Blog > Komentarze do wpisu
Dzielnica - słowo wieloznaczne...
Po raz kolejny trzeba wyjaśniać co to jest dzielnica. Słowo to, choć widocznie pochodzące od czasownika dzielić sprawia widoczne trudności. Wynikają one często z konieczności nadawania jakichś urzędowych nazw jednostkom podziału. Pojawiają się wtedy tacy, którzy zaczynają traktować przepisy (lepsze lub gorsze) jak słownik języka polskiego. Jest to oczywiście błędne. Słownik nie został anulowany...

Z historii wszyscy powinni znać sprawę podziału Polski na dzielnice. Tu zajmiemy się znaczeniami tego słowa w podziałach miejskich. Tak więc dzielnicą nazywa się zwyczajowo każdą okolicę o jakichś wspólnych cechach. Np dzielnica portowa, przemysłowa, stare miasto... Nie potrzeba do tego żadnych przepisów, ani decyzji. Po prostu tak się mówi i wszyscy wiedzą o co chodzi. W średniowieczu miasta miewały podziały związane z zawodami zamieszkałych w określonych kwartałach ludzi.

W miarę wzrostu miast, konieczne było tworzenie podziałów urzędowych, związanych z lokalnymi władzami i urzędowego nazywania tak powstały okręgów administracyjnych, które potocznie też można zawsze zwać dzielnicami, niezależnie od nazw zapisanych jako urzędowe.

Jak wiemy pierwszym podziałem urzędowym Warszawy był ten związany z ustawą o Miastach, gdzie jednostki nazwano cyrkułami,od łacińskiego circulus, czyli okrągły. W tłumaczeniach na języki obce nazywano je Stadtviertel (niem. "kwartał, dzielnica miasta"), arrondissement (fr. okręg od rond okrągły), czy   uczastok goroda (ros. część miasta) itp.

Tak więc zaczęły istnieć obok siebie podziały zwyczajowe i urzędowe. Zawsze należy o tym pamiętać, bo to już zawsze będzie. Cyrkuły zaczęto potem nazywać okręgami, co stało się faktem urzędowym w momencie rozszerzania granic miasta sto lat temu. Dzielnicami ciągle nazywano obszary historyczne, których granice czasami bywały określane ściśle jako obszary przemysłowe lub handlowe. Dzielnica prawobrzeżna stała się w końcu powiatem miejskim, łącząc wszystkie okręgi prawobrzeżne.

Zamieszanie powstało w związku z powojennym podziałem, gdzie okręgi faktycznie znikły, a cały obszar powiatu grodzkiego został podzielony na dzielnice administracyjne. Trudno powiedzieć po co wprowadzono tę zmianę słownictwa. Na obce języki i tak trzeba to tłumaczyć jako okręgi.

Zmiana ta miała znaczenie, bo użycie słowa dzielnica na określenie okręgu administracyjnego spowodowało dla wielu konieczność nazywania dzielnic historyczno-funkcjonalnych jakoś inaczej. Oczywiście takie twierdzenia nie świadczą o wiedzy z zakresu języka polskiego i wyrazach wieloznacznych.

I tak wpadnięto wtedy na pomysł, że dzielnice historyczne będzie się nazywać osiedlami, co jest o tyle absurdalne, bo wtedy wieloznaczne staje się też słowo osiedle, bo przecież tak określamy stosunkowo niewielkie obszary zamieszkania na wsi i w mieście. Np. osiedle Przyczółek Grochowski. Takie myślenie uurzędowiono nazywając samorządy dzielnic historyczno-funkcjonalnych samorządami osiedlowymi. Np. samorząd osiedla Kamionek. Pamiętam jak długo dochodziłem co to znaczy, bo dla mnie Kamionek to dzielnica....

Na to wszystko nałożono podział informacyjni na obszary MSI. Obszary te powinny być maksymalnie zgodne z podziałem na dzielnice historyczne, dostosowanym do struktury miasta. Obszary MSI też są dzielnicami w potocznym pojęciu.

Piszę to jako inżynier eksploatacji, bo prawidłowe używanie nazw i podziałów to jest kompetencja eksploatacyjna, której zabrakło we władzach, ale też u działaczy. Dziś mamy z tego ten właśnie pieprznik, także w głowach, bo nie każdy musi prowadzić takie rozważania jak wyżej.

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji





czwartek, 16 lutego 2017, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: RJW, *.adsl.inetia.pl
2017/02/22 07:34:02
Warto dodać, że ludzie często czują, że jest coś nie tak i dokonują wygibasów słownych i dzielnice historyczno-funkcjonalne nazywają poddzielnicami. Czyli dzielnica (okręg) administracyjna ma być naddzielnicą, a dzielnica historyczna - poddzielnicą!!!! Porażające.
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl