Blog > Komentarze do wpisu
Niedzielna pikieta przeciwtramwajowa
Tramwaj „na Gocław” to świetny przykład jak nie należy projektować i traktować mieszkańców. Podejmują oni walkę z różnymi motywacjami, pokazując jak wiele nieprawidłowości jest w tym projekcie., forsowanym na siłę przez Tramwaje Warszawskie.

 

Niedawno ogłoszono, że teraz już na pewno, jest decyzja środowiskowa.... Kilka dni temu okazało się, że odwołano tę decyzję.... Przyznam, że odetchnąłem: może uda się jednak zrobić w miarę dobrze, mimo wielu zaszłości spowodowanych ignorowaniem wszystkiego, co w tej sprawie napisałem ja, jak i liczne organizacje. Widać wyraźnie, że trzeba uporządkować argumentację i zewrzeć siły. Warto też, żeby zaangażowali się więcej mieszkańcy całej dzielnicy grochowsko-praskiej i to w dużej ilości. Zbyt łatwo przechodzą oni do porządku nad działaniami miasta, które z jednej strony zachęca do współuczestnictwa, a z drugiej próbuje ignorować niewygodne działania i zalewać propagandą, manipulując ludźmi. Coraz to ktoś wygłasza uproszczone poglądy o tym, że to tylko Saska Kępa jest niedobra, a tu tylu i tyle tysięcy mieszka już na Gocławiu. Wbrew pozorom dotyczy to całej dzielnicy grochowski-praskiej, a nawet całej Warszawy, bo dopuszcza szkodliwe manipulowanie jako modus vivendi. Oczywiście zacierając długotrwałe koszty takiego postępowania. Bo przecież to w czasie koncypowania i projektowania powstają główne cechy eksploatacyjne. Jeśli źle się zaprojektuje taki sztywny system jak tramwaj to skutki będą ciągłe przez wiele lat.

Na początku kwietnia zapisałem sobie taki tekst: Obsługa komunikacją tramwajową osiedla Gocław jest jedną z ważniejszych inwestycji komunikacyjnych w Warszawie. Inwestycja planowana jest w całości w granicach m. st. Warszawy, na terenie dzielnicy Praga-Południe, w rejonie ulic: Aleja Waszyngtona, Saska, Egipska, Bora Komorowskiego oraz Afrykańska i Międzynarodowa. Celowość realizacji tej inwestycji podyktowana jest odległym horyzontem budowy odgałęzienia II linii metra do obsługi tego rejonu. Z punktu widzenia niezawodności działania sieci tramwajowej w tej części Warszawy trasa na Gocław, wraz z możliwością przedłużenia do węzła Żaba, będzie alternatywą dla ciągu ulic Grochowska, Targowa, 11 Listopada”.

Pomijając już język, argumentowanie tu tramwaju horyzontem metra jest po prostu śmieszne. Podobnie jak żałosne jest opowiadanie przez tramwajarzy, że tramwaj musi być przez działki, bo na Międzynarodowej brakuje miejsc parkingowych. Ręce opadać powinny każdemu inżynierowi. Tymczasem opowiadają oni jak to wkleją „jakośtam” tramwaj w plan miasta ignorując poważne argumenty. Ja wiem, że inżynieria eksploatacji nie jest najczęściej stosowana świadomie, jednak argumentację posługującą się jej zasadami inżynierowie powinni rozumieć. Jak to jest możliwe, że linia „na Gocław” jest pokazywana ludziom jako coś oderwanego (nawet w ulicę Saską próbowali wprowadzić!), podczas gdy linia ta powinna być prowadzona dalej na Pragę i Bródno! Ten fakt po prostu się ukrywa!

Nigdy badacze wieloelementowi nie zrobili analizy takiej jak ja - możliwych przebiegów (dostępna z profilu fb), czyli ich własności eksploatacyjnych. Przecież przy projektowaniu linii trzeba brać pod uwagę jej współpracę zresztą sieci komunikacyjnej, a nie tylko jednej linii na Waszyngtona. Nawet pobieżna analiza przebiegu przez Kinową, nie wg moich danych, a wg swojego widzimisię, pokazuje, że jest to niezły przebieg. Tramwaje jednak ogłosiły, że jest on najgorszy. Fakt – źle zrobiony jest trochę gorszy.... Więc dobrze zrobiony – jest najlepszy. Opisałem to. Problemem jest przejście przez rejon Przyczółka Grochowskiego, gdzie zabudowuje się wolne miejsca z powodu ignorowania tych uwag.

Doprowadziło to do kolejnej pikiety na rogu Waszyngtona i Międzynarodowej (niedziela, 23 kwietnia). Zapowiedziana była ona tak:

Kochani, przypomnijcie sobie te wszystkie aroganckie działania władz z ostatnich miesięcy. Oto wybrane:
1. Tramwajarze opowiadają, że robili dokładną inwentaryzację ornitologiczną. Pomijają w niej m. in. słynne lęgowisko między jezdniami Trasy Łazienkowskiej - "bo przecież tam się nie da wejść".
2. Tramwajarze sugerują w mediach, że do wyboru jest pięć wariantów, podczas gdy dawno złożyli wniosek dotyczący tylko dwóch wariantów działkowych.

Zatrzymajmy ten tramwaj

  1. Biuro Ochrony Środowiska wydaje decyzję środowiskową w oparciu o raport zawierający koszmarne błędy, częściowo wykonany znaną metodą "kopiuj-wklej". Raport za - bagatela - ćwierć miliona złotych.

    4. Burmistrz Tomasz Kucharski zapowiada uchwalenie planu chroniącego ogródki działkowe. I tak od wielu lat zapowiada... I nadal zapowiada... i nadal zapowiada...

    5. Tramwajarze rozdają mieszkańcom ludziom ulotki z nieprawdziwą trasą tramwaju.
    6. "Niezależny architekt" opowiada na spotkaniu z mieszkańcami, że studium nie wyklucza funkcji komunikacyjnej na działkach.

    7. Burmistrz Tomasz Kucharski opowiada o likwidacji jednego rządka działek. Dziś wiemy już, że decyzja środowiskowa daje szerokość inwestycji na minimum dwa rządki, a właśnie trwa procedura powiększenia tego terenu do szerokości aż 60 metrów (3 do 4 rządków).

8. Burmistrz Adam Cieciura wciska ludziom kit, jakoby tramwaj nie blokował uchwalenia planu.
9. Biuro Ochrony Środowiska nadaje decyzji środowiskowej rygor natychmiastowej wykonalności. Czyni to z naruszeniem prawa.

10. Wszyscy ukrywają fakt, że w przyszłości zamierzają przedłużać linię tramwajową do ulicy Grochowskiej - tak, tak, w otulinie Parku Skaryszewskiego.

I można by tak jeszcze długo. Dlatego widzimy się w niedzielę, by nagłośnić tę tramwajową hucpę”.

Oczywiście nie wszystkie argumenty są dobrze sformułowane. Trudno tego wymagać od ludzi którzy intuicyjnie czują, że jest coś nie tak. Niemniej są one ważne, bo przecież eksploatacja czegokolwiek to eksploatacja środowiska – w jakim żyją ci ludzie. Jak widać zbiegają się one w wielu miejscach z tym, co piszę jako inżynier eksploatacji i transportowiec. Po uporządkowaniu widać, że tramwaj nie ma być bezmyślnie ekologiczny, bo jest elektryczny, ale ma spełniać wiele innych warunków, bo jest strukturą liniową, w znacznej mierze wpływającej na miasto i jego środowisko. Ważna jest ochrona otoczenia Kanału Wystawowego, ale też przyrody w ogóle. Mamy do czynienia z czymś wyjątkowym i nie można wchodzić w to z piłami łańcuchowymi bez szczegółowego planu kształtowania środowiska miasta.

Jest oczywiste, że tramwaj buduje się na ogół tam gdzie są potoki pasażerskie realizowane autobusami, które są wtedy ograniczane. Jasne jest, że działki w śródmieściu to jest jednak dysonans taki jak hałas w jednym z najpiękniejszych parków Europy – Paderewskiego. Trudno też mieć w pretensje o każdy zgrzyt czy szum miasta. Tramwaj jest i tak cichszy niż samochody. Można go wyciszać coraz bardziej. Nie zastępuje on metra, a musi z nim tworzyć sieć połączeń z dobrymi przesiadkami. Nie można zapominać o tym, że Kanał Wystawowy to pamiątka po projektach wystawy krajowej, która miała się tu odbyć. Jego otoczenie powinno być ciągiem parkowym. Nie można go traktować brutalnie jak tramwajarze i inni to robią, nic o nim nie wiedząc. Argumentacja musi być spójna, nie uproszczona. Nie jest wszystko jedno, czy tramwaj jedzie przez most na zachód, czy na północ do Waszyngtona. Wymyślona ad hoc. Wtedy po prostu jest lekceważona. Trzeba pamiętać, że dotyczy on także przyszłości, gdy nie będzie już grochowskiej bariery kolejowej 6,5 km. Projektant musi myśleć do przodu, a nie tylko chwilą. Widać aż nadto skutki nierównomiernego rozwoju miasta.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji

 

Zapraszam do czytania całego bloga. Większość tekstów ma znaczenie ponadczasowe i daje wiedzę specjalną o naszej bardzo ciekawej dzielnicy grochowsko-praskiej.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: cóz..., *.dynamic.chello.pl
2017/04/25 17:13:12
Moim zdaniem należałoby:
a) przestać protestować przeciwko tej linii
b) pociągnąć do FINANSOWEJ (obecne przepisy już na to pozwalają) odpowiedzialności osoby odpowiedzialnej za taki akurat przebieg w momencie, gdy się nie da przedłużyć trasy ze względu na Park...

Jestem ciekaw, ilu urzędasów ośmieli się później wydać podobną decyzję
-
Gość: TSW, *.centertel.pl
2017/04/28 14:08:05
Ależ oczywiście, że tę trasę DA SIĘ przedłużyć do Grochowskiej - śladem ul. Międzynarodowej (między Parkiem Skaryszewskim, a Kamionkowskimi Błoniami Elekcyjnymi). Nie działa na mnie "argument" o "otulinie parku". Gdyby bowiem go przyjąć, nigdy by nie powstała linia w al. Waszyngtona w stronę Śródmieścia (tory przebiegają wzdłuż parku), czy tory wzdłuż Marszałkowskiej między Królewską a pl. Bankowym (Ogród Saski), tory wzdłuż ulicy - nomen omen - Międzyparkowej (dzielące na pół Park Traugutta) i parę innych odcinków.
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl