Blog > Komentarze do wpisu
Reksnisa obwodnica przez Kijowską
Zatkało mnie, gdy przeczytałem informację o tym, że dyrektor drogownictwa miejskiego Reksnis ogłosił, że budowana po śladzie Trasy Świętokrzyskiej (ciągle tak nazywana) z czasów zamierzchłej komuny Rynna Kijowska ma zostać adaptowana do roli obwodnicy! Widać to na załączonym obrazku. Od razu przypomniała mi się rzucona przez działacza z Targówka (którego nie obchodziły moje fachowe uwagi), że Kijowska przybliży Targówek do Grochowa!

O ile dyrektor Reksnis zbywa krytykę pismami o niczym, z których ma wynikać, że wszystko jest dobrze – tutaj widać, że ledwie wzmianka spowodowała jego działanie. Puścił mimo uszu grochowskie marudzenie, że trzeba natychmiast zbudować obwodnicę Pragi na trasie co najmniej plac Rondo Wiatraczna – Radzymińska. No nie puścił: wybrał z niego to, że należy podłączyć obwodnicę do ulicy Radzymińskiej... Nie pierwszy to raz widać tego typu manipulację tym co piszę. Wydłubuje się rodzynki z ciasta i mówi, że to sukces i to nie mój.

Pisanie „Nowy plan drogowy dla prawobrzeżnej Warszawy. Projekt domknięcia obwodnicy wokół Pragi ma być odchudzony: przed oddaniem trasy Wiatraczna - rondo Żaba powstanie krótsza, przez Kijowską i Szmulki” jest naprawdę porażające! Jakie domknięcie obwodnicy? Zarządzający drogami nie wie co to jest obwodnica i że taki twór nią nie jest? Jest tylko pozorowaniem działania po latach utrzymywania bezsensownym projektów. Naginanie ich po „wysłuchaniu konsultacji”.

Więc jeszcze raz: obwodnicą jest Trasa Łazienkowska i po prostu wymaga kontynuacji przez tereny kolejowe, czyli grochowską barierę kolejową. Dlatego m. in. za Lecha Kaczyńskiego ukręcono łeb bzdurze typu obwodnica przez Trasę Tysiąclecia propagowanej przez eksperta Suchorzewskiego pod hasłem „już za prezydenta Starzyńskego projektowano obwodnicę tamtędy”. Wynikało to z braku wiedzy o tym, że ślad na planie z 1939 r. to przypominający miał oznaczać metro na nasypie przez Międzynarodową. Nie mówiąc już o tym, że plany z tamtych czasów mają się nijak do sytuacji dzisiejszej.

Wciskanie wielkiego ruchu w Rynnę Kijowską jest po prostu absurdalną kontynuacją bałaganu projektowego panującego w Warszawie. Koszty takiego czegoś są ogromne, a efekty przypadkowe. Aby tylko jakoś tam coś zrobić. Za nasze podatki. Po prostu ręce opadają!

Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji

środa, 13 sierpnia 2014, aph521

Polecane wpisy

(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl