Blog > Komentarze do wpisu
Demolowanie dzielnicy wokół dworca Wschodniego...
Jednego dnia otrzymałem dwa przykłady jak się projektuje część śródmiejską Warszawy w okolicach Dworca Wschodniego. Dzielnicę przy głównym jej dworcu. Bo to Dworzec Wschodni jest tym, gdzie zaczyna i kończy większość pociągów z i do Warszawy. Nawet te paryskie, nie mówiąc już o berlińskich. To właśnie na pętli w lasku Olszynka Grochowska są odwracane przed jazdą w drugą stronę.

Wypowiadałem się już wielokrotnie na temat sklejankowego projektowania, ale czegoś takiego nie spodziewałem się! To prawo każe zdemolować miasto??? Otóż w ostatnich dniach zostałem wzbogacony o dwie istotne ilustracje, które stawiają pod znakiem zapytania kompetencje projektantów, ale też tych, co takie projekty przyjmują do stosowania.

Pierwszy to przykład projektowania w czasach Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej rejonu Dworca, w tym ulicy Kijowskiej. Proszę porównać ze studiami współczesnymi! Ulica Kijowska ma być prowadzona tak samo, tylko teraz widać ma planach dokładnie jak przebiegają tory kolejowe. Nikt nie wyciągnął wniosków z nowych danych. Pisałem zresztą już, że to są popłuczyny po starych projektach! I nic! Są jakieś konsultacje, które nic nie zmieniają, prócz zapisów, że się odbyły. Kilka osób ma jakieś pretensje, a Miasto i tak ma w nosie. Nikt nie patrzy na długofalowe skutki takiego projektowania. Trzeba przepchnąć kolanem. I to nie jeden taki projekt, a wiele.

Nie byłoby całej afery z parkiem na Michałowie, gdyby projektanci się ocknęli z peerelowskiego snu. Jak to jest, że ciągle zwala się wszystko na kolej, co to jest państwem w państwie, jakby nic się nie zmieniło! To w czasach PRL można tak było mówić: 25 lata temu. Dziś nie można omijać trójkąta kolejowego jak szarej plany na planie! Pisałem już o tym, że obecny projekt jest popłuczyną po złym peerelowskim. Tu widać to jak na dłoni! Widać też, że dzielnica wokół Dworca nie jest traktowana całościowo. Część kamionkowska tu nikogo nie obchodziła! Ani w PRL, ani teraz.

 Plan urbanizacji Pragi z okresu PRL.

Rys. 1. Plan urbanizacji Pragi z okresu PRL.

 Studium współczesne. 

Rys. 2. Plan trasy ul. Kijowskiej przez Pragę-Skaryszew-Michałów (mało ważne) na Targówek, upiększający okolice głównego dworca Warszawy. Czy leci z nami pilot?

Druga rzecz to prezentacja już wdrażanego projektu przebudowy ulicy Kijowskiej. A tam - niespodzianka: przejeżdżający mają widzieć w śródmieściu Warszawy (bo Praga-Skaryszew to śródmieście funkcjonalne!) przede wszystkim EKRANY! Coś niepojęte go, dopóki sobie nie przypomnieć, że chodzi o dojazd do Targówka, który zamierza tędy jeździć na Grochów! Wystarczy więc rynna, bo co obchodzi reszta. Czyli miasto dokonuje samobójstwa, bo przecież nie na ekranach polega urbanistyka. Ekrany to konieczność w niektórych miejscach, ale nawet kolej udało się powstrzymać przed ekranowaniem linii średnicowej na Powiślu.

 Rynna Kijowska 

Rys. 3. Oto projekt „urbanistyczny” oekranowanej rynny Kijowskiej. Należy się spodziewać takich rzeczy także na ul. Tysiąclecia. Na razie nie widać, żeby ludzi nie prowokować. Potem się ich załatwi.

 Jak to jest, że specjalnie się nie wysilając wykazałem tyle błędów projektowania Warszawy – szczególnie wschodniej? Przez lata myślałem, że jednak specjaliści czuwają z dużym poczuciem odpowiedzialności za Miasto i kardynalnych błędów dziś już się nie popełnia. Niestety: było to bardzo naiwne z mojej strony. Złe projekty trwają, a do nich dopisywane są zagraniczne ekspertyzy. Tak jak przypadkowo na stanowiska wybierani są swoi ludzie, tak przypadkowo zagraniczne ekspertyzy potwierdzają peerelowskie projekty. Nie mówię, że wtedy nic dobrze nie robiono, bo przecież choćby Trasa Łazienkowska Sigalina to dobry projekt, jeśli nie liczyć wykonawstwa... Ona pokazuje, że zawsze można robić dobrze i zawsze psuć. Zawsze też można mieć pretensję o prawdę, albo wręcz jej szukać. Innowacyjność to nie może być osobne hasło też.

(-) Rafał Wodzicki, ekspert eksploatacji

środa, 22 stycznia 2014, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: aph521, *.adsl.inetia.pl
2014/01/22 09:26:15
Urzędowo się pisze o tym tak: Trasa Świętokrzyska to nowa arteria o długości ok. 3 km, która przebiegać będzie od Wybrzeża Szczecińskiego (zjazd z mostu Świętokrzyskiego) do ul. Zabranieckiej.
Od ludzi z Targówka (nikt tam nie walczy o zniesienie bariery kolei!!!) słyszałem, że ma to być ułatwienie drogi na Grochów. Chyba coś się komuś pomyliło!
-
Gość: aph521, *.adsl.inetia.pl
2014/01/22 09:36:07
W obszernym dokumencie zwanym strategią zrównoważonego (złe tłumaczenie: trwałego, odnawialnego powinno być, więc przez to widać nie rozumie się o co chodzi) rozwoju znajduje się taki ładny punkt:
> Cel szczegółowy III.4
Racjonalizowanie zagospodarowania przestrzennego miasta<
Ja się pytam: co racjonalizuje rynna Kijowska i utrzymywanie nawet w planach bariery kolejowej w Warszawie wschodniej? Demolując racjonalizuje????
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl