieku. Jakoś nikomu nie przychodzi do głowy na to zwrócić uwagę. A przecież powinien on być osią pasma parkowego i połączyć tereny tego typu w naszej dzielnicy. Ekolodzy tylko zwracają uwagę na konieczność zachowania działek, choć nie jest to rzecz, która powinna istnieć w obszarze śródmiejskim.

Wykazałem, drogą analizy eksploatacyjnej, czym charakteryzują się trzy możliwe przebiegi tramwaju. Pokazałem też jak bezsensowny był projekt przez ulicę Saską, która nie ma dalszego ciągu. A przecież był on jedyny i zgodny z planem zagospodarowania! Kto taki plan zrobił? Trwa jednocześnie zabudowywanie przejść Gocław-Kinowa, czyli utrudnianie prawidłowego rozwiązania. Łatwiej przecież przez ugory i działki. Zamiast dobrego projektu inżynierskiego – zwykła przepychanka i ukrywanie późniejszej konieczności przedłużenia linii na Pragę i Bródno. Chamskie zachowanie tramwajarzy opisałem.

Jak więc widać nie ma żadnego zgrania w kształtowaniu systemu naszej dzielnicy. Tak naprawdę nie jest bardzo źle, że sprzedano tę działkę. Miasto musi się kształtować. Potrzebne są w nim domy (i dochody z nich) oraz tereny zielone, komunikacja i zabytki dla obywateli w tych domach zamieszkałych. Musi to jednak być zgrane, a nie traktowane jak przypadkowe drobne ingerencje w plan Warszawy. Teraz znów się okazuje, że w prawdziwym Parku Paderewskiego (ciągle zwanym Skaryszewskim, bo nikogo nie obchodzi jakiś Paderewski i prawda) sprzedano inną działkę i jest nowy problem.

Na tym przykładzie widać jak brakuje koordynacji działań i to na poziomie planowania. Rodzi to liczne błędy, konflikty i koszty. Także te stałe. I temu służy udawanie, że nic nie piszę oraz obcesowe zachowania ludzi chcących wyciszyć „niepotrzebną” wiedzę, aby tylko przepchnąć swoje....

RAFAŁWODZICKI, ekspert eksploatacji

 

 

http://grochowniepragapd.blox.pl/2014/07/O-dzialkach-w-srodmiesciu-raz-jeszcze.html

 

 

 

piątek, 12 maja 2017, aph521

Polecane wpisy

(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl