Blog > Komentarze do wpisu
Nr 1 na liście WWS
Gdy pojawiła się Warszawska Wspólnota Samorządowa miałem nadzieję na współpracę z nią. Rychło jednak okazało się, że chodzi tu znów o atakowanie formacji rządzącej za wszelką cenę. Kto czytał moje teksty wie, że krytyce poddaję przede wszystkim wady eksploatacyjne systemów, w tym ludzi, a nie akurat rządzących. WWS nie jest tym zainteresowana. Nie dziwię się: stratami nazywali onego czasu zakup pociągów kolei miejskiej dla Warszawy tylko dlatego, że zrobił to Lech Kaczyński (wg także moich sugestii). Dziś ta kolej to sukces obecnie rządzących, którzy też wtedy mówili, że to niepotrzebne. Ludzie WWS jej nie zauważają, podobnie jak jej wad! Więc o co chodzi? Chodzi o jakieś proste hasełko…

W gazecie lokalnej i nie tylko ukazał się tekst Sławomira Potapowicza, umieszczonego na dzielnicowej liście wyborczej WWS na pozycji I, co zwykle oznacza najlepszość kandydata. Otóż nic z tych rzeczy. Jako ekspert eksploatacji, szczególnie transportu z zadziwieniem dowiedziałem się, że kandydat zignorował (a może nie czytał?) to co pisałem na ten temat na blogach jak i na portalu Progress for Poland.. Okazało się, że jako politolog jest lepszym fachowcem od metra i eksploatacji w ogóle.

Wspomniany tekst ma tytuł „Dwa lata za późno”, co od razu ma podważać sprawę terminu ukończenia centralnego odcinka II linii metra i władze obecne. Wg Potapowicza metro miało być gotowe przed Euro 2012 i wszelkie opóźnienia to wina Hanny Gronkiewicz-Waltz. Ponieważ nie lubię nieprawdy – pamiętałem, że wcale nie było takiego terminu – dość łatwo znalazłem informację jak to z tym terminem było. Zacytuję z Życia Warszawy z dnia 28 kwietnia 2009, z czasów gdy podpisywano umowę z wykonawcą, całość informacji:

Delikatną kwestią jest termin ukończenia inwestycji. Choć w przetargu nie podano tego warunku, władzom Warszawy zależałoby, żeby druga linia metra ruszyła przed Euro 2012. Scaglione zdaje sobie z tego sprawę i sądzi, że mogłoby się to udać. Astaldi mogłaby użyć czterech zamiast trzech „kretów” albo używając większych maszyn zamiast dwóch równoległych, drążyć jeden większy tunel, co oczywiście przyspieszyłoby prace. Zgodnie z warunkiem przetargu, trzeba rozpocząć je najpóźniej w 300 dni od podpisania umowy. Gdyby władze Warszawy dostarczyły szybciej wszystkie pozwolenia, można byłoby wcześniej rozpocząć budowę stacji, może nawet wszystkich równocześnie. Ale to rzecz dalszych negocjacji. Na razie przewidywany termin to 2013 rok.” Kretami, dość idiotycznie nazywa się tu tunelownice do drążenia tuneli. Ostatecznie użyto ich rzeczywiście cztery, a więc starano się przyspieszyć prace. Fakt – były różne nadzwyczajne trudności, które są dokładnie opisane i znane. Nie wystarczyło to więc. Każda taka budowa może się przedłużyć. Zwłaszcza w tym bardzo trudnym miejscu. Skupianie się na tym jest bez sensu.

I to by było na tyle, można by powiedzieć, ale przecież Potapowicz poszedł dalej: okazuje się, że dla niego niewybuchy to pestka, a to, że akurat przed wyborami wypadł koniec prac to pewna zmowa z wykonawcą, żeby wygrać. Tak to jednak jest: prace mają swoje tempo, a teren warszawski jest trudny. Tak ze względów geologicznych jak i historycznych, skąd te niewybuchy oraz zalanie stacji (akurat to może jest związane z jakimś błędem, choć niebyt wielkim).

Węzeł Stadion Narodowy - ul. Sokola

Fot. Rafał Wodzicki: ul. Sokola z zespołem stacji – metra – w tunelu i kolei aglomeracyjnej - na nasypie.

Gorzej jest dalej: autor wyraża żal, że nie wykonano wąsa grochowsko-gocławskiego, bo akurat mieszka na Gocławiu i mu to potrzebne do kampanii. Nic to, że szczegółowo wykazałem, że jest to bardzo zły projekt i że ratusz się przy nim upiera np. w piśmie dyrektora Reksnisa do mnie. Nie przeszkadza nikomu bełkotliwa treść tego pisma, ani to, że to przecież wina Hanny Gronkiewicz-Waltz, że nie doprowadziła do weryfikacji tego złego projektu. 150 milionów złotych strat przy budowie stacji rozgałęźnej Stadion ma gdzie zniknąć, podobnie jak odpowiedzialność za to. Ma być do tego dodanych parę miliardów ot tak, bo tramwaj nie wystarczy.

Dodać warto, że obecny projekt II linii został poddany zmianom w ostatniej chwili, bo przewidywano przecież prowadzenie metra wzdłuż kolei, na której będzie kolej aglomeracyjna. Wtedy też ostatecznie zniknął zachodni odcinek III linii metra. Wydawało się, że prawobrzeżny odcinek jest wystarczająco zweryfikowany. Moje zdziwienie było wielkie, kiedy okazało się, że jest on także bez sensu.

Ważne jest, że będzie pięć stacji na zachowanym „na pocieszenie” projektantów odcinku „na Pradze”, czyli na Grochowie i Gocławiu. Nieważne gdzie i jaki będą miały sens. I jeszcze, że dzielnica zasługuje! Owszem – zasługuje, ale na porządny projekt, o którym pisałem wielokrotnie. Inne organizacje niepartyjne i nie tylko się tym interesują jak ma być, bo przecież opierać się rządzący powinni na ekspertach i to wysokiej klasy, a nie na swoim widzimisię.

Traktowanie tramwaju jako zastępczego środka „dla Pragi” (to nie jest żadna Praga piszemy od lat) też nie świadczy dobrze o Potapowiczu. Tramwaj czy autobus to są środki, które muszą współpracować z metrem i nie chodzi o żadną zastępowalność, choć nieprofesjonaliści tak pisują. Nie ma w tym tekście ani słowa o kolei aglomeracyjnej, z którą współpraca metra musi być szczególna. Ten temat też dokładnie opisałem. A więc ktoś chce rządzić nie zapoznawszy się nawet z łatwo dostępnym materiałem wysokiej klasy, czy też uznał, że sam wie lepiej? Ma pretensje do obecnych władz o to o co mieć nie powinien, a nie ma pretensji o to, o co powinien mieć. Czyli Warszawska Wspólnota samorządowa chce zastąpić jedno zło drugim!

Materiał na temat systemu transportowego i urbanistycznego w ogóle, jaki przedstawiam od kilku lat jest naprawdę obszerny. Robię to, żeby zapobiec złu, czyli trwaniu w błędzie. Pisałem o wadach projektu tramwaju „na Gocław” (przez działki – co za bzdura!), o barierze kolejowej (6,5 kilometra!), o braku stacji na przebiegających obok liniach (pociągi jeżdżą, ale nie stają), a także o konieczności wyprowadzenia Bora-Komorowskiego na Trasę Łazienkowską i jej buspasy. Dla Potapowicza ważne jest tylko wygranie wyborów za pomocą metra, czyli to samo co u Hanny Gronkiewicz-Waltz. Po raz kolejny muszę pisać o tym w tym artykule. Nie po to pracowałem tyle i narażałem się urzędnikom różnym ludziom, by teraz ktoś wprowadzał dezinformację w społeczeństwo. A wydaje się, że kolejny raz ktoś manipuluje, żeby tylko nie wymienić koncepcji mojego autorstwa. Całe oddziały takich pogrobowców PZPR i ich synów funkcjonują w ten sposób.

Zawsze będę popierał tych, którzy formułują problemy w sposób bliski zasadom eksploatacji. Zajmowanie się tylko metrem spłaszcza całą kampanię, co spowoduje bylejakość wyboru i kłopoty przez dalsze lata. Często takie, których nie da się naprawić. Np. stacji dworzec Wileński i demolowania Targowej ulicy mogło nie być. Dworzec Wileński mógł być w tunelu, co zapobiegło by gonitwom tłumów po skrzyżowaniu i uwolniło teren. Niejeden przeszedłby piechotą przez most nawet.

Przy okazji bardzo się dziwię kampanijnemu posunięciu Piotra Guziała (nadziei WWS), który chce nagle pomnik smoleński postawić na Krakowskim Przedmieściu. O ile wielka budowa może się przedłużyć całkiem przypadkowo, o tyle taki pomnik to zwyczajne branie pod pic określonej opcji. Więc co u was nowego? Aha: inicjatywę nadania nazwy parkowi imienia generała Sosabowskiego - popieram.

Bardzo też ubolewam nad tym, że poważne wymiany zdań zdarzają się rzadko, co też przyczynia się do uproszczonego działania wyborów. Media też blokują te sprawy. Skąd więc ludzie mają wiedzieć? Taka socjotechnika? Nasze pieniądze mają być wydawane na złe projekty?

RAFAŁ WODZICKI, ekspert eksploatacji, eksploatyk, transportowiec



niedziela, 26 października 2014, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
2014/10/26 12:37:07
Nowe hasło WWS Warszawa zasługuje na więcej zostało przepisane z reklam kremów Wyżej napisane jest, ze Warszawa zasługuje na dobry projekt III linii metra i tramwaju. Nie te, reklamowane przez władze i Kandydata.
-
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2017/08/12 10:55:31
Sławomir Potapowicz został szefem regionu warszawskiego Nowoczesnej zupełnie nie reagując ani na to, co wyżej, ani na skandaliczne wydarzenia z 7 października. Taki humor.
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl