Blog > Komentarze do wpisu
Biuro Kultury przesłało plik naszych wystąpień do burmistrza Pragi Pn. („Pragi”) – Piotra Zalewskiego.
Dostaliśmy odpowiedź urzędową na nasze pismo w sprawie nazwy naszej dzielnicy. Zostało ono prezesłane do burmistrza Pragi Pn. wraz z plikiem przez Biuro Kultury Urzędu Miasta. Plik zawiera pismo Muzeum Historii Warszawy, które oczywiście traktowane jest jak ekspertyza, z racji szaconego papieru firmowego. Otrzymaliśmy je z poniższym emailem 1,5 roku temu.

 

----- Original Message -----

From: Barbara Rosiak

To: wodzicki@xxxxxxx.waw.pl

Sent: Tuesday, November 24, 2009 3:28 PM

 

Szanowny Panie w nawiązaniu do wcześniej  przesłanej korespondencji przesyłam  scan odpowiedzi Dyrekcji MHW. Z  pozdrowieniami Barbara Rosiak – sekretariat MHW

Pismo muzeum

Można się zapytać gdzie jest opinia kwestionująca tę ekspertyzę? Czy nikt nie zauważył, że zawiera ona nieprawdy same? Muzeum miało dość czasu na grzeczne wycofanie się po naszej odpowiedzi, jak niżej (pomyłki redakcyjne poprawiłem).

----- Wiadomość oryginalna -----

Od: Rafał Wodzicki

Do: mhw@mhw.pl

DW: Stolica ; Zycie Warszawy ; Gazeta Stołeczna ; renata.kim@infor.pl ; infopraga@infopraga.com.pl ; tpwsekretarz@hotmail.com ; muzeum.pragi@mhw.pl

Wysłano: 30 listopada 2009 18:58

Temat: Re: MHW-VI/2051/XI/09

 

Szanowna Pani Dyrektor!

    Z dużym zdziwieniem przyjęliśmy to pismo. Odpowiadam, mając upoważnienie podpisanych pod wnioskiem.

    Otóż sprowadzanie nas do roli patriotów lokalnych (niżej podpisany zrobił to dlatego, że widział niezgodność systemową, a patriotyzm lokalny do sprawa drugorzędna dla wszystkich) po szczegółowym uzasadnieniu przez nas przedstawionym, jest nie na miejscu. Owszem, Grochów jest obszarem dominującym, a to, że powstała sytuacja obecna wynika z niechlujstwa, przedwojennych układów policyjnych (stanu ówczesnej zabudowy) i poprzedniego ustroju. Na pewno był w czasie gdy dzielnica została przyłączona do Warszawy. Na pewno wszystkie inne nazwy nabrały znaczenia później i jest to znaczenie lokalne. Bylejakość tych nazw jest porażająca i krzywdzi także samą Pragę (dziś Północ).

    Tych, którzy podpisali list (gdzie wyraźnie było widać zasięg nazwy Grochów na załączonej mapce histroczynej) uspokajam: piszący ten wniosek nie zgłupieli. Przedstawiam dowody na rzekomą "niegłówność" nazwy Grochów (częściowo pochodzą nawet z wydawnictw Muzeum Historycznego): główna ulica nazywa się Grochowska i ma rogatki Grochowskie tam, gdzie kończyła się Praga, do Grochowa należała Utrata, dziś na Targówku, stacja techniczna to Kozia Górka Grochowska z Emilianowem (nazwa nie używana prócz rejestrów ze względu na to, że są tam głowice torowe), gdzie zajezdnie kolejowe noszą nazwy Grochów i Olszynka Grochowska, teren szpitala wojskowego jest po forcie XIa nazwanym Grochów, lasek Olszynka Grochowska, Grochów Fabryczny, okolice pętli tramwajowej (24  od przedwojny) to Grochów Dwór (Gocławek był poza granicami), po drugiej stronie także Grochów (dziś zajezdnia Ostrobramska), Witolin to część Grochowa, zniszczony obecnie (niby zrewitalizowany) park Znicza to tereny fortu XI Grochów Mały, Universam na Wiatracznej - Grochów (nie wiedzieć czemu), na wielu mapach i planach występuje Grochów I  i Grochów II , po dołączeniu do Warszawy tereny Pragi Płd. nazywały się Grochów i należały do XVII  komisariatu policyjnego.  Potem wyodrębniły się tereny Gocławia oraz Saskiej Kępy i to na ograniczonych terenach. Rejony urbanistyczne są oznaczone jako Grochów Północ i Grochów Południe, osiedle nazywa się Przyczółek Grochowski. Jest to centralny i największy obszar dzielnicy obejmujący ok. 60% powierzchni Pragi Południe.  Pragą jest tak tu naprawdę tylko teren Kamionka, który znalazł się po tej stronie na tej samej zasadzie, co Utrata po tamtej. 

    Na terenie Pragi Północ występowały nazwy Praga i Praga II. Zawsze mówiąc o Pradze myśli się o Pradze Północ, a Michałów, czy Szmulki nie chcą jej zastąpić, bo są tylko jej częścią. Próby połączenia są sztuczne podobnie do pojęcia wspólny bilet - zupełnie nie mającego nic z prawdą - i wynikają z tego bałaganu nazewniczego i językowego, który zwalczamy. Tereny kolejowe i wieloletnie zaniedbania wprowadziły pewne zmiany uniemożliwające bardzo dokładną odpowiedniość, ale nikt tego nie wymaga od nazw tego typu. Porażające jest jednak to, że gazetka dzielnicowa Mieszkaniec ma Rembertów, a nie ma Grochowa w winiecie!!! Podobnie na planiku na stronie 12 w Atlasie Historycznym!!! I to, mimo że jest to jeden z najważniejszych elementów tożsamości miasta.

    Zadziwia mnie jednak najbardziej to, że właśnie Muzeum Historycznemu na tym nie zależy, a nikt nie widzi potrzeby szczegółowego uzasadanienia uwzględniającego wszystkie aspekty sprawy. Jako specjalista systemowy od siebie mogę dodać, że nad wszystkim aspektami żeśmy się zastanawiali. I to wszystko upada bez ŻADNEJ poważnej argumentacji. Po prostu do wszystkiego wszyscy się przyzwyczaili i teraz wypada naginać sprawę do podpisywania niewyobrażalnych trudności.

    Podkreślam, że tego typu pisma, wg moich badań naukowych, są stałym (98%) sposobem hamowania wszystkich bardziej skomplikowanych rzeczy. Ludzie na ważnych stanowiskach powtarzają wtedy bardzo potoczne sądy i próbują robić wrażenie, że piszący akurat na tym się nie zna, bo oni się znają. Sens logiczny tego typu pisania jest "dajcie nam spokój". To jest schemat!  Rzeczowa (naukowa) dyskusja jest niemożliwa jeśli traktuje się  adwersarzy jako jakichśtam patriotów lokalnych do poklepania po ramieniu i próbuje manipulować nimi. Nasz list był napisany przez ludzi rozumiejących te sprawy, a nie przypadkowych.

    Wstrząsające. Właśnie Muzeum Historyczne powinno nas popierać, a nie zajmować się wydumanymi konsekwencjami, których na pewno będzie mniej niż przy wydzielaniu z Pragi Południe np. Wawra i Rembertowa. Gocław, Saska Kępa itp. nie mają nic wspólnego z Pragą prócz prawobrzeżności. Z Grochowem - owszem. Są też nazwami wyraźnie lokalnymi i wyraźnie wyodrębnionymi i to tak naprawdę niedawno, jako większe dzielnice. A niezgodność systemowa oznacza niezgodność historyczną, fonetyczną, logiczną, ergonomiczną, a także z elementarną prawdą. o zasadach nazywania dzielnic administracyjnych już nie mówimy. Ile powierzchni Ochoty zawiera (Stara) Ochota i dlaczego tak się nazywa? Czy 80%, czy 90%, czy tylko 50%? Oczywiście, że nie. Na Ochocie mieszkała niżej podpisana moja matka (powstaniec Reduty Kaliskiej, do dziś patriotka Ochoty)  i dokładnie wiemy, gdzie była "zła ulica". Jak to możliwe, że Szczęśliwice czy Rakowiec są  częścią Ochoty, a i większość Pola Mokotowskiego? Czemu Pani Dyrektor nie protestuje? Ile jest Mokotowa w Mokotowie? A Wilanów?

    Kwestia problemów wynikających z nieudolności w zmianach tego typu nie powinna interesować muzeum, które ma ją odnotować, jeśli zajdzie. Podobnie jak naszą inicjatywę. Nie powinno Muzeum propagować nieprawdy. Część podpisanych nie jest związanych z Grochowem, a jedynie zależy im na prawdzie historycznej i porządku w naszym mieście i państwie jest o to często trudno, ze względu na takie odpowiedzi.

     Dlatego też podtrzymujemy nasz wniosek w całej rozciągłości. Ani jeden argument nie przemawia przeciwko. Natomiast należy się dziwić, że w swoim czasie historycy nie doprowadzili do tej zmiany np. wraz z wydzielaniem dzielnic Wawer i Rembertów. Teraz można to traktować jako chęć ukrycia zaniedbania pod pozorem wielu słów.

    Ja miałem przekonanie, że z Muzeum współpracuję i dlatego uważałem za stosowne przekazać tę informację, ale teraz jest mi dziwnie. Jako działacz, z otrzymywanych od urzędników pism w różnych sprawach dowiaduję się, że na niczym się nie znam.  Dziwnym trafem potem okazuje się, że owszem, miałem rację. Niestety, zło wtedy uczynione jest skrzętnie skrywane, gdyż nikt nie chce brać odpowiedzialności.

    Jako specjalista eksploatacji (wiem, że większość zarządzających eksploatacją nie wie nic o eksploatyce) twierdzę, że nazwy typu Praga Płn. i Płd. wprowadzają wiele zamętu ze względu na zupełną sprzeczność z ergonomią odczytu. I tylko ten argument powinien skłonić do myślenia, jeśli nie prawda historyczna. Historykom często wydaje się, że inżynier o tym nie ma pojęcia. Ja bardzo proszę traktować nas poważnie: nikt nie podpisał byle czego.

    Z poważaniem

   

(-) Rafał Wodzicki , ekspert eksploatacji, redaktor

_________________________________________________________________________________

Eksploatacja jest najczęściej podejmowanym działaniem człowieka.... i dlatego większości wydaje się, że jest ona łatwa z założenia

 

PS Po napisaniu uświadomiłem sobie, że może autor  tego pisma pomylił historyczny zasięg Grochowa z obszarem Miejskiego Systemu Informacyjnego, który jest cokolwiek inny, jako że sens tego systemu jest też inny. Takie obszary są mniej więcej równe i nazwy powinny się wyraźnie różnić. O to też chodzi we wnioskowanej przez nas zmianie, tylko w innym wymiarze, co powinno być rozumiane przez Muzeum.

 

Otrzymują:

Sygnatariusze wniosku

 

            Żadnej reakcji nie było. I nie ma jej w nadesłanym pliku, a więc oprotestowana opinia Muzeum jest nadal używana jako fałszywy dowód! Dodać można, jak to już rozważaliśmy, że w piśmie MHW błąd popełniono na skutek nieświadomości, że nazwa obszaru MSI Gocławek obejmuje w większości tereny Grochowa!!! Muzeum nie wypada popełniać takich błędów, choć wydawcy planów zaczynają używać nazw MSI jako jedynych, nie rozumiejąc ich znaczenia. Po prostu szukając schamatów.

W pliku zawarta jest opinia radcy prawnego w kwestii sposobu zmiany nazw, którą publikujemy.

Natomiast brak jest opinii w sprawie sposobu naprawy oczywistych błędów i obrony przed ich popełnianiem. Bo czyż jeśli mieszkańcy zagłosują nadać dzielnicy nazwę będącą brzydkim wyrazem to należy się na to zgodzić. Tu ktoś zadecydował, zgodnie z prawem, aby nadać dzielnicy nazwę bez sensu, przez co druga dzielnica (od której nazwy ta nazwa bez sensu jest wywiedziona) musi mieć nazwę bez sensu. Czy taki jest sens prawa? Czy najdrobniejsza zmiana wymaga wieloletnich walk postronnych ludzi?

Jako uzupełnienie wspomnianego pliku dosłałem wydruk powyższego emaila do Muzeum do Biura Kultury UM oraz do burmistrza dzienicy Praga Pn. wraz z pismem, jak niżej.

-------------------------------------------

Pan Piotr Zalewski

Burmistrz Dzielnicy Praga Pn.

Warszawa 30 maja 2011 r.

Dotyczy: KU-D-SKO-6625-20-3/11

Szanowny Panie Burmistrzu!

Ponieważ otrzymał Pan z Biura Kultury plik dotyczący nazw dzielnic Praga-nie-Praga-Pn. i Grochów-nie-Praga-Pd., spieszę go uzupełnić o naszego emaila, będącego odpowiedzią na pismo Muzeum Historycznego Miasta Warszawy, zwierającego wiele nieporawd i na które nie było żadnej reakcji Muzeum. Zupełnie jakby chciało ono, aby jego nieprawdziwa opinia funkcjonowała nadal jako ekspertyza, co dzieje się w niniejszym pliku. Brak jest też reakcji UM na takie oczywiste nieprawdy. Wynika to albo z tego, że nieprawdy te nie zostały dostrzeżone (!), albo z niechęci do podejmowania krytyki Muzeum i zgody na dlasze funkcjonowanie takiej „ekspertyzy”.

Z rozmów ze znawcami tematu mamy opinie wyłącznie pozytywne w stosunku do naszego projektu. Natomiast można się spotkać z opiniami powierzchownymi typu Praga jest jedna, nie należy dzielić, dostaniemy mniej pieniędzy na inwenstycje, my Saska Kępa nie chcemy być Grochowem itp. Są one całkowicie nieprofejonalne i opierają się na niezrozumieniu poziomów nazewnictwa oraz wytworznych nawykach (każdy system broni się przed zmianą).

Ponieważ sprawa dotyczy waszej dzielnicy administracyjnej („okręgu”), która przecież po zmianie nazwy na Grochów nie powinna się nazywać dalej Praga Pn., oczywista jest konieczność zrozumienia tematu także tam. Jest to nasza wspólna sprawa: tak prawobrzeżna, jak i warszawska. Wszelkie dane są na blogu http://grochowniepragapd.blox.pl oraz na fejsbuku: Grochów nie Praga Pd. – Praga nie Praga. Pn.

Podkreślam, że rozważaniom – zgodnym z przepisami - powinna podlegać sprawa zgodności z zasadami stosowanymi w Warszawie, a nie to jak by ktoś chciał ze względu na miejsce zamieszkania, czy np. większą aktywność swojej dzielnicy fukcjonalnej i przyzwyczajenia wynikłe z długotrwałości. Obecna, czwarta już wersja Prag Pn. i Pd. jest najbardziej nieprawdziwa i to nie tylko ze względów kulturalnych.

Z poważaniem – w imieniu wnioskodawców

(-) Rafał Wodzicki

-------------------------------------------------

Mamy nadzieję, że upowszechnianie wiedzy zaowocuje uporządkowaniem spraw nazewnictwa, zepsutego na skutek wieloletniego zacierania istoty rzeczy. Patriotami lokalnymi jedni są, a drudzy nie, ale ma być porządek potrzebny wszystkim. Także Pradze: u nas mówiąc o Pradze, mówimy o okolicach Targowej i Jagiellońskiej.

czwartek, 02 czerwca 2011, aph521

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: , *.adsl.inetia.pl
2017/07/07 20:48:25
Niestety, nic z tego nie wynikło. Adresat udał, że sprawy nie ma.
(C) Wszystkie prawa zastrzeżone. Katalog-blogow.pl